Policjanci z Zamościa zatrzymali mężczyznę, który zadzwonił do jednej z firm pogrzebowych i zamówił trumnę, dla rzekomo zmarłej matki. Gdy pracownicy wykonali zlecenie i przywieźli trumnę na wskazany im adres, wywołało to spore zamieszanie. Okazało się bowiem, że kobieta żyje i ma się całkiem dobrze.
Mundurowi po kilku dniach ustalili i zatrzymali sprawcę. Okazał się nim 34-letni mieszkaniec Zamościa. Co więcej, to nie pierwszy jego wyczyn. W ubiegłym roku informował o podłożonym na terenie miasta ładunku wybuchowym. Policjanci postawili mu zarzut wyłudzenie świadczenia. Kodeks wykroczeń przewiduje za to grzywnę do 5 tys. zł a w najgorszym przypadku karę aresztu lub ograniczenia wolności.
Przypomnijmy, w ubiegłym tygodniu policjanci z Zamościa przyjęli zgłoszenie od właściciela firmy pogrzebowej. Mężczyzna zgłosił, że został oszukany. Mężczyzna zadzwonił do firmy i podał się za syna zmarłej 94-latki i chciał zamówić trumnę oraz usługę pogrzebową. Pogrzeb miałby się odbyć w sobotę.
Pod wskazany adres, z trumną, pojechali pracownicy firmy pogrzebowej. Na miejscu zastali żyjącą 94-latkę natomiast jej syn, który rzekomo miał zamówić trumnę, zmarł kilka lat temu. Zaskoczenia nie kryli pracownicy firmy pogrzebowej widząc, że przyjechali do żyjącej osoby.
(fot. ilustr. pixabay.com)
2016-03-11 09:00:06
3 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
głąb
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ale mi afera, ja na miejscu tej babki to bym się cieszył, trumna przecież niedługo się przyda, niech tylko ten typ co zamówił płaci za trumienkę i po problemie, jak zapłaci to nawet podziękować by wypadało, aaaa i jeszcze usługę pogrzebową zamówił, no to za to niech też zapłaci, tylko termin trza będzie przesunąć i babka by się już o pogrzeb nie martwiła
ps. to po tym żarcie rok temu nie dostał, żadnej kary, która by go rozumu nauczyła ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
34 lata facet to już nie jest żart. Żarty to robią nastolatki a dorosły facet powinien odpowiadać za okrucieństwo z premedytacją, bo nie wierzę, że zrobił coś takiego przypadkowo. Musiał wiedzieć co i komu robi. Taka staruszka mogła umrzeć po takim „żarcie”. Byle nie człowiek.