Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Uwierzyła Charlie’emu poznanemu przez aplikację randkową. Straciła 180 tys. złotych

35-letnia mieszkanka powiatu puławskiego straciła ponad 180 tys. złotych, po tym jak uwierzyła oszustowi, poznanemu przez aplikację randkową, który obiecywał jej pomoc w inwestycjach w kryptowaluty. Kobieta zaciągnęła pożyczki w banku oraz u znajomych i przelała wszystkie pieniądze na konto wskazane przez "Holendra".

fot. KPP Puławy

Do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Puławach zgłosiła się 35-letnia kobieta, która powiadomiła, że padła ofiarą oszustwa, w wyniku którego straciła 180 tysięcy złotych.

– Z relacji zgłaszającej wynikało, że cała historia zaczęła się w kwietniu. Przez popularną aplikację randkową poznała mężczyznę, z którym zaczęła korespondować. Mężczyzna twierdził, że jest Holendrem mieszkającym w Lublinie, przysyłał swoje zdjęcia i był bardzo zainteresowany znajomością z mieszkanką naszego powiatu. Kobieta chcąc sprawdzić czy nie ma do czynienia z oszustem sprawdzała jego zdjęcia w Internecie, ale nigdzie ich nie znalazła więc zaufała rozmówcy i wkrótce znajomość przeniosła się na komunikator – przekazała komisarz Ewa Rejn – Kozak z puławskiej policji.

Charlie, bo tak przestawił się mężczyzna, po kilku dniach zaoferował pomoc 35-latce w inwestycjach w kryptowaluty. Przekonał kobietę, że można na tym zarobić duże pieniądze, w wyniku czego mieszkanka powiatu puławskiego rozpoczęła działalność na internetowych platformach finansowych.

 – Co istotne, linki do konkretnych stron internetowych przesyłał jej Holender, który przez cały czas instruował ją co ma dalej robić. 35-latka wpłacała pieniądze na specjalne konto, kupowała za nie kryptowaluty, które następnie transferowała na podany przez mężczyznę link. Otrzymała nawet informację o przyznanej nagrodzie, prawie 100 dolarów co utwierdziło ją w przekonaniu, że transakcje są prawdziwe – dodała komisarz Ewa Rejn – Kozak.

Po pewnym czasie 35-latka otrzymała pierwsze ostrzeżenie, że jej transakcje wzbudziły zainteresowanie na amerykańskiej giełdzie i musi zapłacić podatek, aby nie ponieść odpowiedzialności karnej.

Kobieta nie mając już oszczędności, postanowiła wziąć pożyczkę w banku. Tam pracownica poinformowała ją, że proceder, w którym bierze udział może być oszustwem. 35-latka postanowiła więc, że pożyczy kilkadziesiąt tysięcy od swojego znajomego i wykonała kolejne, zlecone jej przez „Holendra” transakcje.

– Po kilku dniach otrzymała ostrzeżenie, że w sprawie wykonywanych przez nią operacji finansowych może zostać wszczęte śledztwo przez międzynarodowe instytucje finansowe i znowu musi dokonać opłaty. Udała się więc do innego banku i tam wzięła pożyczkę – 100 tysięcy złotych, które w całości przeznaczyła na odzyskanie poprzednio zainwestowanych środków – poinformowała policjantka.

Niestety, w dalszym ciągu był z tym problem, więc skontaktowała się mailowo z instytucją oferującą możliwość zarabiania na kryptowalutach, gdzie dowiedziała się, że strona internetowa, na której wykonywała operacje została sfałszowana. Wówczas mieszkanka powiatu puławskiego postanowiła zgłosić sprawę organom ścigania i poinformowała o tym swojego  holenderskiego znajomego. Mężczyzna przestał do niej pisać, a po kilku dniach całkowicie zerwał kontakt z 35-latką. Wtedy kobieta zrozumiała, że została oszukana. Straciła w sumie ponad 180 tysięcy złotych.

Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia i apelują o zachowanie ostrożności w podobnych sytuacjach.

21 komentarzy

  1. Amen
    Odpowiedz

    Śmiać się czy płakać? Oby się tylko nie rozmnożyła

  2. Bobo
    Odpowiedz

    Ludzie mają kasę

  3. qwerty
    Odpowiedz

    Jakoś mi jej nie żal.

  4. Blondyn o brązowych oczach
    Odpowiedz

    No gdzie One mają oczy że mnie nie widzą…

    1. Mop
      Odpowiedz

      W portfelu, jak masz pusty to cie żadna nie dostrzeże

  5. Odi Profanum Vulgus
    Odpowiedz

    Na 100 panien przypada w Polsce 126 kawalerów. Ale dla polskich kobiet to widać wciąż za mały wybór i trzeba koniecznie szukać księcia na białym koniu zza siedmiu mórz, zza siedmiu gór.

    1. WNIKLIWY
      Odpowiedz

      TYPIE COŚ CI SIĘ EWEIDENTNIE PO3,14LIŁO PO 1 PRIMO W POLSCE JEST WIĘCEJ KOBIET NIŻ MĘŻCZYŻN PO 2 PRIMO TAKA STRUKTURA DEMOGRAFICZNA PRAWIE W KAŻDYM KRAJU OZNACZAŁABY KATASTROFĘ

    2. Karlica
      Odpowiedz

      Zależy od wieku im później tym mniej chłopów na babę statystycznie

  6. Olo
    Odpowiedz

    Kolejny miejski przygłup.

  7. Levis
    Odpowiedz

    Kiedyś Shazza śpiewała,,Scharli Sharli,, 🤣🤣🤣

  8. Bystry janek z nad zalewu wychowany w lesie .
    Odpowiedz

    Drogie love love haha droga. Pani》》》》》

  9. noo
    Odpowiedz

    Oooo holender!

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia