Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Z okazji Dnia bez Futra wyszli na ulice, aby przypomnieć politykom o ich niespełnionych obietnicach (zdjęcia)

Dzisiaj po południu grupa aktywistów zorganizowała w centrum Lublina akcję w obronie zwierząt hodowanych na futra. Podobne działania odbywają się od wczoraj w całym kraju.

W sobotę na placu Łokietka w Lublinie odbyła się akcja obrońców zwierząt, zorganizowana z okazji Światowego „Dnia bez Futra”. Aktywiści w ten sposób chcieli przypomnieć politykom o ich obietnicach, jakie składali w tej sprawie. Wskazują tu m.in. na tzw. Piątkę Dla Zwierząt, czyli ustawę mającą na celu poprawę losu zwierząt, czy też zakaz hodowli zwierząt na futra.

Jak wskazują aktywiści, minął już ponad rok od przyjęcia przez Sejm Piątki Dla Zwierząt. Tymczasem mimo zaawansowanych prac nad tą ustawą oraz licznych obietnic składanych przez polityków, ustawa została zamrożona. Tymczasem w Polsce legalnie funkcjonuje kilkaset ferm futrzarskich i każdego roku zabija się w nich ponad 6 milionów zwierząt. Nasz kraj jest pod tym względem drugi w Europie i trzeci na świecie.

– Hodowcy twierdzą, że zwierzęta na fermach żyją w dobrych warunkach, jednak na nagraniach i zdjęciach z naszych śledztw widać zwierzęta chore i z objawami stereotypii. Na fermach żyją w ścisku, w ciasnych klatkach, bez możliwości realizacji swoich podstawowych potrzeb gatunkowych, często bez jakiejkolwiek opieki weterynaryjnej. Pod ich klatkami piętrzą się niczym nie odizolowane od podłoża odchody – tłumaczą członkowie Fundacji Viva.

Podobne akcje organizowane są od wczoraj w całym kraju.

(fot. lublin112)

27 komentarzy

  1. Cieee chorobaaaa !!!
    Odpowiedz

    Z okazji Dnia bez Futra wyszli na ulice, a wg. przysłowia: Pies jak się nudzi i nie ma co robić to se jaja liże.

  2. LU
    Odpowiedz

    eko-oszołomy i pseudoekologia za kasę

  3. ant
    Odpowiedz

    Ale buciki juz widze skórzane ? walka z poszczególnymi galeziami gospodarki w toku. Lewica mysli,ze pieniadze daje tata.

  4. Lukas
    Odpowiedz

    Banda tępych ekoterrorystów

  5. Censeo
    Odpowiedz

    Wprawdzie protestanci nie odziali się w futra, ale – jeśli dobrze widzę – chodaków z łyka brzozowego nie wzuli, tylko skórzane buty, a pod spodem opatuleni pewnie w barchany z biednych owieczek… I taka to przewrotność głupiej młodzi.

  6. :-()
    Odpowiedz

    Wszystkich aktywistów wysłać do pracy w ramach społecznych na sortownię odpadów. Zobaczą tony ekologicznego plastiku i może zrozumieją co jest eko a co nie.

  7. Alaa
    Odpowiedz

    Z tymi futrami i skórami to jedna rzecz mi sie nasuwa. Kiedyś uważano że futro i skóra to produkty naturalne i ekologiczne btw ze skórzanego buta znalezionego na polu to aby podeszwa zostaje. Teraz nazywa się plastikową skórę ekologiczną. Dlaczego? Otóż dlatego pseudoekolodzy lub ekolodzy którzy są sterowani kasą wielkich firm lobbują za plastikowymi futrami i skórami poniewaz do wyprodukowania prawdziwej skóry czy futra potrzeba wielu fachowców, obór rzeźni, garbarni itd a do eko potrzeba tylko hali produkcyjnej i maszyn. I firma jest niezależna. Sama może wyprodukować gotowy produkt i wie ile za niego da. Nikt im nie dyktuje cen. Przez to można więcej zarobic.

  8. GS
    Odpowiedz

    To na święta też zakaz sprzedaży „żywych” choinek, tylko sztuczne?

  9. Bławat
    Odpowiedz

    Dzień bez futerka? A ja tam widzę jednego pana z brodą 😉

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia