Przejdź do treści
wtorek, 6 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]
PILNE:

Muzeum użyczyło eksponat, ten już nie wrócił. Mężczyzna twierdzi, że wojskowe auto zezłomował (zdjęcia)

Zaginął jeden z eksponatów należących do Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie. Osoba, której go użyczono twierdzi, że pojazd został zezłomowany. Załoga placówki jednak w to nie wierzy.

Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie ustala, co stało się z wojskowym samochodem ciężarowym Star 660, który stanowi jeden z eksponatów. Kilka lat temu, a dokładnie w 2014 roku, placówka użyczyła pojazd jednemu z partnerów. Zawarta została odpowiednia umowa, na mocy której obiekt miał być eksponowany na prowadzonej przez partnera wystawie.

Samochód miał wrócić do Dęblina do końca października 2020 roku. Tak się jednak nie stało. Wówczas placówka wezwała do jego zwrotu. To jednak również nie przyniosło skutku. Pisma kilkukrotnie zostały ponowione, w końcu mężczyzna stwierdził, że nie może oddać pojazdu, gdyż ten został… zezłomowany.

Jak wskazuje dyrekcja Muzeum Sił Powietrznych, użyczenie samochodu odbyło się zgodnie z przepisami, oraz na zasadach ustaw o muzeach oraz o ochronie i opiece nad zabytkami.

– Do zakresu działań Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie należy nawiązywanie współpracy z różnymi instytucjami, organizacjami, firmami oraz osobami prywatnymi – kolekcjonerami i pasjonatami historii. Współpraca dotyczy m.in. renowacji i konserwacji eksponatów, wzbogacania zbiorów muzealnych, doradztwo techniczne, pomocy przy organizacji wystaw, wydarzeń kulturalnych, wspieranie edukacji historycznej i udziału w programach partnerskich – wyjaśnia dyrektor placówki Paweł Pawłowski.

Pracownicy muzeum nie ukrywają, iż mają wielką nadzieję, iż informacja o zezłomowaniu pojazdu, jest kłamstwem, a tym samym nie został on bezpowrotnie zniszczony. Dlatego też starają się w każdy możliwy sposób ustalić, jaka jest prawda. Zwrócili się nawet z apelem do wszystkich, którzy są w stanie pomóc w ustaleniu lokalizacji tego samochodu. Każda bowiem informacja jest teraz bardzo ważna, gdyż może pomóc w ustaleniu losów wojskowego Stara, a nawet w jego powrocie do kolekcji.

Nie jest to pierwsza umowa, jaką zawarło Muzeum na udostępnienie eksponatów. Jednak jak zapewniają przedstawiciele placówki, do tej pory mieli bardzo dobre doświadczenia we współpracy z partnerami. Wszystko opierało się na wzajemnym szacunku oraz wartościach opartych na uczciwości oraz szczerości. Każdemu bowiem niezwykle mocno zależało na ochronie dóbr kultury. Sprawą zajmuje się także policja.

(fot. Muzeum Sił Powietrznych)

18 komentarzy

  1. hmm
    Odpowiedz

    Utopił na bagnach, a teraz mówi, że zezłomował?

  2. nieKrytyKrytyk
    Odpowiedz

    Może to auto mu się należało jak podwyżki dla Pani beatki szydło.
    TE NPIIUNDZE NAM SIĘ NALEZAŁY. xD

  3. Hakaes
    Odpowiedz

    Wystarczy pojechac do pierwszej z brzegu jednostki wojskowe i mozna miec na peczki takich zabytkow.

  4. straszny kaprak
    Odpowiedz

    Dżumę zajumali 🙂

  5. andy
    Odpowiedz

    mój sąsiad też tak ma – „pożycz pożycz” a później zapomina ze brał i trzeba się prosić o swoją własność

  6. mmm
    Odpowiedz

    Idzie wojna taki Star to jak złoto.

    1. Gha
      Odpowiedz

      A może Ciebie zezłomować?

  7. Pieczychlebek Garncarz
    Odpowiedz

    I bardzo dobrze zrobił. To się do niczego innego się nadaje. Już dawno powinno być zezłomowane.

    1. Żabkowy kustosz
      Odpowiedz

      Puknij się w ten pusty łeb.
      Jak można zezlomowac nie swoją własność. Na pewno tego nie zrobił tylko auto zostało sprzedane. Trzeba gościa cisnąć, aż się przyzna co zrobił, a jak to nie pomoże to dowalić mu taka karę, że się chłop posra.

      1. Podpis elektroniczny
        Odpowiedz

        No przecież sprzedał ale na złom.

    2. Gha
      Odpowiedz

      A może Ciebie zezłomować?

      1. Pieczychlebek Garncarz
        Odpowiedz

        Idź z powrotem do klatki. Komuchu.

  8. LuckyLuke
    Odpowiedz

    Przerobił na kampera. I sprzedał do Afryki.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia