W niedzielę rano Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o podjęciu działań mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa wschodnich granic Polski, w związku z intensywną aktywnością rosyjskiego lotnictwa dalekiego zasięgu. Samoloty Federacji Rosyjskiej przeprowadzają uderzenia na terytorium Ukrainy, w tym na cele znajdujące się na jej zachodzie.
W związku z powyższym, w przestrzeni powietrznej naszego kraju rozpoczęto operowanie lotnictwa polskiego oraz sojuszniczego. Jak wskazano, działania te są zgodne z obowiązującymi procedurami reagowania na potencjalne zagrożenie.
Dowódca Operacyjny RSZ uruchomił wszystkie dostępne siły i środki, które pozostają w jego dyspozycji. Poderwane zostały dyżurne pary myśliwskie, natomiast naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan najwyższej gotowości bojowej.
Wydane decyzje mają na celu nie tylko zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom terenów przygranicznych, ale również zagwarantowanie pełnej gotowości Sił Zbrojnych RP do natychmiastowej reakcji na ewentualne zagrożenia.
Dowództwo Operacyjne RSZ pozostaje w stałym kontakcie ze strukturami NATO oraz monitoruje sytuację w regionie.
26 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
i tak co ma wlecieć od ruskich to wleci , tak siniak ma bezpieczne granice
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
no najwyższa „obserwacja” to ile tym razem wleci coś do kraju i będziecie szukać przez miesiąc xD
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Już parę razy coś wleciało i nie przechwycili, a teraz chcą złapać pociski hipersoniczne?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oczywiście nikt nawet nie pomyśli, że ani jedna noga ruskiego żołnierza nie stanie na polskiej ziemi ponieważ kilka rakiet sonicznych z glowicami załatwi ten problematyczny naród plujący jadem nienawiści na wszystkie strony i machającym szabelką mówiąc coś o wgniataniu. Jest to naprawdę żenujące.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No, to jak już walniecie te bomby soniczne, to potem trzeba będzie wpuścić kojoty czy inne aligatory żeby pożarły padlinę, która stworzy ogromne zagrożenie epidemiologiczne dla zwycięzców nad kapitalistami. Skąd weźmiecie te zwierzątka, pewnie od Trampa?