Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Nie tylko Kazimierz Dolny. Tak wyglądał strażacki śmigus dyngus w Poniatowej, Sulowie, Dysie i Bełżycach (zdjęcia, wideo)

Od lat strażacki śmigus-dyngus ściąga do Kazimierza Dolnego tłumy mieszkańców regionu oraz turystów z różnych stron Polski. Z podobną inicjatywą można spotkać się też w wielu innych miastach i miejscowościach, gdzie działania druhów również cieszą się dużym powodzeniem.

fot. lublin112.pl

W Bełżycach, Poniatowej, Dysie oraz w Sulowie i Puławach strażacy z miejscowych jednostek OSP zorganizowali lany poniedziałek w widowiskowej formie. Ku uciesze najmłodszych, a także wielu nieco starszych mieszkańców, nie szczędzili wody. A pogoda dziś ku temu wyjątkowo sprzyjała. To sprawiło, iż raczej nikt nie bał się zmoczenia a niektórzy nawet starali się zmierzyć ze strażakami używając własnego sprzętu.

W Poniatowej lany poniedziałek w wykonaniu strażaków zorganizowano już drugi raz. W ubiegłym roku druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej Poniatowa-Wieś, którzy od lat polewali posesje aby mieszkańcom dopisywało szczęście dodatkowo zawitali właśnie do miasta, gdzie tego typu wydarzenie zorganizowali se swoimi kolegami z OSP Poniatowa – Miasto. W tym roku do działań dołączyła się jeszcze jednostka OSP Kraczewice. Na placu przy ul. Brzozowej oczekiwało na nich sporo dzieci i młodzieży.

Doskonała atmosfera panowała także w Sulowie w gminie Zakrzówek w powiecie kraśnickim. Strażacy z jednostki OSP KSRG Sulów także w ubiegłym roku ruszyli z tego typu inicjatywą. Tym razem ustawili się wozem gaśniczym przed miejscowym kościołem, gdzie na osoby wychodzące po mszy świętej czekał śmigusowo-dyngusowy prysznic.

Następnie ruszyli na przejazd po miejscowości, gdzie rozpoczęła się prawdziwa zabawa. Wiele osób próbowało stanąć w szranki ze strażacką sikawką używając do tego wiader, pistoletów na wodę a nawet ogrodowych węży. Wielu mieszkańców, a głównie mieszkanek, zostało oblanych od stóp do głów.

Natomiast w Bełżycach, strażacy z miejscowej jednostki, tradycję kultywują już wiele lat. Tradycyjnie już ustawili swój pojazd na przykościelnym parkingu po czym oblewali wodą dachy pobliskich domów. Oczywiście tu również nie brakowało chętnych, którzy nie zamierzali wracać do domu w suchym ubraniu. Tradycja została podtrzymana również w Dysie. Tam strażaków także można było spotkać w poblizu kościoła. Także druhowie z puławskiego OSP Włostowice, którzy kultywują strażackiego śmigusa-dyngusa od bardzo dawna, wyjechali aby polewać domy i mieszkańców wodą.

 

(fot. Poniatowa, OSP KSRG SULÓW, Piotrek; wideo TV Bełżyce, OSP Włostowice)

11 komentarzy

  1. Franio
    Odpowiedz

    Ksiądz poleje, strażak poleje i każdy co łaska nie mniej niż… weźmie.

  2. wfesf
    Odpowiedz

    i póxniej rachunek za wodę :p

  3. Wykształciuch
    Odpowiedz

    Dalej polskie społeczeństwo jest w XIX wieku. Jak robili to cesarzowie – „Chleba i igrzysk” – motłochowi !!!

  4. Łoki
    Odpowiedz

    To jest zabawa sprzętem za ciężkie pieniądze. Nie pochwalam. Widziałem jak się bawiło strażackie bractwo z bliskiej mi remizy ochotników wozem wartym kupę kasy. Kilka ostatnich lat 1 procent a ostatnio 1,5 procenta podatku zapisałem w PIT na pobliską remizę. Więcej już tego błędu nie popełnię.

  5. Obserwator
    Odpowiedz

    Liber napewno strażacy OSP zrobią składkę i kupią 10 l ON . Takich jak Ty powinno zamykać się w klatce i dobrze pilnować. Brawo straż niech tradycja będzie niech się rozwija niech młodzież zobaczy i się bawi radość dla wszystkich. A Ci którzy poswiecil swój czas bardzo dziękuję pozdrawiam i wesołego Alleluja

    1. mm
      Odpowiedz

      Jaka tradycja? Wskaż mi chociaż jeden zapis w chociaż jednej książce traktującej o dawnych czasach nt. oblewania ludzi przez strażaków.
      I popieram – to jest niepotrzebne użycie sprzętu połączone z marnowaniem wody. Jedna okazja więcej żeby zuchy z OSP mogły spożyć co nieco po skończonej akcji.

      1. ololo
        Odpowiedz

        Tradycja to podobno było lanie się witkami. Dlaczego tego się nie kultywuje ? Taniej i ekologiczniej niż wodą.

  6. Liber
    Odpowiedz

    W jaki sposób zostanie przez OSP rozpisany wyjazd? Kto zapłaci za takie akcje?

    1. G Sz
      Odpowiedz

      Wpisuje się wyjazd gospodarczy. Świetna okazja by wypróbować sprzęt, zapoznać z nim młodych druchów. Płaci za to gmina i to są koszty jedynie paliwa, strażacy nie biorą nawet 1grosza za takie coś. Uważam że take akcje dają więcej radości co nie którym niż jakaś kapela grająca na festynie za duzo wieksze pieniądze, do tego kształtowanie pięknej teadycji

  7. Andrzejek
    Odpowiedz

    Alert RCB : Dzisiaj w godzinach wieczornych możliwa pielgrzymka obłąkanych na kolanach w lubelskim. Włącz światła, zamocuj dodatkowy zderzak.

    1. :)
      Odpowiedz

      „Andrzejek” – dyżurny ID!OTA na Lublin112 🙂

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia