Przejdź do treści
niedziela, 11 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Pożar mieszkania w bloku. Właścicielka uciekła, pies nie zdążył (zdjęcia)

Doszczętnie spłonęło mieszkanie w bloku w Parczewie. Przebywająca tam kobieta zdołała się ewakuować, w pożarze zginął pies. Trwa ustalanie dokładnych przyczyn pojawienia się ognia.

Pożar w budynku wielorodzinnym przy ul. Polnej w Parczewie został zauważony w czwartek około godziny 9. Natychmiast powiadomione zostały służby ratunkowe. Kiedy na miejsce dojechali strażacy okazało się, że pali się mieszkanie.

Wnętrze w całości objęte było ogniem. Pożar został szybko opanowany a następnie ugaszony. Na szczęście płomienie nie zdołały się rozprzestrzenić na kolejne mieszkania.

Mieszkająca tam kobieta w porę zdołała uciec z mieszkania. Ratownicy, z uwagi na duże zadymienie, ewakuowali na zewnątrz również sąsiednich mieszkańców. W pożarze zginął pies przebywający w mieszkaniu.

Wstępnie przyjęto, że przyczyną pojawienia się ognia mogło być zwarcie w instalacji elektrycznej. Mieszkanie spłonęło doszczętnie. Trwa też szacowanie strat. W działaniach brało udział pięć zastępów straży pożarnej, zespół ratownictwa medycznego, policja i pogotowie energetyczne.

(fot. OSP Jasionka)

13 komentarzy

  1. Eryk
    Odpowiedz

    Naprawdę ten świat schodzi na psy. Żeby dziecko stawiać na równi ze zwierzęciem … jak ta ekologiczna Ewelka

    1. Ewelka
      Odpowiedz

      Tak, bo dla mnie jedno i drugie jest członkiem rodziny i nie każdy to zrozumie.

      1. Polski Związek Kołnierzy Wymiętych
        Odpowiedz

        To teraz powiedz swojemu dziecku, że Twój pies jest dla Ciebie równie ważny co ono. I że prędzej pozwoliłabyś obojgu zginąć w płomieniach niż miałabyś ratować dziecko kosztem psa.

        1. coś
          Odpowiedz

          się tak przyczepił,chyba nigdy psa nie miałeś

  2. palma
    Odpowiedz

    Po pierwsze nie znamy szczegółów, przecież to jasne, że gdyby pies był na siłach pobiegłby za właścicielką, może leżał gdzieś nieprzytomny i nie mogła go znaleźć, nie wiemy ile ta pani miała lat. Byłeś kiedyś jeden z drugim w płonącym mieszkaniu, jak nic nie widzisz od dymu , jesteś w panice i śmierć zagląda ci w oczy?

    1. Ewelka
      Odpowiedz

      To logiczne, że od dymu nie będzie na siłach… Skoro była w stanie uciec to byłaby w stanie uratować psa! Poza tym dym od tak się nie pojawił tylko trwało to chwilę!!!!! No chyba, że zamknęła psa w łazience to inna sprawa…
      Jakby dziecko zostawiła to też byś pisał/a, że nie wiadomo ile miała lat?! Co za głupie tłumaczenie…

      1. palma
        Odpowiedz

        Bywa, że w czasie pożaru rodzice nie zdążą uratować swoich dzieci, więc nie wyzywaj ludzi bo podejrzewam , że nigdy nie byłaś w płonącym mieszkaniu. A ty kochasz zwierzęta a nienawidzisz i poniżasz ludzi.

        1. Ewelka
          Odpowiedz

          Dym zawsze zbiera się u góry, więc właścicielka pierwsza musiała poczuć dym niż zwierzę. Więc skoro ona była w stanie uciec to pies tym bardziej powinien jeżeli pies nie był zamknięty.

  3. Mickey66
    Odpowiedz

    Jak zwykle przez głupich ludzi giną zwierzęta. Prędzej bym tam sam został, niż zostawił w ogniu swojego psa.

      1. racyl
        Odpowiedz

        nie ma do czego wracać i jakiś głupek o psie biadoli których człowiek przez swoje życie ma kilka.
        niech ci się spali mieszkanie to zobaczysz jak to dobrze jest i co potrzebuje cżłowiek po pożarze

  4. Ewelka
    Odpowiedz

    Nosz ku*wa?! Co za babsko!!!!!!!!!!!!!!! Jak można zapomnieć o psie?!

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy