Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]
PILNE:

W trakcie jazdy mazda stanęła w płomieniach. Gaśnice nie pomogły (zdjęcia)

Dzisiaj po południu na węźle Strzeszkowice wzdłuż drogi ekspresowej S19 Lublin - Rzeszów zapalił się samochód osobowy. Nikt nie ucierpiał.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek po godzinie 12 w Strzeszkowicach. Na węźle zapalił się samochód osobowy. Na miejscu interweniowała straż pożarna ze Strzeszkowic i Bełżyc.

Jak nam przekazano, kierujący mazdą mężczyzna w trakcie jazdy zauważył dym wydobywający się z komory silnika. Po chwili pojawiły się płomienie. Pomimo zastosowania kilku gaśnic, nie udało się stłumić ognia.

Pożar ugasili dopiero strażacy. Obecnie trwa ustalanie przyczyn pojawienia się ognia. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Występują utrudnienia w ruchu.

(fot. lublin112)

10 komentarzy

  1. Figo-Fago
    Odpowiedz

    Dzielni strażacy jeszcze dogaszali pożar, a sęp z lawetą, dyskretnie na uboczu już czeka na „zwłoki”.
    Dobre fotki.

    1. Janek
      Odpowiedz

      Tak, a auto spalone ma jak wrócić?
      Właściciel lawety mieszka 300 metrów od zdarzenia (na szczęście dla właściciela mazdy)!

      Zanim napiszesz coś, to pomysł chwile.

      1. maniek
        Odpowiedz

        Co nie zmienia faktu, że czeka jak sęp na padlinę…

        1. Ruski troll (ale wolontariusz !)
          Odpowiedz

          Też tak myślę, facet „sępi”.

          1. Olo

            Nie żaden „sęp”. Byłem na miejscu i podobnie jak kierowca lawety, który przypadkiem tamtędy przejeżdżał próbowaliśmy gasić mazdę. Niestety nieskutecznie.
            Pomyślcie zanim kogoś obrazicie.

  2. czytelnik
    Odpowiedz

    I takie wypasione samochody się palą? Jednak poczciwe staruszki są trwalsze niż nowe wynalazki. Mój poczciwy mercedes przejechał 570 tys. km. bez remontu silnika. Kto przejedzie tyle kilometrów obecnie wyprodukowanym samochodem?

    1. Karol
      Odpowiedz

      Moja GY ma najechane 390 tyś km (benzyna), kolejna GH 400 tyś (diesel) . Żadnych usterek. Z jednej strony jak się dba, tak się ma, z drugiej zależy od mechanika. Ja sam sobie jestem mechanikiem stąd wiem że robota jest dobrze zrobiona.
      P.S. w staruszkach mechanika dopiero zaczęła raczkować. Dzisiaj niestety rozwija się ku pseudo ekologii.

    2. FCKGW
      Odpowiedz

      Obecnie wyprodukowanym? Taki przelot osiagnie nawet Dacia z bazowym motorem. 500.000 to nie jest jakiś wielki wynik. Dawno temu miałem Renault 21, którym dobiłem do 750.000 km na jednym silniku bez generalki. Z czasów bliżej współczesnych Laguną II z silnikiem 1.9 dCi (Tak, to ta Krolowa Lawet według ludzi mających alternatywne pojęcie o motoryzacji) dobilem także do ponad 700.000 km.
      Owszem, jednemu spali się Renowka zaraz za bramą salonu, inny polata nią ponad milion kilometrów.

      1. Stefanek
        Odpowiedz

        Z tą Dacią to przesadziłeś – przy 60000 wypalają się gniazda zaworowe.

        1. FCKGW
          Odpowiedz

          Miękkie gniazda zaworowe 🙂 Przy podłej jakości instalacji LPG, owszem, wypalają się.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia