Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Sarna na terenie szkoły muzycznej w centrum Lublina. Zwierzę szukało pożywienia

W niedzielę centrum Lublina pojawiła się sarna. Zwierzę zostało zauważone na terenie szkoły muzycznej przy ul. Narutowicza. Nagrania i zdjęcia z tego zdarzenia przekazał Czytelnik.

fot. nadesłane Czytelnik

Nietypowe zdarzenie w śródmieściu

W niedzielę na teren Szkoły Muzycznej I i II st. im. Tadeusza Szeligowskiego w Lublinie weszła sarna. Zwierzę przebywało w obrębie ogrodzonej posesji w ścisłym centrum miasta, co zwróciło uwagę naszego Czytelnika znajdującego się w pobliżu. Cała sytuacja została udokumentowana na zdjęciach oraz nagraniach wideo.

Obecność dzikiego zwierzęcia w tak zurbanizowanym miejscu może wydawać się zaskakująca, jednak w okresie zimowym podobne zdarzenia nie należą do rzadkości. Sarny oraz inne zwierzęta leśne coraz częściej pojawiają się na terenach miast, zwłaszcza gdy warunki w ich naturalnym środowisku stają się trudne.

Zima wypycha zwierzęta z lasów

Zimą dostęp do naturalnego pożywienia jest wyraźnie ograniczony. Pokrywa śnieżna utrudnia zwierzętom dotarcie do roślin, a niskie temperatury zwiększają zapotrzebowanie energetyczne organizmu. W takich warunkach sarny przemieszczają się na tereny, gdzie łatwiej znaleźć pokarm. Przyciągają je ogrody, parki, trawniki, a także krzewy i roślinność ozdobna rosnąca w przestrzeni miejskiej.

Dodatkowo miasta oferują nieco łagodniejsze warunki mikroklimatyczne. Zabudowa osłania przed wiatrem, a odśnieżone chodniki i ulice ułatwiają poruszanie się. To sprawia, że dla zwierząt wejście do miasta bywa sposobem na przetrwanie najtrudniejszego okresu w roku.

Jak zachować się, widząc dzikie zwierzę w mieście

W przypadku spotkania sarny lub innego dzikiego zwierzęcia w mieście należy przede wszystkim zachować spokój. Nie wolno podchodzić zbyt blisko ani próbować dotykać czy dokarmiać zwierzęcia. Nawet jeśli wygląda na spokojne, jest to nadal dzikie zwierzę, które w sytuacji stresu może zachować się nieprzewidywalnie.

Nie należy również próbować samodzielnie przepędzać zwierzęcia. Gwałtowne ruchy, krzyki czy próby zaganiania mogą spowodować panikę. Przestraszona sarna może wpaść na ogrodzenie, samochód lub szybę budynku, powodując zagrożenie zarówno dla siebie, jak i dla ludzi.

Jeśli zwierzę znajduje się w miejscu, gdzie może stwarzać niebezpieczeństwo – na przykład przy ruchliwej ulicy, na terenie szkoły lub wśród zabudowy, z której nie może się wydostać – należy powiadomić odpowiednie służby. W takich sytuacjach interweniują najczęściej straż miejska, policja lub specjalistyczne jednostki zajmujące się odławianiem dzikich zwierząt. Służby dysponują odpowiednim sprzętem i doświadczeniem, aby bezpiecznie przeprowadzić zwierzę w spokojniejsze miejsce lub umożliwić mu powrót do naturalnego środowiska.

To nie odosobnione przypadki

Eksperci podkreślają, że wraz z rozwojem miast i kurczeniem się naturalnych siedlisk, podobnych zdarzeń może być coraz więcej. Zwierzęta uczą się funkcjonować w pobliżu ludzi, a granica między terenami zurbanizowanymi a środowiskiem naturalnym staje się coraz mniej wyraźna.

Dlatego tak ważne jest, aby mieszkańcy reagowali rozsądnie i odpowiedzialnie. Zachowanie dystansu oraz szybkie powiadomienie służb w razie potrzeby to najlepszy sposób, by zapewnić bezpieczeństwo zarówno ludziom, jak i dzikim zwierzętom, które coraz częściej pojawiają się w przestrzeni miejskiej.

21 komentarzy

  1. Stary niedźwiedź mocno śpi
    Odpowiedz

    Muzykalna sarna wlazła w krzaki i zagrała „dylu, dylu na badylu”.

