Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Wysłannik papieża do spraw pomocy potrzebującym odwiedził Lublin. To przystanek w drodze na Ukrainę (zdjęcia)

Papieski jałmużnik, w drodze na Ukrainę zawitał do Lublina. Modlił się o pokój w tym kraju. Jego celem jest zawiezienie walczącym Ukraińcom błogosławieństwa od Ojca Świętego.

W poniedziałek siedzibę Caritas Archidiecezji Lubelskiej odwiedził Kardynał Konrad Krajewski, który jest papieskim jałmużnikiem, czyli specjalnym wysłannikiem Watykanu do spraw pomocy potrzebującym. Wizyta związana była z sytuacją, jaka panuje na Ukrainie. Postanowił bowiem na własne oczy zobaczyć falę wsparcia, jaką Polacy przekazują ukraińskiemu narodowi odkąd rozpoczęła się wojna.

W towarzystwie metropolity lubelskiego arcybiskupa Stanisława Budzika obejrzał miejsce, gdzie zgromadzono tony darów dla poszkodowanych w wyniku rosyjskiej agresji. Wraz z kapłanami i wolontariuszami modlił się też, aby za naszą wschodnią granicą zapanował pokój. Nie zabrakło też błogosławieństwa dla pomagających od Papieża Franciszka.

Lublin dla ks. Konrada Krajewskiego był przystankiem w drodze na Ukrainę, gdzie zamierza przeprowadzić misję wsparcia narodu walczącego z okupantem. Podkreślał, że papież pamięta o narodzie ukraińskim i codziennie się za niego modli. Dlatego też wraz z kardynałem Michaelem Czernym, pełniącym tymczasowo obowiązki prefekta Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka, zostali wysłani przez papieża do tego kraju.

– Jadę na Ukrainę, żeby być z tymi ludźmi i zawieźć im błogosławieństwo Ojca Świętego. Powiedzieć im nie tylko, że nie są sami, ale oprócz broni i tego, co czynią, by wyzwolić swoją ojczyznę, modlitwa stanowi najsilniejszą broń, jaką mamy. Trzeba tylko uwierzyć, że może ona góry przenosić, a co dopiero zatrzymać wojnę – mówił kardynał.

Konrad Krajewski podkreślił, że jego misja ma przede wszystkim wymiar duchowy. Będzie chciał spotkać się z jak największą liczbą osób, aby przekazać im błogosławieństwo Ojca Świętego. Zwłaszcza, że obecnie Ukraińcy są niezwykle zjednoczeni zarówno duchowo jak też militarnie i dzięki temu odpierają atak wroga.

(fot. CAL)

23 komentarze

  1. miro1212
    Odpowiedz

    Pewnie szukają działek w dobrej cenie 🙂

  2. no nieźle
    Odpowiedz

    To istna drwina z Ukraińców. Błogosławieństwo dla nich od szczerego komunisty z Watykanu, to jak błogosławieństwo od samego Putina.

  3. Bus
    Odpowiedz

    Już po wojnie

    1. Bus
      Odpowiedz

      Klecha przyjechał

  4. Polska bieda
    Odpowiedz

    Zatrzymać wojnę może dopiero PEŁNE wypełnienie drugiej tajemnicy Fatimskiej.

    1. Stefanek
      Odpowiedz

      Jak ludzie zaczęli się modlić się o pokój w 1939r to spełniło się dopiero w 1945r i to tak nie do końca.

      1. Polska bieda
        Odpowiedz

        Tu mieli biskupi i papież się pomodlić wspólnie. I mija już 105 lat i ciągle im nie po drodze.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia