W Polsce odnotowano pierwszy od kilkudziesięciu lat przypadek błonicy. Choroba ta dotknęła 6-letnie dziecko we Wrocławiu, które trafiło w ciężkim stanie do szpitala. Przypadek ten wywołał alarm wśród lekarzy i instytucji zdrowia publicznego. Dziecko, które wróciło z wakacji w Afryce, nie było zaszczepione przeciwko błonicy, co przyczyniło się do rozwinięcia groźnej choroby.
Błonica – zapomniana, ale nie mniej groźna
Błonica (znana również jako dyfteryt) to ciężka choroba zakaźna, wywoływana przez bakterię Corynebacterium diphtheriae. Bakteria ta atakuje głównie błony śluzowe gardła, krtani oraz nosa, prowadząc do powstawania charakterystycznych nalotów, które mogą blokować drogi oddechowe i prowadzić do trudności w oddychaniu.
W Polsce, dzięki wprowadzeniu szczepień ochronnych w 1954 roku, zachorowalność na błonicę spadła do minimalnego poziomu, a choroba stała się praktycznie zapomniana. W latach przed wprowadzeniem szczepień w Polsce rejestrowano około 40 tysięcy zachorowań rocznie, a choroba powodowała około 3 tysięcy zgonów rocznie. Dzięki szczepieniom błonica stała się rzadko występującą chorobą, ale nie zniknęła całkowicie.
Jak przebiega błonica?
Błonica jest chorobą, która może mieć bardzo poważny przebieg. Najczęstsze objawy to ból gardła, gorączka, osłabienie, a także charakterystyczne naloty na migdałkach i błonach śluzowych gardła. W cięższych przypadkach może dojść do obrzęku szyi, duszności, a nawet niedotlenienia, co stanowi bezpośrednie zagrożenie dla życia pacjenta. Choroba może prowadzić do poważnych powikłań, w tym zapalenia mięśnia sercowego, porażenia nerwów oraz niewydolności oddechowej.
W przypadku dzieci, które nie zostały zaszczepione, przebieg choroby może być bardzo ciężki. Leczenie polega na podawaniu antybiotyków i specjalnych surowic przeciwdziałających działaniu toksyny wydzielanej przez bakterię. Nieleczona błonica może prowadzić do uszkodzeń organów wewnętrznych i w konsekwencji śmierci. Zgony w przebiegu błonicy są powodowane głównie niewydolnością oddechową lub krążenia.
Szczepienia ochronne – klucz do ochrony zdrowia
Szczepienia przeciwko błonicy są w Polsce obowiązkowe i wprowadzane w ramach narodowego programu szczepień. Dzieci w wieku 2, 4, 6 i 18 miesięcy otrzymują dawki szczepionki, a następnie szczepienie jest powtarzane co 10 lat w formie przypomnienia. Program ten zapewnia skuteczną ochronę przed wieloma groźnymi chorobami, w tym błonicą.
W przypadku 6-letniego dziecka z Wrocławia okazało się, że brak szczepienia był głównym powodem zachorowania. Ten przypadek przypomina o znaczeniu przestrzegania kalendarza szczepień, który stanowi skuteczną barierę przed groźnymi chorobami zakaźnymi. Szczepienia są szczególnie ważne w przypadku dzieci, ponieważ ich układ odpornościowy nie jest w pełni rozwinięty i łatwiej ulegają one infekcjom.
Warto również zwrócić uwagę, że błonica wciąż występuje w krajach, w których szczepienia nie są powszechne, a sytuacja epidemiczna może się zmieniać. Osoby dorosłe podróżujące do krajów występowania błonicy powinny rozważyć uzupełnienie szczepień przed wyjazdem za granicę. W tym celu należy skontaktować się z lekarzem medycyny podróży lub lekarzem medycyny tropikalnej. Wizyta u tego specjalisty powinna odbyć się nie później niż 6-8 tyg. przed planowaną podróżą, co pozwoli na przyjęcie zalecanej przez lekarza profilaktyki.
Powrót do przeszłości?
Chociaż błonica nie występuje w Polsce na szeroką skalę, przypadek 6-letniego dziecka we Wrocławiu przypomina, jak ważna jest profilaktyka i pamięć o chorobach, które dzięki szczepieniom zostały niemal zapomniane. Wciąż zdarzają się przypadki zachorowań, zwłaszcza wśród dzieci, które nie zostały objęte obowiązkowym programem szczepień. Należy pamiętać, że błonica jest chorobą, która może być śmiertelna, a jej leczenie jest trudne i kosztowne. Dlatego tak ważne jest, aby rodzice dbali o terminowe szczepienia swoich dzieci i przestrzegali zaleceń lekarzy.
Warto przypomnieć, że w 2024 roku w Polsce odnotowano dwa przypadki błonicy, podczas gdy w 2023 roku zanotowano jeden przypadek, a w 2022 roku nie wystąpił żaden. Z kolei niektóre źródła wskazują, że ostatni potwierdzony przypadek błonicy w Polsce miał miejsce w 2001 roku. Obecnie przypadki błonicy w Europie występują sporadycznie. Występowanie błonicy jest natomiast możliwe nadal w krajach, w których nie wprowadzono lub zaniedbano szczepienia, występuje przeludnienie i towarzyszące temu złe warunki sanitarne.

21 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lublin 112, Informujcie co z tym dzieckiem będzie dalej
!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szprycowani widzicie co się dzieje, ale nadal szprycujecie swoje dzieci, wydaje sie wam że tylko szzczypawy na srovid szkodza? Jesteście naiwni i drzecie japy na rodziców świadomych zagrożeń. Prasa rozdmuchała temat, do końca nie wiecie co jest w tym prawda, łykacie wszystko co wam wmówią. Polecam artykuł : Spore zmiany w prawie. Lekarze poniosą odpowiedzialność za skutki szczepień
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dotąd niedawno udowodnionio pierwszą śmierć z powodu szczepienia, po jakim czasie? Ile ludzi BEZ SZCZEPIENIA umarło w tym czasie, ile ludzi szczepienia uratowały? Weźcie nie rozpowszechniajcie takich głupot bo jeszcze ktoś to na serio weźmie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Odkąd ryży przejął rządy to różnej zarazy i bakterii do Polski nalazło .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nawet ryży jest lepszy od załupieżonego karakana żoliborskiego, który sprowadzał za łapówki każdego kto zapłacił. Tysiące tego nawlekli pisowcy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Teraz bez łapówek włażą na Slubicach..!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To pewnie przez sieć 5G i te smugi na niebie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a można było się zaszczepić , powinny być obowiązkowe np. przeciw PIS mniej głupków by w POlsce było