Szczypiornistki PGE MKS Lublin bronią pozycji liderek
Pierwsze sportowe emocje w hali Globus rozpoczną się w piątek, 30 października. PGE MKS El-Volt Lublin zmierzy się z KPR Gminy Kobierzyce w zaległym spotkaniu 4. serii LOTTO Superligi Kobiet.
Podopieczne trenera Pawła Tetelewskiego znakomicie rozpoczęły sezon 2026/2027. W pięciu dotychczasowych meczach odniosły komplet zwycięstw, zdobyły 15 punktów i zajmują pierwsze miejsce w ligowej tabeli. Jedną z drużyn, które tracą do lublinianek trzy punkty, jest właśnie zespół z Kobierzyc.
Rywalki również pozostają niepokonane. Wprawdzie przegrały z KRASOŃ MKS Piotrcovią 25:26, ale spotkanie zostało anulowane decyzją komisarza ligi. Powodem była sytuacja związana z udziałem zawodniczki, która powinna wcześniej zostać wykluczona czerwoną kartką. Mecz ma zostać powtórzony.
KPR Gminy Kobierzyce od lat należy do czołówki polskiej piłki ręcznej kobiet. W swoim dorobku ma dwa srebrne i cztery brązowe medale mistrzostw Polski oraz krajowy puchar. W obecnym sezonie drużyna prowadzona przez portugalskiego szkoleniowca Herlandera Silvę pokonała już na wyjeździe mistrzynie Polski, KGHM Zagłębie Lubin, 30:25.
W dotychczasowych 38 bezpośrednich spotkaniach obu zespołów 26 razy triumfowały lublinianki, a 12 zwycięstw odniosły zawodniczki z Kobierzyc. Pięć ostatnich pojedynków zakończyło się jednak wygranymi PGE MKS.
Mocne składy i reprezentantki na parkiecie
W drużynie gości szczególną uwagę zwracają skrzydłowe Milana Shukal i Mariola Wiertelak, które w czterech spotkaniach zdobyły łącznie 44 bramki. Ważnymi postaciami zespołu są również Magdalena Drażyk, Anna Mączka oraz 19-letnia Zuzanna Zimnicka, najmłodsza zawodniczka seniorskiej reprezentacji Polski.
Gospodynie także mają zawodniczki zdolne przesądzić o wyniku. Kapitan Aleksandra Rosiak zdobyła już 29 ligowych bramek. W ostatnim spotkaniu przeciwko Zagłębiu Lubin zanotowała dziesięć trafień i tyle samo asyst, znacząco przyczyniając się do zwycięstwa 29:25. Bardzo dobrze prezentuje się również Sarah Paulsen, która ma na koncie 21 ligowych goli.
Rosiak podkreśla, że mimo znakomitego początku sezonu jej zespół nie zamierza lekceważyć przeciwniczek.
– Kobierzyce to nie jest łatwy rywal. Zawodniczki tego zespołu co sezon walczą o medal i to nie będzie łatwy mecz. My musimy wyjść skoncentrowane i pełne woli walki. Na pewno chcemy wygrać ten mecz. Cieszymy się, że kibice przychodzą na nasze mecze i nas wspierają. To dosyć istotne. Im jest ich więcej, tym łatwiej nam się gra. Robimy to też dla nich i cieszymy się, że możemy im sprawiać w tym sezonie radość – mówi Aleksandra Rosiak.
O odpowiednim przygotowaniu do piątkowej konfrontacji zapewnia również Natalia Pankowska.
– Robimy analizę, oglądamy wideo. Wydaje mi się, że przygotujemy się tak, jak do każdego innego spotkania, czyli dobrze. Każdy mecz z naszymi kibicami w jak największej ilości to dla nas dodatkowe wsparcie. Są naszym ósmym zawodnikiem – twierdzi zawodniczka PGE MKS.

Powrót ważnej zawodniczki. Maria O’Mullony znów gotowa do gry
Dobrą wiadomością dla lubelskiego zespołu jest powrót do zdrowia Marii Prieto O’Mullony. Hiszpańska rozgrywająca przez pół roku pozostawała poza grą. Teraz stopniowo wraca do treningów i rywalizacji, choć sztab szkoleniowy ostrożnie wprowadza ją do zespołu.
– Jesteśmy dobrą drużyną. Czuję się dobrze. Dla mnie miniony tydzień był bardzo dobry, bo mogłam trenować z narodową kadrą i spotkać się z przyjaciółmi. W piątek będę na ławce i może nawet zagram. Myślę, że mogę pomóc drużynie. Przed nami mocny miesiąc. Najpierw mecze ligowe, a potem eliminacje do Ligi Europejskiej. To czas, by być razem. Mam nadzieję, że właśnie w tym miesiącu wrócę do stuprocentowej formy – tłumaczy Maria Prieto O’Mullony.
Powrót Hiszpanki zwiększa możliwości zespołu przed kolejnymi wymagającymi spotkaniami. Lublinianki czeka bowiem nie tylko rywalizacja o utrzymanie pierwszego miejsca w Superlidze, ale również walka na europejskich parkietach.
O dobrej atmosferze i przygotowaniu drużyny mówi także Jhennifer Lopes.
– Jestem szczęśliwa. Pracujemy ciężko. Jestem podekscytowana. Gra w tej hali to dla nas dodatkowa motywacja. Myślę, że jesteśmy gotowe. Przygotowywałyśmy się do tego i myślę, że jest dobrze – dodaje zawodniczka lubelskiej drużyny.
Kibice mają być ósmym zawodnikiem
Przed piątkowym spotkaniem przedstawicielki PGE MKS podkreślają znaczenie wsparcia z trybun. Rozgrywająca Daria Przywara nie ukrywa, że zespół zamierza kontynuować zwycięską serię.
– Wydaje mi się, że w tym sezonie Kobierki wyglądają bardzo dobrze. Oczywiście mają bardzo dobre zawodniczki na rozegraniach, ale tak naprawdę są całością. Na pewno nie będziemy lekceważyć tego przeciwnika. Wydaje mi się, że każda z nas dobrze wie, o co walczymy w tym sezonie. Każde zwycięstwo nas buduje. Nie chcemy zbaczać z drogi do tego celu. Będziemy walczyć do końca sezonu, by zaliczać same zwycięstwa. Kibice są naszym ósmym zawodnikiem. Lepiej się gra przy pełnej hali. Tym bardziej takiej, która skanduje nazwę naszego klubu. Dlatego zapraszamy serdecznie na każdy nasz mecz, a my postaramy się pokazać jak najlepsze widowisko – zachęca Daria Przywara.
Podobnego zdania jest szkoleniowiec lubelskich szczypiornistek Paweł Tetelewski, który zwraca uwagę na atmosferę panującą podczas domowych spotkań.
– Gra się dla kibiców. Im ta hala jest bardziej wypełniona, tym większe wsparcie i lepsza atmosfera. Przy takiej publiczności dziewczynom lepiej się gra. Czujemy to wsparcie na każdym kroku – dodaje trener PGE MKS.
Klub przygotował również dodatkowe atrakcje dla publiczności. Najmłodsi kibice będą mogli skorzystać między innymi z dmuchanych urządzeń do zabawy, strefy wirtualnej rzeczywistości, malowania twarzy oraz konkursów. Zaplanowano także spotkania z klubową maskotką i niespodzianki dla kibiców.
Początek meczu PGE MKS El-Volt Lublin – KPR Gminy Kobierzyce w piątek, 30 października, o godzinie 18:00. Spotkanie będzie można obejrzeć również na platformie EMOCJE.TV.
Bilety na obydwa spotkania można kupić w cenie jednej wejściówki TUTAJ

W niedzielę koszykarze PGE Startu podejmą niepokonanego lidera
Dwa dni później, w niedzielę, 1 listopada, hala Globus ponownie stanie się areną ligowych emocji. Tym razem na parkiet wybiegną koszykarze PGE Startu Lublin, którzy w ramach 5. kolejki PGE Basket Ligi zmierzą się z MKS Dąbrowa Górnicza.
Sytuacja obu drużyn przed tym spotkaniem jest diametralnie różna.
Goście z Dąbrowy Górniczej znakomicie rozpoczęli sezon. Wygrali wszystkie cztery dotychczasowe spotkania i jako jedyny niepokonany zespół zajmują pierwszą pozycję w tabeli.
PGE Start Lublin ma natomiast za sobą znacznie trudniejszy początek rozgrywek. Podopieczni trenera Wojciecha Kamińskiego odnieśli dotychczas jedno zwycięstwo i ponieśli trzy porażki. Niedzielne spotkanie będzie dla nich okazją do poprawienia ligowego bilansu i rozpoczęcia wspinaczki w tabeli.
Mimo różnicy w dotychczasowych wynikach gospodarze mają powody do umiarkowanego optymizmu. W połowie września, podczas XVI Memoriału Zdzisława Niedzieli, pokonali drużynę z Dąbrowy Górniczej 85:80. Teraz postarają się powtórzyć ten rezultat w meczu o ligowe punkty.
Były trener PGE Startu wraca do hali Globus
Dodatkowym elementem niedzielnej rywalizacji będzie powrót do Lublina Artura Gronka, który obecnie prowadzi MKS Dąbrowa Górnicza.
Szkoleniowiec doskonale zna lubelski klub. W latach 2022–2024 odpowiadał za wyniki PGE Startu, a teraz przyjedzie do hali Globus jako trener niepokonanego lidera rozgrywek.
Co więcej, w aktualnym składzie lubelskiej drużyny nadal znajdują się zawodnicy, którzy współpracowali z Gronkiem. Są to rozgrywający Bartłomiej Pelczar oraz skrzydłowy Filip Put.
Znajomość metod pracy byłego szkoleniowca może mieć znaczenie podczas przygotowań taktycznych do spotkania. Z drugiej strony Gronek również dobrze zna część zawodników gospodarzy.
Dla lubelskich koszykarzy niedzielny pojedynek będzie poważnym sprawdzianem. Zwycięstwo nad niepokonanym liderem mogłoby nie tylko poprawić sytuację drużyny w tabeli, lecz także pozytywnie wpłynąć na morale zespołu po nieudanym początku sezonu.
Pierwszy podrzut piłki zaplanowano na godzinę 15:30. Kasy hali Globus zostaną otwarte o godzinie 14:00, czyli 90 minut przed rozpoczęciem meczu.
Bilety są ponadto cały czas dostępne w serwisie abilet.pl
Trzy mecze w pięć dni. Intensywny czas w hali Globus
Na piątkowym i niedzielnym spotkaniu sportowe emocje w Lublinie się nie zakończą. Już we wtorek, 3 listopada, szczypiornistki PGE MKS El-Volt Lublin ponownie wystąpią przed własną publicznością.
W ramach 7. serii LOTTO Superligi Kobiet zmierzą się z KRASOŃ MKS Piotrcovią. Początek meczu zaplanowano na godzinę 20:15.
Klub przygotował specjalną ofertę dla kibiców piłki ręcznej – jeden bilet umożliwi obejrzenie obu domowych spotkań szczypiornistek, z Kobierzycami oraz Piotrcovią.
Najbliższe dni zapowiadają się zatem wyjątkowo interesująco dla sympatyków lubelskiego sportu. Szczypiornistki będą walczyć o utrzymanie zwycięskiej passy i pozycji liderek, natomiast koszykarze spróbują sprawić niespodziankę w starciu z najlepiej punktującym dotąd zespołem swojej ligi.

Źródło: PGE MKS El-Volt Lublin/PGE Start Lublin
1 komentarz
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niestety koszykówka nie zapowiada się ekscytująco. Zważając na brak zaangażowania naszych zawodników, liczne straty, przegrane zbiórki, niską skuteczność, a przede wszystkim brak pomysłu na rozgrywanie akcji i słabą ławkę rezerwowych – to goście z Dąbrowy będą zdecydowanym faworytem. Nasi mają problem żeby w ogóle podjąć walkę z faworytami. Niestety frekwencja na Starcie podobnie jak zaangażowanie i poziom gry zawodników – nie wiem, czy Lublin zasługuje na Basket Ligę.