Do zdarzenia doszło w czwartek około godziny 9.00 przy ulicy Wisznickiej w Radzyniu Podlaskim. Jak wynika ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy ruchu drogowego, kierujący Toyotą Proace 49-letni mieszkaniec gminy Lubartów wykonywał manewr cofania.
Kierowca nie zauważył jednak znajdującego się za pojazdem pieszego i wjechał w 67-latka. Mężczyzna w wyniku uderzenia stracił równowagę i przewrócił się, doznając obrażeń ciała. Na miejsce została wezwana załoga ratownictwa medycznego.
Jak się okazało, mężczyzna wcześniej wyszedł ze szpitala, po czym udał się do pobliskiej apteki. Gdy z niej wychodził, został potrącony. Po zdarzeniu ponownie został przewieziony do tego samego szpitala.
Policjanci sprawdzili stan trzeźwości zarówno kierowcy, jak i pieszego. Obaj byli trzeźwi. Teraz funkcjonariusze wyjaśniają dokładne okoliczności zdarzenia.
14 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Orzekam na podstawie mentalności polskiego podatnika: kierowca niewinny potrącenia na chodniku z uwagi na konieczność dostarczenia towaru i wykonywanie pracy. 67-latek powinien bardziej uważać i ustąpić pierwszeństwa prawemu obywatelowi generującemu Produkt Krajowy Brutto.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dwie dziewczynki na jednej hulajnodze to zagrożenie w ruchu drogowym. Tak samo jak menel z rowerem.
Ale cofający chodnikiem (czy po innym placu na którym może ktoś przebywać) dostawczak zagrożenia nie stwarza.
Za dwa pierwsze zawsze mandat. Za ostatnie zawsze pouczenie.