Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego przyjęła 11 września 2026 roku uchwałę o rozpoczęciu projektu badawczego dotyczącego nowego wzoru znaku D-51a. Rozwiązanie pojawi się na wybranych odcinkach autostrad i dróg ekspresowych, na których działa automatyczna kontrola średniej prędkości.
Nie oznacza to jeszcze ogólnopolskiej wymiany oznakowania. Zmieniona tablica zostanie zastosowana eksperymentalnie, a wyniki badań zdecydują, czy rozwiązanie powinno zostać na stałe wprowadzone do przepisów.
Dwie informacje na jednym znaku
Obecny znak D-51a informuje kierowców o początku odcinka, na którym średnia prędkość pojazdu jest automatycznie kontrolowana. Nowy wariant zostanie uzupełniony o odwzorowanie znaku B-33 „ograniczenie prędkości”.
Symbol znajdzie się w dolnej lewej części niebieskiej tablicy. Umieszczona na nim liczba będzie odpowiadała ograniczeniu obowiązującemu na danym fragmencie trasy. Widoczna na zaprezentowanym projekcie wartość 70 km/h jest więc przykładem – na poszczególnych odcinkach ma być dostosowywana do rzeczywistego limitu.
Nowe oznakowanie nie będzie ustanawiało innej prędkości. Jego zadaniem będzie czytelne przypomnienie kierowcy, jaki limit obowiązuje na odcinku objętym kontrolą.
Ma ograniczyć gwałtowne hamowanie
Pomysł jest odpowiedzią na sygnały dotyczące dezorientacji kierowców. Po zauważeniu oznakowania odcinkowego pomiaru część osób gwałtownie zwalnia albo jedzie znacznie wolniej, niż pozwalają przepisy. Na drogach szybkiego ruchu duże i nagłe różnice prędkości mogą stwarzać dodatkowe zagrożenie.
Badanie ma pokazać, czy przekazanie dwóch informacji w jednym miejscu wpłynie na zachowanie kierujących. Eksperci porównają sytuację przed zamontowaniem oznakowania doświadczalnego i po jego zastosowaniu.
Analizowane będą między innymi prędkości pojazdów, częstotliwość oraz intensywność zmian prędkości, przypadki gwałtownego hamowania, liczba naruszeń obowiązujących ograniczeń, a także liczba, rodzaj i przyczyny zdarzeń drogowych.
Badania potrwają do końca 2028 roku
Projekt poprowadzi Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. W przedsięwzięciu uczestniczyć będą również Komenda Główna Policji, Główna Inspekcja Transportu Drogowego, Instytut Badawczy Dróg i Mostów oraz Instytut Transportu Samochodowego.
Zgodnie z zapowiedziami badania mają potrwać do końca 2028 roku. Dotychczas nie przedstawiono szczegółowej listy odcinków, na których zostanie zastosowane eksperymentalne oznakowanie.
Jak działa odcinkowy pomiar prędkości?
Odcinkowy pomiar nie sprawdza prędkości pojazdu wyłącznie w jednym punkcie. System rejestruje czas wjazdu i wyjazdu z kontrolowanego fragmentu drogi, a następnie oblicza średnią prędkość przejazdu. Kierowca powinien więc przestrzegać ograniczenia na całym nadzorowanym odcinku, a nie tylko w pobliżu kamer.
Jeżeli testy potwierdzą, że dodatkowa informacja ogranicza gwałtowne reakcje kierowców i poprawia bezpieczeństwo, zmieniony wzór znaku D-51a może zostać uwzględniony w przepisach i w przyszłości pojawić się na kolejnych drogach.

10 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bardzo dobrze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przecież ja wiem jakie jest ograniczenie prędkości na danym odcinku drogi. A gdy wjeżdżam na OPP to zawsze zwalniam do 50 km/h i jadę tak długo, aż się OPP skończy. Natomiast przy fotoradarach zawsze zwalniam do 30 km/h. Nigdy mnie nie złapią.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W dobrych warunkach mógłbyś jechać nawet sporo szybciej niż piszesz. Ale skoro tak wolisz to nic nikomu do tego. Poruszasz się prawidłowo to masz do tego pełne prawo. Problem są ci, którym się zawsze gdzieś spieszy i w nosie mają ograniczenie prędkości, czy inne przepisy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W końcu coś mądrego a to w ostatnich latach rzadkość
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
w końcu coś o co kierowcy prosili a nie tylko dokręcanie śruby, co prawda odcinkowy pomiar jest absurdem ale jak już musi być to dobrze że zmieniają oznakowanie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
OPP nie jest absurdem. Jeden do jednego w argumentach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Właściwie co tu badać? Dla większości kierowców – tej normalnej, milczącej większości – będzie to zmiana na lepsze, a do głąbów przekaz nie trafi. Wprowadzać w całym kraju.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na znaku będą często dwie wartości bo ciężarówki mają inny limit. oj będą jaja.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jest kilka innych znaków czy sytuacji, w których znaki nie dotyczą np. pojazdów ciężarowych. Ale kierujący (tym bardziej zawodowi) powinni o tym wiedzieć. Po to mają prawo jazdy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Autostrady i drogi ekspresowe.. jak sama nazwa mówi są to drogi szybkiego ruchu!
Więc jaki jest cel budować takie grogi gdzie montuję się fotoradar i umieszcza znaki nakazujące jazdę atutem do prędkości 70 km/h?
Przecież to jest bezsensu..
Na lokalnej szybciej się jeździ!
Może wprowadźmy na autostradach ograniczenia do 50 km/h a na płatnych do 40 km/h będzie bezpieczniej…🤣🤣🤦