Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Wykopał sadzonki drzew, nie zdążył ich zabrać. Dostał mandat i musiał je z powrotem posadzić (zdjęcia)

Myślał, że uda mu się zabrać wykopane w lesie sadzonki sosen. Miał pecha, bo napotkał pracownika Służby Leśnej.

Do zdarzenia doszło w minioną niedzielę na terenie leśnictwa Dubnik. Pracownik Służby Leśnej zauważył mężczyznę, który wykopywał sadzonki z uprawy sosnowej. Mieszkaniec Chełma zdążył wykopać pewną ilość drzew i załadować na przyczepkę.

Mężczyzna złamał zakaz wjazdu do lasu oraz zakaz niszczenia sadzonek. O wszystkim zostali powiadomieni policjanci z Woli Uhruskiej oraz patrol Straży Leśnej.

Funkcjonariusze dopilnowali, aby sprawca posadził z powrotem sadzonki sosny w uprawie, z której je wykopał oraz ukarali go mandatem karnym w wysokości 500 złotych.

(fot. Sebastian Pachla, Nadleśnictwo Sobibór, Lasy Państwowe)

7 komentarzy

  1. Lewar
    Odpowiedz

    Niezły dzban. Przecież w szkółce nadleśnictwa można to kupić za 4-10 groszy.

  2. GreenPeace
    Odpowiedz

    Skąd się biorą tacy ludzie?????? normalnie ręce opadają. Po co jest rozmazana rejestracja??? niech wszyscy wiedzą co to za idiota zrobił. Swoją droga mandat taki powinien wynosić ze 2000zł to by jeden z drugim się zastanowił następnym razem.

  3. Franio
    Odpowiedz

    500PLN to powinno być minimum za sam wjazd samochodem do lasu.
    A sama kradzież, z racji, że była do 400PLN jest wykroczeniem, więc powinna być zakończona mandatem (kwota do ustalenia) – ale osobnym mandatem. Gdyby zaś kradzież była większej wartości, to sąd w trybie nakazowym, w 24h powinien nałożyć grzywnę w tysiącach złotych. Sprawca złapany na gorącym uczynku, przyznał się sprawa nie powinna się ciągnąć miesiącami.

  4. kuku
    Odpowiedz

    500 zl, pewnie juz wykopal ile chcial w lesie obok

  5. Grzech
    Odpowiedz

    500 zł to powinien dodatkowo płacić od każdej sadzonki, która teraz się nie przyjmie.

    1. zenob już
      Odpowiedz

      Dokłądnie, to nie nie sadzonki lecz kilkuletnie młode drzewka które już się nie przyjmą zatem powinien odpowiadać jak za zniszczenie plantacji czy młodnika…
      skąd się takie ameby biorą… przecież sadzonka sosny w szkółce leśnictwa to koszt kilkudziesięciu groszy (w hurcie czyli kilkadziesiąt sztuk) czasem kilku złotych… i szanse że się większość przyjmie… a tu narobi się, zniszczy, a efekt żaden…

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy