W czwartek, 5 listopada, na terenie Muzeum Partyzantów Polskich Osuchy ’44 odbędzie się uroczystość odsłonięcia tablicy pamiątkowej poświęconej pilotowi, który zginął podczas gaszenia pożaru w Puszczy Solskiej. Chodzi o kapitana Andrzeja Gawrona. Jak zaznaczają władze powiatu biłgorajskiego, będzie to wyraz pamięci dla człowieka, który w obliczu zagrożenia nie zawahał się stanąć do walki z ogniem. Jego śmierć przypomina zaś o ogromnym poświęceniu osób zaangażowanych w ochronę lasów i ludzkiego życia.
Kapitan Andrzej Gawron był doświadczonym lotnikiem. Przez wiele lat związany z PLL LOT, gdzie latał od 1993 roku. Po zakończeniu służby w lotnictwie pasażerskim nadal pozostawał aktywny zawodowo, wykonując m.in. loty samolotami gaśniczymi. Zginął 5 maja b.r., w wieku 65 lat, siedząc za sterami maszyny M-18B Dromader. Podczas akcji gaszenia pożaru lasu maszyna ścinając wierzchołki drzew uderzyła w ziemię.
– Uroczystości rozpoczną się o godzinie 12:00 mszą świętą w Łukowej. Jest potwierdzenie obecności rodziny śp. pana Gawrona, spółki lotniczej z Mielca oraz wielu różnych instytucji. Powinniśmy pamiętać o tym pilocie, który oddał życie tak naprawdę za nasze bezpieczeństwo – mówi Starosta Biłgorajski Andrzej Szarlip.
Propozycja trwałego upamiętnienia pilota pojawiła się niedługo po katastrofie. Podczas sesji Rady Powiatu Biłgorajskiego, która odbyła się 2 czerwca zaproponowano zbudowanie pomnika w miejscu katastrofy. Wniosek o podjęcie działań w tym kierunku złożył radny Henryk Paska. Do inicjatywy przychylnie odniósł się też starosta biłgorajski wskazując, iż był to największy pożar w historii powiatu biłgorajskiego i czwarty co do wielkości w powojennej historii Polski. Dlatego ta tragedia wymaga godnego upamiętnienia.