W poniedziałek mieszkaniec gminy Józefów nad Wisłą udał się nad rzekę na spacer. Idąc brzegiem Wisły zwrócił uwagę na leżące wśród kamieni przedmioty. Kiedy przyjrzał im się bliżej, od razu postanowił powiadomić o znalezisku policję.
Na miejsce przyjechał funkcjonariusz Nieetatowej Grupy Rozpoznania Minersko-Pirotechnicznego, który po dokonaniu oględzin potwierdził, że są to pociski artyleryjskie. Każdy z nich miał około 30 centymetrów długości i jak określono, pochodził z czasów II wojny światowej.
Policjanci zabezpieczyli niebezpieczne znalezisko i wezwali na miejsce wojskowych saperów, którzy tego samego dnia zabrali pocisk do neutralizacji na poligonie.
4 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Żeby jeszcze temu Nieetatowemu Funkcjonariuszowi zechciało się określić średnicę (czyli, w przybliżeniu, kaliber) owych pocisków.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nareszcie jakiś rozgarnięty redaktor.Tak,to są pociski.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Do wody mógł wrzucić i po sprawie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No jestem bardzo ciekaw czy ow genialny redaktor rozróżnia pocisk od amunicji ? I czy aby da się z pocisku strzelać?