Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Dramatyczne chwile w gnieździe lubelskich sokołów. Śmierć jednego z piskląt przed kamerą

Przez kilka godzin internauci, którzy podglądają życie lubelskich sokołów, obserwowali walkę o życie jednego z piskląt. Ostatecznie nie zdołało ono wrócić do reszty młodych i padło.

Nie żyje jedno z piskląt lubelskich sokołów wędrownych, które gnieżdżą się na kominie elektrociepłowni Wrotków. Rano oddaliło się ono od samicy i nie było w stanie samodzielnie wrócić. Nie pomogły też starania Wrotki o przyciągnięcie pisklęcia w miejsce, gdzie znajdują się pozostałe młode ptaki.

Całość na bieżąco śledzili internauci, którzy podglądają życie sokołów dzięki zamontowanym w gnieździe kamerom. O wszystkim zaalarmowano też opiekujące się gniazdem Stowarzyszenie na Rzecz Dzikich Zwierząt „Sokół”. Jego przedstawiciele rozważali wejście na komin, aby pomóc pisklęciu, jednak ostatecznie zrezygnowali z tego pomysłu.

Wszystko dlatego, że interwencja człowieka w gnieździe, w którym znajdują się młode, może odbywać się tylko w wyjątkowych sytuacjach. Po pojawieniu się człowieka samica wraca do gniazda dopiero po kilku godzinach, kiedy ma pewność, że nikogo w pobliżu już nie ma. W tym czasie niska temperatura mogłaby doprowadzić do wyziębienia pozostałych piskląt. W związku z tym zdecydowano się nie ryzykować życia pozostałych młodych dla ratowania jednego.

– Dzięki kamerom jesteśmy świadkami misterium przyrody, na które składają się zarówno cud narodzin jak i śmierć. Możemy na żywo podglądać życie sokołów, jak składają jaja, klują się pisklęta, dorastają i opuszczają gniazdo. Zdarza się niestety, że nie wszystkie młode zawsze przeżywają – tłumaczą przedstawiciele stowarzyszenia.

Dodają jednocześnie, że prace nad ratowaniem gatunku sokoła wędrownego prowadzone są od lat. Jednak na tego typu sytuacje, jak ta w lubelskim gnieździe, należy patrzeć pod kątem populacyjnym a nie jednostkowym. Trzy pozostałe pisklęta rozwijają się właściwie i nabierają sił. Regularnie są karmione dostarczanym przez samca pożywieniem.

(fot. PGE)

29 komentarzy

  1. Hopsasa
    Odpowiedz

    Ale syf w tej ich budzie.

  2. Didżej
    Odpowiedz

    Ludźmi się zajmijcie.

    1. dn Stefano
      Odpowiedz

      ludzie se poradzą… i tak jest ich już za dużo na planecie

      1. Hopsasa
        Odpowiedz

        Czas przenieść się w końcu na inna planetę, z dala od rządów oszołomów.

  3. Mietek
    Odpowiedz

    Tylko kości tam leżą . I sporo piór , być może z moich pawików albo boki . Zaraza przeklęta . Pies je je .

  4. wifi
    Odpowiedz

    żeby wszystkie zdechły ohydne krogulce

  5. aloi
    Odpowiedz

    biedne ptaszki ile ich zżarły same nogi zostały , dobrze że zdechł mniej zginie niewinnych dobrych ptaków

  6. Gggvh
    Odpowiedz

    Selekcja naturalna i nie ma tutaj bajek. Może był zdrowy i silny, ale się oddalił, a dużo obserwujących podniosło alarm i taka interwencja bardziej uderzy w naturę. Selekcja ma różne twarze, przypomnę, że jak kiedyś był zatruty gołąb w gnieździe, to te najsilniejsze pisklaki padły, bo zjadły więcej.

  7. dramat
    Odpowiedz

    Wszystko przez to że nie dostał odpowiedniego imienia i nie był w porę ochrzczony.

  8. jjj
    Odpowiedz

    Samica wie co robi, likwiduje najsłabsze by wykarmić resztę. Ewolucja.

    1. Magdalena
      Odpowiedz

      Racja. Z tym, że rano był okazem zdrowia.

      1. jasio
        Odpowiedz

        Covid 19 nie zaszczepiły się

  9. Mietek
    Odpowiedz

    Pies je je… , zaraza roznosi ptasią grypę. Przez nie – między innymi oczywiście , nie można było handlować gołębiami na targu pod zamkiem. Dziesiątki ludzi przyjechało z gołębiami nawet z odległych miast o kilkadziesiąt km a tu zakaz . Nikt o tym nie poinformował hodowców . Ludzie wstali w nocy , o świcie byli już na Unii Lubelskiej a tu zakaz handlu wprowadzony przez pisowski reżim . Ptasia grypa , wiadomo , sokoły i inne jastrzębie przywlekli tą zarazę z Ukrainy.

    1. Kamil
      Odpowiedz

      @Mietek, tobie to rozum chyba gołębie wydziobały, i jak widać mózg nie odrasta i piszesz takie głupoty aż oczy bolą, A ty czasem covida nie roznosisz, skoro tyle masz miejsca w czaszce? Ogarnij sie człowieku, szkoły skończ a potem się publikuj w internecie

    2. ant
      Odpowiedz

      idzcie sobie z chlopakami poogladac swoje czempiony. XD

    3. Sad but true
      Odpowiedz

      Mietek przez takie osoby jak ty myślące tylko o sobie samym wile gatunków ptaków drapieżnych w Polsce zagrożona jest wyginięciem, sokoły jastrzębie, orły, tępione przez ludzi nawet nie umyślnie a raczej bezmyślnie np. ktoś lisy truje bo mu szkodzą a później te same lisy są pożywieniem m.in. drapieżnego ptactwa.
      Te ptaki tak samo w naturze są potrzebne dla zachowania równowagi w ekosystemie jak każde inne zwierzę.
      Przeszkadzały twoim gołębiom i co masz teraz plaga gołębi, są wszędzie na wszystkich osiedlach, na każdej ulicy, grzebią w śmieciach wszędzie gołębie odchody no te to na pewno żadnych choróbsk nie roznoszą.

    4. Anna
      Odpowiedz

      @Mietek, większych głupot nie dało Ci się wymyślić. Sądzę, że Twoje gołębie są mądrzejsze niż ty.

    5. cichy bob
      Odpowiedz

      Jesteś wyjątkowo podłą kanalią.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy