Do zdarzenia doszło 29 kwietnia 2025 roku, podczas obrad Rady Miejskiej w Tarnogrodzie. Według relacji przedstawionych w postępowaniu Łukasz K., były radny poprzedniej kadencji, próbował zabrać głos. Przewodniczący Dariusz Dołomisiewicz miał mu jednak wyjaśnić, że zgodnie ze statutem gminy zamiar wystąpienia należało wcześniej zgłosić na piśmie.
Sytuacja stawała się coraz bardziej napięta. Jak wynika z zawiadomienia złożonego przez przewodniczącego, były radny nie reagował na wezwania do zachowania porządku i podszedł do stołu prezydialnego. Miał też zarzucać Dołomisiewiczowi, że ten złożył zawiadomienie na jego partnerkę do prokuratury.
Gdy przewodniczący zapowiedział wezwanie policji, wyszedł na korytarz, by skontaktować się ze służbami. Właśnie tam miało dojść do kolejnego incydentu.
Według relacji pokrzywdzonego Łukasz K. zagroził mu słowami „jeszcze się policzymy”, a następnie napluł mu w twarz.
Świadek potwierdził relację przewodniczącego
Jednym ze świadków zdarzenia był zastępca burmistrza Tarnogrodu Tomasz Legieć. W zeznaniach opisywał, że widział na twarzy przewodniczącego ślady śliny i wydzieliny. Dołomisiewicz miał wówczas rozmawiać z dyspozytorem numeru alarmowego i jednocześnie wycierać twarz.
W maju 2025 roku zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożył również burmistrz Tarnogrodu Paweł Dec. Wskazywał, że zachowanie byłego radnego podczas sesji budziło niepokój, a sam przewodniczący obawiał się, że może dojść do kolejnych nieprzyjemnych sytuacji.
Z ustaleń „Tygodnika Zamojskiego” wynika, że prokuratura przedstawiła Łukaszowi K. zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej oraz znieważenia funkcjonariusza publicznego podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych. Chodziło o oplucie przewodniczącego i używanie wobec niego obraźliwych określeń.
Były radny nie zgadzał się z wyrokiem
Łukasz K. początkowo nie został przesłuchany przez policję, ponieważ przebywał w Szwecji. Po powrocie odmówił składania wyjaśnień. Później przed sądem przedstawił własną wersję wydarzeń. Twierdził, że przewodniczący miał zwrócić się do niego wulgarnie i stanąć z nim twarzą w twarz, co miało go sprowokować do splunięcia.
W sprawie zeznawał również Michał Mulawa, radny wojewódzki i były przewodniczący Sejmiku Województwa Lubelskiego, który był obecny na sesji. Wskazywał, że doszło do sporu o możliwość zabrania głosu przez byłego radnego. Podkreślał, że w jego ocenie mieszkańcy powinni mieć możliwość wypowiadania się podczas obrad samorządu.
Sąd Rejonowy w Biłgoraju wydał wyrok skazujący 26 września 2025 roku. Łukasz K. odwołał się od tego rozstrzygnięcia, jednak we wrześniu 2026 roku Sąd Okręgowy w Zamościu utrzymał wyrok w mocy.
4 tysiące złotych grzywny i 3 tysiące nawiązki
Jak podaje „Tygodnik Zamojski”, były radny został skazany na grzywnę w wysokości 200 stawek dziennych po 20 złotych, czyli łącznie 4 tysiące złotych. Sąd zasądził również 3 tysiące złotych nawiązki na rzecz Dariusza Dołomisiewicza.
Do tego dochodzi 440 złotych kosztów sądowych przed sądem pierwszej instancji oraz kolejne 420 złotych kosztów postępowania odwoławczego.
W uzasadnieniu orzeczenia Sąd Okręgowy w Zamościu zwrócił uwagę na znaczenie samego zachowania wobec pokrzywdzonego. Sąd podkreślił, że splunięcie drugiej osobie w twarz jest wyrazem pogardy, braku szacunku i próbą jej upokorzenia.
Wyrok jest prawomocny.
1 komentarz
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Trochę jak radny z Dopiewa…