  2. Cieee chorrrobaa...
    Odpowiedz

    Bardzo światła myśl: „Zwierzę szukało pożywienia”.
    A ja głupi, już myślałem, że polazło tam po nauki muzyczne

  3. Rambo z lasu
    Odpowiedz

    Przyszła do bandyty lesniczego ktory wyciął jej las i do patodewelopera ktory zabudował jej pole bublem chałupopodobnym.

    1. Jerzy
      Odpowiedz

      Lasów przybywa w Polsce, więc te bajki wciskaj troglodytom

  4. lost
    Odpowiedz

    Nie „Zima wypycha zwierzęta z lasów”, tylko saren jest za dużo i just wszystko wyjadły w lasach.

    1. Jerzy
      Odpowiedz

      Saren jest dużo za dużo. One nie szukają pożywienia w lesie, tylko tam gdzie jest ono łatwo dostępne – na polach i w miastach.

  5. ...
    Odpowiedz

    Nie sarna jest ma terenie szkoły, tylko szkoła na terenie sarny.
    Nie róbcie ludziom siana z mózgów.

    1. Jerzy
      Odpowiedz

      Siano zamiast mózgu ma głównie osoba która wypisuje takie bajki. Jeśli chcesz, to nie mieszkaj w domu, tylko wracaj do lasu.

  6. Xxxx
    Odpowiedz

    Zdjęcie zrobić i do gazety,a pomoc gdzie?
    Jak Wam dziecko ,pies zgubi to fotka i tyle?
    Info ,że wzywać służby i co wezwał ktoś.
    Zrobienie fotki i przesłanie to tyle ile jeden telefon do służb …czy to takie trudne
    Tylko fotki fotki
    Jest zima ciężka,zwierzęta też cierpią
    Co bez natury nas czeka ?
    Nie dbamy ,w d…mamy zwierzęta
    Przyszła śpiewać ,ale śmieszne

    1. Jerzy
      Odpowiedz

      Wyjedź sobie na zachód Europy to zobaczysz ile tam jest zwierząt. My stajemy się dzikim krajem przez taką głupotę.

      1. Muzyk
        Odpowiedz

        Szkoła powiadomiła odpowiednie służby i sarna została odłowiona. Nikt jej nie straszył, nie niepokoił, spokojnie sobie chodziła po terenie ogrodzonym, nie groziły jej samochody. Została odłowiona zanim dzieci i młodzież pojawiły się na terenie szkoły. W szkole nie ma stołówki, zatem nie przyszła na śniadanko, ani obiadek 😉

  7. Redaktor naczelny
    Odpowiedz

    A gdzie mysliwi tylko zabijać umja a pomoc nie bandyty won z lasu

    1. Jerzy
      Odpowiedz

      Saren jest mnóstwo. Mnożą się jak króliki bo mają bardzo duże ilości pożywienia na polach rolników, a ich redukcja jest minimalna

    2. cosik
      Odpowiedz

      Mysliwi dokarmiają tylko jakiś mądry taki jak ty popalił paśniki w lasach dookoła lublina

  8. lubelak
    Odpowiedz

    A przynajmniej dali jej coś odpowiedniego do jedzenia? Przychodząc aż tu straciła energię, co może być decydujące dla przeżycia kolejnych mroźnych nocy. Może na drogach wędrówki dzikich zwierząt do miasta powinny zostać ustawione odpowiednio wcześniej paśniki, żeby nie narażać zwierzyny na potrącenie przez samochód?

    1. Jasny Gwint !!!
      Odpowiedz

      lubelak – ja tak z czystej ludzkiej ciekawości zapytam: A ile dołożysz z własnej kasy na proponowane paśniki, no i do tych paśników ?
      Bo pomysł każdy rzucać może, ale z pieniędzmi na realizacje tych pomysłów jest już gorzej.
      A bywa, że znacznie gorzej.

  9. Osoba komentująca J
    Odpowiedz

    Ja to widzę inaczej To pyszne koszerne jedzonko przyszło w okolicę stołówki szkoły muzycznej.

  10. Agnieszka
    Odpowiedz

    Kiedyś było dokarmianie zwierząt w lesie, teraz wątpię aby było. Biedne zwierzątka.

    1. Jerzy
      Odpowiedz

      Gdyby nie nie było pożywienia, to by ich tyle nie było. Teraz mają ciężej, bo wszystko śniegiem przysypane

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia