Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Zamiast przebywać na kwarantannie, wybrał się z rodziną na zakupy

Parczewscy policjanci ujawnili dwa przypadki lekceważącego i nieodpowiedzialnego podejścia do zaleceń związanych z kwarantanną. Jeden z mężczyzn zamiast w domu, był na terenie Parczewa, drugi zaś z rodziną pojechał na zakupy.

W czwartek policjanci z Parczewa podczas kontroli osób przebywających na kwarantannie ujawnili dwa przypadki złamania obowiązku przebywania w izolacji.

W pierwszym z nich, mundurowi, którzy udali się pod adres osoby mającej przebywać w kwarantannie nie zastali tam mężczyzny, który powinien być w domu. Po skontaktowaniu się z nim telefonicznie, ten oświadczył, że jest właśnie na terenie miasta. Co więcej przekazał policjantom, że jest zdrowy i nie wymaga kwarantanny. Funkcjonariusze przekazali mężczyźnie informację o konsekwencjach prawnych jego zachowania. Mężczyzna wrócił do miejsca zamieszkana.

W drugim przypadku mężczyzna, który powinien być na domowej kwarantannie, przebywał z rodziną na zakupach. Policjantom także tłumaczył, że musiał wyjść po sprawunki. Tak jak w poprzednim przypadku, mężczyzna został on poinformowany o konsekwencjach prawnych swojego nieodpowiedzialnego zachowania.

Zarówno w jednym jak i w drugim przypadku sprawą zajmie się sąd. Mężczyznom grozi grzywna do 5 tys. złotych oraz rok pozbawienia wolności.

(fot. lublin112.pl)

26 komentarzy

  1. maniek
    Odpowiedz

    Pokolenie róbta-co-chceta?

    1. gśoć
      Odpowiedz

      Raczej pokolenie JPII jak już.

  2. :((
    Odpowiedz

    5 koła i wyrok za narażanie życia i zdrowia innych ludzi dla takich pajaców

  3. Sylwek
    Odpowiedz

    jak już wychodzicie to telefon zostawcie bo was namierzą głupki a ta kwarantanna jakieś jaja, ktoś kto wróci z zagranocy do domu rodzinnego do bliskich musi siedizeć 14 dni a potencjalni zarażeni (domownicy) już moga chdzić i zarażać – to jakieś jaja a do tego rządzący sprowadzaja więcej polaków ale granice zamykają bo obcokrajowcy mają corowirusa ale ci polacy z zagrmanicy już nie – no komedia

    1. Młoda mama
      Odpowiedz

      Teoretycznie wlasnie nie mogą wtedy wychodzic domownicy. Ktos sie wypowiadal ze nie organizowac korona party czyli nie przyjezdzac do kogos mieszkać. A jak sie nie ma takiegi miejsca to zglaszac..ale wiadomo..niektorzy nie myślą

  4. AntyCebul
    Odpowiedz

    Cebualki wracają i myślą, że są Królami Życia. Pałą po łbie i do domy marsz Cebulo!

  5. Kasia
    Odpowiedz

    Wieśniak zawsze pozostanie wieśniakiem

  6. Al
    Odpowiedz

    Tak dlugo jak tylko na groźbach i pouczeniach się będzie kończyło tak długo bedziemy mieli takie sytuacje. Policja powinna poinformować o ukaraniu mandatem 5000 zł i wtedy będzie to miało skutek. Pozostali też mogli wychodzić tylko nie w tym momencie w którym policja ich sprawdzała.

  7. parczewski alvaro
    Odpowiedz

    dac im po 5 tysiecy do zaplacenia to sie pały rygoru naucza . jak trzeba bedzie pare euro z szafy wyciagnac

  8. Fryta
    Odpowiedz

    Poziom nauczania w szkołach i system szkolnictwa doprowadza do tego, że pacierz znają wszyscy, a mało kto rozumie słowo „kwarantanna”. Ten naród wyginie.

    1. Józek
      Odpowiedz

      Jeśli polski poziom nauczania jest taki zły, to jak określisz poziom we Włoszech, Hiszpanii, Francji, Wielkiej Brytanii? Ani pacierza, ani zrozumienia słowa „kwarantanna”…

      1. megan
        Odpowiedz

        dokładnie, a ojciec dyrektor zacheca do wplacania skladek na radio Maryja i tv Trwam, Ech, ten kler…zwsze to samo…

        1. k
          Odpowiedz

          co nie zmienia faktu głupoty na zachodzie!

    2. Galus Anonimus
      Odpowiedz

      Rozprozak:
      Polskie siostry zakonne w Neapolu, we Włoszech, w centrum zarazy, pomagają na pierwszej linii frontu (a nie tylko wypuszczają wolontariuszy).
      W Santa Barbara księża rozdają potrzebującym posiłki i odciążają od obowiązków pracowników służby zdrowia.
      Lublin. ,,Akcję szycia maseczek dla służb walczących z epidemią organizuje Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie podległy samorządowi Lublina. Do wspólnego szycia zachęca wszystkich, którzy mają maszynę, czas i chęć pomocy. Za szycie zabrali się także sami pracownicy MOPR (ochotnicy) oraz siostry zakonne ze Zgromadzenia Sióstr św. Józefa z Cluny oraz ze Zgromadzenia Sióstr Służek NMP.”

      Ech, ten kler… ten Kościół…
      Znowu się wtrąca…

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy