W piątek po godzinie 22:30 kierowcy poruszający się drogę ekspresową S12/17 dostrzegli stojące na lewym pasie auto. Seat znajdował się w rejonie węzła Jastków, na jezdni prowadzącej w stronę Lublina. Jakby tego było mało, obok stał kierowca, który załatwiał swoje potrzeby fizjologiczne.
Z uwagi na ogromne zagrożenie, jakie stwarzał mężczyzna dla innych uczestników ruchu, na miejsce natychmiast skierowana została służba drogowa. Jednocześnie operator drogi zaczął podejrzewać, iż kierowca seata może być pijany, gdyż trzeźwy człowiek czegoś takiego by nie zrobił. Dlatego też o wszystkim zaalarmowano policję.
Przypuszczenia okazały się słuszne. Badanie alkomatem wykazało, że 25-latek miał 3,5 promila alkoholu w organizmie. Obecnie dochodzi on do siebie. Jak wytrzeźwieje zostaną mu przedstawione zarzuty.
(fot. lublin112/zdjęcie ilustracyjne)
8 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
heh nie mógł do butelki jak prafdziwy zafodowiec?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Twój ociec też mógł do butelki.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A trafił w patelnię
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A odznaczył ktoś tych ze służby drogowej za obywatelską postawę ?
Jak to był by policjant po służbie to medale były by od samego pinokia
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A to jakiś siusiumajtek tylko był.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
gdzie te tiry jak ich potrzeba
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
😀 hahahaaa.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zagrożenie na ekspresówce…poziom ekspert. Idioto-pijak do utylizacji.