Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Nocna przejażdżka hulajnogą kosztowała go 2,5 tys. zł. To nie pierwszy taki przypadek

W pewnych okolicznościach lepiej przespacerować się, niż korzystać z elektrycznej hulajnogi. Przekonał się o tym niedawno kolejny jej użytkownik. Co ważne, to samo dotyczy roweru.

Z pewnością na długo zapamięta przejażdżkę elektryczną hulajnogą mężczyzna, który w tym tygodniu został zatrzymany przez policjantów do kontroli. Funkcjonariusze prewencji z I Komisariatu dostrzegli go, jak jechał przez plac Litewski. Ich niepokój zwrócił sposób poruszania się, a dokładnie jazda wężykiem. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał 1,2 promila alkoholu w organizmie. Został ukarany mandatem karnym w wysokości 2,5 tys. zł.

Jak wyjaśnia nam kom. Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, zgodnie z wprowadzoną w ub. roku zmianą w przepisach, za poruszanie się drogą publiczną, w strefie zamieszkania lub w strefie ruchu pojazdem innym niż mechaniczny przez osobę znajdującą się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka działającego podobnie do alkoholu jest mandat w wysokości właśnie 2500 zł.

Kosztowna jest także jazda po tzw. piwku. Chodzi tu o stan określany jako „po użyciu alkoholu”, czyli jeżeli dana osoba ma od 0,2 do 0,5 promila w organizmie. Wówczas mandat wynosi tysiąc złotych. Co ważne, takie same kary grożą za jazdę po pijanemu rowerem. Policjanci dodają, że podobnych przypadków ukarania osób poruszających się hulajnogami czy też rowerami nie brakuje. W takim stanie stwarzają bowiem oni spore zagrożenie dla innych uczestników ruchu, głównie osób pieszych.

(fot. lublin112/zdjęcie ilustracyjne)

18 komentarzy

  1. ObiVatel
    Odpowiedz

    A w cywilizacji zachodniej dopuszczalne są pewne dopuszczalne ilości alkoholu we krwi,nie promil oczywiście.Dlatego statystyki pijanych kierowców mają w porządku.

    1. obywatel
      Odpowiedz

      zgadza się… np. Czesi…

  2. TT
    Odpowiedz

    To jest k chore.

  3. Felix
    Odpowiedz

    I co z tego że wypisali mu mandat ? Jak jest goło.d.u.p.c.e.m bez dochodów to mogą mu wypisywać codzienie a i tak nie zapłaci i nic mu nie zrobią

    1. as
      Odpowiedz

      Pójdzie do więzienia na 3 tygodnie jak mój sąsiad.

      1. Leo
        Odpowiedz

        też bym poszedł jakbym miał zapłacić 2,5 mandatu, jedzenie, prąd, woda noclegi za darmo i zaoszczędzone 2,5 k zł

  4. pietrek
    Odpowiedz

    Pewnie zapłaci…

  5. Szwagier
    Odpowiedz

    Bo co chwilę widzę

    1. Ator
      Odpowiedz

      Ja widziałem jak we trzech jechali to chyba można.

  6. Szwagier
    Odpowiedz

    A z dzieckiem mozna jechać taką hulajnogą ?

    1. Tumidajski
      Odpowiedz

      Myślisz pewnie o ciężarnych Matkach Polkach wracających z balangi…

  7. Widziałem Ptaka Cień
    Odpowiedz

    polaki! andrzej, nasza perła w koronie, znowu sypie sucharami na zjeździe „S”

  8. mamy cię
    Odpowiedz

    Jeżeli hulajnoga i rower to pojazdy „inne niż mechaniczne”, to ten co wymyślał te przepisy też miał co najmniej 1,2 promila.

  9. Jak się czujesz
    Odpowiedz

    Tępić pijanych rowerzystów i tych na hulajnogach. Nie zapominać o tych na chodnikach.

    1. Franio
      Odpowiedz

      Na chodnikach to „tępić” trzeba nawet tych trzeźwych. Nie za bardzo wiem, jak rozumiesz tępienie, bo ja to rozumiem przez karanie mandatem.

  10. sebix w BMW-io
    Odpowiedz

    oto to to karać pijusów.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia