Wczoraj funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Lublinie, w trakcie patrolu nieoznakowanym radiowozem okolic Bychawy, zauważyli szybko jadący samochód marki Audi.
– Kierujący nie zwracał uwagi na ograniczenie prędkości. Funkcjonariusze widząc niebezpieczną jazdę od razu dokonali pomiarów prędkości. Jak się okazało w „oku” policyjnej kamery zarejestrowana została prędkość 131 km/h. Pojazd w pierwszym bezpiecznym miejscu został zatrzymany. Za kierownicą samochodu siedział 39-letni mężczyzna. Funkcjonariusze ukarali kierującego mandatem w kwocie 2500 złotych oraz nałożyli na niego 15 punktów karnych – relacjonuje nadkomisarz Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.
Chwilę później mundurowi z tego samego patrolu zwrócili uwagę na kierującego pojazdem marki Volvo. W trakcie kontroli okazało się, że 36-latek był pijany. Alkomat wykazał blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie. Dodatkowo mężczyzna posiada dwa prawomocne zakazy kierowania wszelkimi pojazdami mechanicznymi.
Wkrótce 36-latek stanie przed sądem i ponownie odpowie za swoje zachowanie na drodze.
16 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jakie warunki muszą być spełnione aby taki pomiar prędkości był prawidłowy ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sugerujesz, że kierujący jechał za wolno? I powinien dostać mandat, za poruszanie się z prędkością utrudniającą ruch innym?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wynik pomiaru alkomatem, będzie powtórzony badaniem stężenia we krwi. To jest dowód w sądzie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Taka jest rzeczywistość w obszarze zabudowanym gdzie gdy drogi pustoszeją bydełko czuje się bezkarne. Gdyby tylko te patrole były stale i było ich więcej to nie byłoby takich kozaków za kierownicą. O jeździe przez pdp w nocy w mieście z prędkością powyzej 100 nie wspomnę bo włos mi się na głowie jeży co mogłoby się stać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
no fakt: takie zachowanie z rozumem to nie ma nic wspólnego