Podczas patrolowania miejscowości Ulan Duży nieoznakowanym radiowozem, policjanci z radzyńskiej drogówki zauważyli motocyklistę, który poruszał się z nadmierną prędkością na obszarze zabudowanym.
Natychmiast podjęli próbę zmierzenia prędkości oraz zatrzymania jednośladu. Po przejechaniu kilku miejscowości w kierunku gminy Borki, policjanci zatrzymali motocyklistę. Okazało się, że kierowcą był 37-letni mieszkaniec gminy Ulan Majorat, który tłumaczył swoje zachowanie brakiem zauważenia informacji o kontroli policyjnej na aplikacji w swoim telefonie.
Motocyklista, oprócz przekroczenia prędkości o 137 km/h na obszarze zabudowanym, popełnił dodatkowe wykroczenia, za które łącznie został ukarany mandatem karnym w wysokości ponad 6 tysięcy złotych oraz otrzymał punkty karne w liczbie, która przekroczyła dozwolony próg 24 punktów. Teraz czeka go powtórny egzamin na prawo jazdy.


(fot. Policja Radzyń Podlaski)
18 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No dobra. Milicja go złapała, wlepiła mandat i wysłała na egzamin. A czy oni sami pędząc 187 km/h w terenie zabudowanym nie stwarzali zagrożenia i niebezpieczeństwa?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
187 km/h na przejściu dla pieszych. Ale jakby zabił przechodzącą po tym przejściu dla pieszych staruszkę, to czytalibyśmy, że wina „świętej krowy”, bo się nie rozejrzała.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po raz kolejny napiszę. Gdyby jechał rowerem nie miał by teraz kłopotów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
franio nasz Ty lubelski idioto, weź koło i p******j się w czoło
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A ja po raz kolejny napiszę, że absolutnym kuriozum jest to, iż przekroczenie prędkości zawsze jest tylko wykroczeniem, niezależnie od tego, o ile ta prędkość zostanie przekroczona.
W przypadku jazdy z promilami obowiązuje zasada, że do 0,5 promila jest wykroczenie, a powyżej do już przestępstwo. I teraz pytanie: kto stwarza większe zagrożenie? Zupełnie trzeźwy bandyta, który w obszarze zabudowanym pędzi 187 km/h, czy jadący przepisowe 50 km/h kierowca mający we krwi 0,6 promila alkoholu?
Policja powtarza do znudzenia, że główną przyczyną wypadków i śmierci na drodze jest prędkość, a nie alkohol.
I nic dziwnego, skoro zdemoralizowani bezkarnością drogowi troglodyci wiedzą, że obojętnie, ile by nie jechali, zawsze popełniają tylko wykroczenie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Komendant nie wiedział, że prezent jest prwawdziwym granatem, myślał że to model zabawkowy.A jak czekoladę w sklepie kupujesz ,to sakad się mozesz domyśleć,że ona wybuchnie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wybuchowa czekolada jedzie trotylem i nitrogliceryną?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Opinia Experta, szanuję.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Komendant od prezentu granatnika z Ukrainy jest kimś,co wolno wojewodzie ,to nie wolno tobie smrodzie,a ten przesadził tym moturem ,bo przy 190 km/h jak by mu coś wyszło na drogę,to był by straszliwy wypadek
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No i to jest akcja a nie jakaś pogadanka o bezpieczeństwie.
No to teraz pozostaje jazda bez prawka.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jede z tych, co to „niebezpiecznie bez celu”?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sałaabo. Mógł się wysypać na drzewo i byłby spokój. Na razie jednego świra mniej na szosie przez parę miesięcy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a dlaczego powtórny egzamin na prawo jazdy, przeciez potrafi jezdzic, czy pan komendant od granatnika bedzie przechodzil jeszcze raz egzamin i pozwolenie na broń ???
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Skoro umie, to egzamin zda bez najmniejszego problemu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciekawe czy patrzył w lusterka