W piątek 11 września maszyniści w całej Polsce mają zwalniać przed przejazdami kolejowo-drogowymi. Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce zaapelował, aby wszystkie pociągi pokonywały je z prędkością nie większą niż 20 km/h. To reakcja środowiska kolejowego na serię niebezpiecznych zdarzeń, w tym tragiczny wypadek w Sokolnikach Suchych na Mazowszu.
Do wypadku w Sokolnikach Suchych doszło 9 września. Pociąg PKP Intercity relacji Lublin–Szczecin zderzył się na przejeździe kolejowo-drogowym z samochodem ciężarowym. Skład wykoleił się, a w wyniku zdarzenia zginęła jedna osoba. Kilkanaście osób zostało poszkodowanych, a wśród ciężko rannych znalazł się również maszynista pociągu. Ofiarą jest kobieta z okolic Lublina.
Tragiczne zdarzenie stało się impulsem do zdecydowanej reakcji związkowców. ZZM przekroczenie przejazdów z maksymalną prędkością 20 km/h zaplanował na całą dobę, od godz. 00:00 do 23:59. Apel obejmuje wszystkie przejazdy kolejowo-drogowe, niezależnie od ich kategorii.
Nie chodzi tylko o jeden wypadek
Maszyniści podkreślają, że środowa tragedia jest kolejnym sygnałem wskazującym na problemy z bezpieczeństwem na kolei. Związkowcy od dłuższego czasu zwracają uwagę na sytuacje, w których pracownicy prowadzący pociągi zgłaszają nieprawidłowości dotyczące infrastruktury lub urządzeń sygnalizacyjnych.
W lipcu ZZM wskazywał, że maszyniści powinni być traktowani jako ważne źródło informacji o stanie infrastruktury. Według przedstawicieli kolei część zgłoszeń przekazywanych przez maszynistów rzeczywiście potwierdza konieczność podjęcia prac utrzymaniowych.
Związkowcy zwracają również uwagę na rosnącą liczbę obowiązków nakładanych na maszynistów. Ich zdaniem dodatkowe czynności wykonywane podczas służby mogą odciągać uwagę od podstawowego zadania, jakim jest bezpieczna obserwacja szlaku i prowadzenie pociągu.
20 km/h na każdym przejeździe
Planowana akcja może być odczuwalna nie tylko przez pasażerów kolei. Wolniejsze przejazdy pociągów przez skrzyżowania torów z drogami oznaczają, że rogatki będą zamknięte przez dłuższy czas. W miejscach o dużym natężeniu ruchu może to prowadzić do powstawania większych niż zwykle kolejek samochodów. Możliwe są również dodatkowe opóźnienia pociągów.
Z punktu widzenia maszynistów nie jest to jednak cel sam w sobie. Związek przedstawia akcję jako sposób zwrócenia uwagi na problem bezpieczeństwa i konieczność podjęcia zdecydowanych działań.
W apelu skierowanym do maszynistów znalazły się również zalecenia dotyczące bezwzględnego przestrzegania obowiązujących procedur, dokładnego sprawdzania dokumentów i rozkładów jazdy oraz unikania pośpiechu przy odjeździe ze stacji. ZZM zaleca także całkowite powstrzymanie się od korzystania z telefonu podczas prowadzenia pociągu.
Ministerstwo zapowiada zmiany
Do sprawy odniósł się minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Resort zapowiada zaostrzenie przepisów dotyczących bezpieczeństwa na przejazdach i większą presję na kierowców. Minister jednocześnie ocenił, że planowana przez maszynistów forma protestu może być zbyt radykalna i zaapelował o rozmowy.
Władze wskazują m.in. na rozwój systemów automatycznego rejestrowania wykroczeń na przejazdach, ograniczanie liczby przejazdów kategorii D oraz zwiększanie uprawnień służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.
Będą opóźnienia pociągów
Na planowane działania maszynistów zareagował również zarządca infrastruktury, czyli spółka Polskie Linie Kolejowe. Jej przedstawiciele wskazują, że realizacja tych działań może przyczynić się do powstania znaczących opóźnień pociągów pasażerskich zarówno w ruchu lokalnym, jak i dalekobieżnym.
– Działania takie mogą wpłynąć na dużą dezorganizację realizacji rozkładów jazdy oraz utrudnić podróżowanie koleją setkom tysięcy pasażerów. Prosimy pasażerów o bieżące monitorowanie rozkładu jazdy pociągów na Portalu Pasażera – czytamy w przesłanym nam komunikacie.
Zarządca infrastruktury kolejowej dodał, że analizuje sytuację i zamierza rozważyć wyciągnięcie adekwatnych konsekwencji prawnych wobec podmiotów i osób odpowiedzialnych za ewentualną destabilizację funkcjonowania polskiej sieci kolejowej.
19 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przecież kierowcy to idioci, jak koła poczują tory to nagle mózg im wyparowuje
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To rozumiem, że pasażerowie dostaną odszkodowania za opóźnione pociągi?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakbyś jechał takim pociągiem……
Jakie odszkodowania??? *** tu o ludzi chodzi a nie o jakiegoś tyrnietego kierowcę co 5 minut nie poczeka🤬🤬🤬
Kup se koło
Dobrze radze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No tak. Postaraj się raz z wnioskiem do centrali.. tyle.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kraj się będzie rozwijał jeżdżąc wolniej .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wolniej, ale dzięki temu dokładniej!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niestety pociągi coraz szybciej jeżdżą i biją rekordy a niektóre przejazdy nadal w latach osiemdziesiątych.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Solidaruchy przez 35 lat tak zreformowały pkp, że pociąg z Lublina jedzie do Stolycy dłużej niż w latach 80-tych, to co się dziwić, że przysępili na szlabanach na rogatkach?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jaką odpowiedzialność mają maszyniści….. i jak bardzo mają uważać…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chleb żytni na zakwasie dzisiaj w biedrze za 2,99 jak kupisz 2.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oby konsekwencje takich zapowiedzianych działań były dotkliwe. Zapowiedziany protest nie tylko uderzy w pasażerów ale również w ruch kołowy w okolicach przejazdów kolejowych.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A to musi być protest żeby w pkp były opoznienia ??? Przeciez to norma. Mogą być tylko większe opoznienia
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A kiedy kolwiek pociągi były o czasie?
Żadna różnica czy zwolnią czy nie..
I tak się notorycznie spóźniają!