Skala popularności kolei w Polsce jest wyraźna. W 2025 roku z usług transportu kolejowego skorzystało niemal 439 mln pasażerów. To o 7,7 proc. więcej niż rok wcześniej i jednocześnie najlepszy wynik od 30 lat.
Na rosnące zainteresowanie podróżami pociągami wpływa kilka czynników. Jednym z najważniejszych jest rozwój siatki połączeń. Pociągi docierają do coraz większej liczby miejscowości, a część wcześniej zawieszonych tras jest przywracana. Dzięki temu podróż koleją staje się realną alternatywą nie tylko dla mieszkańców największych miast.
Znaczenie ma również modernizacja infrastruktury. Na wielu trasach czas przejazdu jest coraz krótszy, a nowoczesne i zmodernizowane składy zapewniają większy komfort podróżowania. Dla pasażerów istotne są także takie udogodnienia jak klimatyzacja, gniazdka czy dostęp do internetu.
PKP Intercity również bije rekordy
Rosnące zainteresowanie koleją dobrze widać na przykładzie PKP Intercity. W 2025 roku przewoźnik przewiózł 89,2 mln pasażerów, ustanawiając wówczas najlepszy wynik w historii spółki.
Rekordowo zapowiada się również obecny sezon letni. PKP Intercity obsługuje nawet 560 połączeń dziennie, co jest kolejnym rekordem. Tylko w lipcu 2026 roku z usług przewoźnika skorzystało blisko 9,5 mln pasażerów. To o 9 proc. więcej niż w lipcu 2025 roku, o 20 proc. więcej niż w 2024 roku i aż o 34 proc. więcej niż w 2023 roku.
Pasażerski rekord został ustanowiony także podczas długiego sierpniowego weekendu. W tym okresie pociągi PKP Intercity przewiozły 1,66 mln osób.
Kolej chce nagradzać lojalnych pasażerów
Przewoźnik szuka również nowych sposobów, aby zachęcać Polaków do częstszego korzystania z pociągów. Jednym z nich jest uruchomiony 22 kwietnia program „Moje IC” – pierwszy w Polsce program lojalnościowy w branży kolejowej.
Zasady są proste: pasażerowie otrzymują punkty za zakup kwalifikujących się biletów, a następnie mogą wymienić je na darmowe przejazdy pociągami PKP Intercity.
Podstawowym sposobem zdobywania punktów jest kupowanie biletów. Za każdą złotówkę wydaną na bilet kwalifikujący się do programu pasażer otrzymuje 4 punkty. Dodatkowe punkty można zdobyć m.in. za dołączenie do programu, uzupełnienie dodatkowych danych, a także w rocznicę dołączenia do „Moje IC” i w dniu urodzin.
Zgromadzone punkty są ważne przez 24 miesiące od momentu ich aktywacji i można je wykorzystać na darmowe bilety na przejazdy pociągami PKP Intercity.
Ponad pół miliona uczestników w 100 dni
Pierwsze miesiące funkcjonowania programu pokazują, że pomysł spotkał się z dużym zainteresowaniem pasażerów.
W ciągu pierwszych 100 dni „Moje IC” zgromadziło ponad 537 tys. uczestników, którzy zebrali łącznie blisko 990 mln punktów. Z tego 16,4 tys. użytkowników już zdecydowało się wykorzystać swoje punkty. Wykonano już 33,3 tys. transakcji zakupu biletów za punkty.
Liczby pokazują, że program szybko zyskał popularność, a dla części pasażerów dodatkowe korzyści mogą być kolejnym argumentem przemawiającym za wyborem pociągu.
6 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Cholerna kolej. Wpadli na genialną myśl, żeby sprzedawać bilety bez miejscówek w pociągach z miejscówkami. Rezultat jest taki, że dodatkowi pasażerowie blokują korytarze i przejścia w wagonach bezprzedzialowych, wisząc nad siedzącymi. A kolej zaciera łapy i chwali się statystykami, zamiast dołączyć dodatkowe wagony.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
IC „Zamoyski”, któremu zniknął wagon pierwszej klasy. To było bodaj 14’go. Piątek. Pociąg aż nad Pomorze, ale co tam. Ludzie z miejscówkami mogą stać w korytarzach i kiblach. Retro klimat lat 90’tych.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po prostu osoby z 2025 czekaly do teraz na pociag 😉
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Miałam okazję ostatnio potestować te nasz cudowne koleje. Nie jest źle, gdybyśmy zapomnieli o:
1. Opóźnienia – każdy z 4 różnych pociągów, którymi miałam okazję podróżować miał opóźnienie od 10 do 70 minut.
2. Dopuszczenie zakupu biletu przez Internet, bez rezerwacji miejscówki, co w konsekwencji wywołuje tłok, jak w Indiach.
3. Brak klimatyzacji z powodu awarii nie skutkował wycofaniem wagonu z czasowej eksploatacji, a jedynie obsługa pociągu zlitowała się nad pasażerami i próbowała przesadzać pasażerów do wagonów z klimatyzacją i rozdawać wodę pozostałym w uszkodzonym wagonie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Że jeszcze rudy nie policzył, że się jednak nie opłaca ? Jeszcze nie na skraju bankructwa? Przecież DB wejdzie jeśli się nie będzie naszym opłacać,. Do wyborów trochę czasu jest, to jest możliwość koleje też rozkraść.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja zaczęłam jeździć pociągami bo poprostu jest taniej. Wrocław czy Gdańsk: czas dojazdu ten sam, cena: 220 w obie strony.Za paliwo poszłoby 500, 600. Do tego czytam sobie zaległe notatki, oglądam webinary. Więc dla mnie na plus! Nawet jak boltami jeżdżę na miejscu to jest taniej niż autem.
Fakt, w pociągach masa ludzi siedzi na podłodze co skutecznie utrudnia przemieszczanie się no ale pamiętam czasy gdy to było normą więc nie robi na mnie większego wrażenia.
Jakie minusy ma kolej? Brak punktualności. Kupujesz bilet przodem do kierunku jazdy- jedziesz tyłem. Kupujesz w wagonie bez przedziałów- zamienią wagon przedziałowy, w którym nie ma tych numerów miejsc i konduktor lata jak obłąkany i szuka miejsc dla ludzi, a jak zabrakło to siedzą na korytarzu). Ale wolę tak niż płacić 5 stów za paliwo.