Policjanci ustalili już okoliczności tragicznego w skutkach wypadku, jaki miał miejsce wczoraj na drodze ekspresowej S17 Lublin – Warszawa. Jak już informowaliśmy, przed godziną 18 w miejscowości Sarny w powiecie ryckim zderzyły się dwa samochody: osobowy i dostawczy. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja.
Wiadomo już, że osobowa toyota stała na środku pasa jezdni. Obok auta znajdował się zaś 92-letni kierowca. Poruszające się w stronę Lublina auta omijały samochód. Przeszkodę w ostatniej chwili dostrzegł jednak kierowca dostawczego iveco, który nie zdołał już wykonać żadnego manewru.
Auto wjechało w toyotę oraz potrąciło stojącego obok niej 92-latka. Mieszkaniec Warszawy zginął na miejscu. Kierujący dostawczym Iveco 27-latek z powiatu bialskiego był trzeźwy.
Przez kilka godzin trasa w stronę Lublina była całkowicie zablokowana. Obecnie policjanci pod nadzorem prokuratora wyjaśniają, dlaczego 92-latek zatrzymał się na środku drogi ekspresowej.



47 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak się kończy agresja drogowa, gdy mandaty za jazdę rowerem po 2 piwach są wyższe, niż za „zrobienie komuś postoju” na autostradzie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kierowca oczywiście ślepy? Prawo jazdy do zabrania. Co na to dzielna policja, czy ukarała już pieszego po zlej stronie drogi?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dziadek chciał jakoś odejść w końcu z tego ziemskiego padołu więc odszedł, dobrze że nikt inny nie zginął
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ta droga wyglądana prostą. Jak mógł zobaczyć przeszkodę”w ostatniej chwili?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wystarczy ze przed dostawczym pojazdem jechał inny pojazd który dostrzegł stojący pojazd i go ominą w ostatniej chwili ale kierowca dostawczego nie miał już żadnych szans
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oderwał wzrok od telefonu, w który wcześniej się zapatrzył.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A tam. Od razu telefon. Może zajmował się papierami, pisał maila, nagrywał film na naszą klasę. Różne rzeczy ludzie robią podczas kierowania pojazdu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Może ktoś jechał przed nim i w ostatniej chwili zjechał na drugi pas, a dostawczak nie zdążył?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Słyszałeś o czymś takim jak obowiązek zachowania bezpiecznego odstępu od poprzedzającego pojazdu?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Art. 19. 2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
3) utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu.”
no właśnie: „nie zdążył”.
Ale dostawczak „nie zdążył” dlatego, ze miał pecha, nie dlatego „nie zdążył” że dziadek zatrzymał się na ekspresówce, nie dlatego, że [milion innych powodów] lecz dlatego, że kierujący dostawczakiem nie zastosował się do Art. 19.2.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Odpowiedź jest banalnie prosta. Kierujący miał ciekawsze rzeczy do roboty niż obserwowanie drogi.
Ewentualnie po 15 godzinach za kółkiem już jechał jak lunatyk.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Swoim głupim komentarzem nic nie wnosisz. Z drugiej strony 92 lata i jazda samochodem to trochę nie idzie w parze. Mógł mieć jakąś niestwierdzoną chorobę albo ułomności, bo jak wytłumaczyć fakt, że zatrzymał się na środku ekspresówki i wyszedł na jezdnię. Może wydawało mu się, że stoi na parkingu przed marketem Dino. A młody kierowca dostawczaka, będzie teraz żył w traumie do końca życia i dodatkowo włóczył się po sądach.