W środę około godziny 21 na ul. Zana doszło do śmiertelnego potrącenia na przejściu dla pieszych.
Do zdarzenia doszło na przejściu dla pieszych na wysokości hipermarketu Leclerc. Kierujący volkswagenem jadący od strony ronda, lewym pasem w kierunku ul. Filaretów wjechał w przechodzącą przez przejście pieszą.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że w pewnym momencie na przejście, od strony wysepki wbiegła piesza. Kierowca próbował jeszcze ominąć kobietę. Manewr ten nie powiódł się i volkswagen z impetem uderzył w nią, odrzucając kobietę na kilka metrów. Auto zatrzymało się po kilkunastu metrach. Obrażenia były na tyle poważne, że kobieta zmarła na miejscu.
– Huk uderzenia było słychać u mnie w domu. Wyjrzałem przez okno i zobaczyłem jak auta się zatrzymały a ciało leżało kilka metrów za przejściem. Za chwilę przyjechała karetka pogotowia – relacjonował zdarzenie jeden z mieszkańców pobliskiego bloku.
Kierujący volkswagenem był trzeźwy.
W tej chwili dwa pasy ul. Zana na wysokości przystanku przy Leclercu, w kierunku ul. Filaretów są nieprzejezdne. Nadzór Ruchu MPK kieruje wahadłowo ruchem pojazdów. Na miejscu pracują funkcjonariusze lubelskiej policji.
2014-01-08 22:25:09
(fot. lublin112.pl)
57 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Rozumiem sytuację pieszego, sama sporo razy na tym przejściu mało nie zostałam potrącona/ przejechana idąc w dzień więc zrezygnowałam z chodzenia tym przejściem , kierowcy po wyjeździe z ronda niestety rozpędzają maszynę dosyć mocno, z drugim przejściem obok jest podobnie z tą różnicą że tu jest inne niebezpieczenstwo, pewnego dnia weszlam na to przejscie gdy przeszlam „połowę pasow” przede mną ktoś sobie ostro, szybko skręcał jadąc od strony Nadbystrzyckiej i gdybym sie wtedy nie zatrzymala na środku przejscia (co nie jest bezpieczne i tak sie nie robi) by mnie juz nie bylo, byłam taka przerażona ze dzielił mnie krok od mojej tragedii:-(. Dla jasności zawsze patrzę czy nic rozpedzonego nie jedzie ale trudno odwrocic sie do tylu zeby patrzec czy ktos rozpedzony nie jedzie i nie bedzie chcial skrecac to juz przesada, i tak jest czesto tam bo samochody czekaja aby wjechac na zana od garazu leclerca a ci wyjezdzajacy z zana w strone garazu nie bardzo patrzą co się dzieje na przejsciu. Także uwazam ze kierowcy w tej okolicy powinni bardziej uwazac. Oczywiscie w tym przypadku moim zdaniem wina pieszego, gdyz nie biega sie po przejsciu. Jednak kierowcy powinni zachowywac ostroznosc w poblizu bardzo ruchliwych miejsc zwłaszcza z przejsciami dla pieszych i tak mamy w przepisach, sama jestem kierowcą i nie wyobrażam sobie co by było gdyby taka laska mi wbiegła na przejście mimo ze jezdze dopuszczalną predkoscia.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Do prostaka który pyta czy ktoś ma kontakt z własnym mózgiem!
I****o ani ty ani ta madame co zginęła z pewnością nie macie.
Oczywiście ze dobrze ze zginęła id***ka jeszcze słuchawki sobie wsadziła.
ID***I, to miejsce to nie deptak w ciechocinku a łazicie tamtędy tak że nie ma mowy o wjechaniu czy wyjechaniu! Codziennie tamtędy jeżdżę i chodzę i wstyd jak chamscy są piesi uważają że to samochód ma obowiązek się zatrzymać i już. Łażą mendy w te i z powrotem od rana do wieczora. W innych miastach śmieją się że w Lublinie przy leclerku to taki wybieg mody i żaden pieszy się nie patrzy tylko lezie bo łun ma pierwszeństwo.
No to i ta miała. Tylko teraz posłucha sobie odgłosów natury jak ją robale będą żarły.
.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wbiegła nie wbiegła, nie ważne kierowca ma obowiązek zachować przy pasach tym bardziej tak oznakowanych jak widać na zdjęciu szczególną ostrożność oraz ustąpić pierwszeństwa pieszym a nie zapierdalać jak na rajdzie. Jest to wina kierowcy, gdyby jechał wolniej może też by ją potrącił bo wbiegła i mógł jej nie zauważyć z tą tylko różnicą że wtedy by jej nie zabił. Te znaki które stoją coś znaczą tak czy nie, małe dzieci też nie myślą i też mogą wbiec na pasy bo dla nich przepisy nie wiele znaczą, to Ty, Wy, My za kółkiem bierzemy za nie odpowiedzialność.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
sory za błąd ,,morze”ma być „może”…nie wiem co myślałam pisząc… ..może o morzu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Faktem jest,iż auto jechało z dużą szybkością ponieważ dziewczyna wchodząc na jezdnię zapewne w dali zauważyła zbliżający się pojazd acz z perspektywy czasu i korzystania z tego przejścia była pewna,że zdąży przejść prze jezdnię. Zwykle pojazdy zwalniają przy tych pasach a jeśli w tym przypadku by tak było,mogło by zakończyć się potrąceniem bądź poturbowaniem a nawet ominięciem dziewczyny. Dzban dopóty wodę nosi dopóki się ucho nie urwie” Ani jedno ani drugie nie postąpiło zgodnie z zasadami i przepisami. Trudno przetrawić śmierć,jest to zbyt okrutne dla rodziny,bliskich i znajomych ale jest to jakaś przestroga zarówno dla kierowców jak i dla pieszych. Niech z Bogiem spoczywa, Agnieszce potrzeba modlitwy dlatego kto umie, morze i chciałby niech odmówi <> Uważajcie na siebie <3
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Młoda 22 lata ale wtargnela na przejscie bo biegła i miala sluchawki na uszach
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wyobraźnia i jeszcze raz wyobraźnia. Gdy pieszy dotknie stopą przejścia i w rozumieniu prawa ma już na nim pierwszeństwo wcale nie oznacza, że zbliżające się samochody w ułamku sekundy zastygną w bezruchu. To jest fizycznie niemożliwe. Co zatem powinien zrobić pieszy, chcący przejść po pasach? To chyba oczywiste.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sytuacja z dnia dzisiejszego, Krzyżówka znajdująca się 100m dalej (Wyjazd z Wallenroda na Zana), godzina 20:15. Jadę ulicą Wallenroda, będę wyjeżdżał w Zana w prawo (w stronę ronda przy Leclercu). Ulicą Zana jedzie samochód za samochodem, wiec do krzyżówki dojeżdżam wolno przy okazji obserwując chodnik. Praktycznie już stoję przy krawędzi jezdni, jak w drzwi mojego samochodu wpada pani uprawiająca bardzo popularny ostatnio sport, czyli „dżoging”. Zrobiła dziwną minę, przeprosiła gestem ręki i pobiegła dalej.
Dziękuję – więcej pytań nie mam… Najprawdopodobniej wczoraj było tak samo, z tą różnicą, ze ja jechałem 5km/h, a tam było zdecydowanie szybciej i to że ja dostałem z boku, a kierowca Polówki nie miał wyboru i zaczepił przodem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Do pieszych i do kierowców.LUDZIE ODROBINA WYOBRAŻNI URATUJE NAM ŻYCIE DO KIEROWCOW. Kiedy kilkanascie lat temu zdawalem na prawo jazdy instruktor powiedzial mi PAMIETAJ zbliżając się do przejścia dla pieszych zachowaj szczególną ostrożność i zmniejsz prędkść gdy widzisz znak uwaga dzieci zachowaj szczegolną ostrożność,zmniejsz prędkość i mysl za dzieci te słowa utkwiły mi w pamięci i zawsze jadąc samochodem przypominają mi się te slowa ten sam instruktor jedziemy dwupasmówką na żoliborzu,zatrzymuje sie przed przejsciem wchodzi mloda dziewczyna prowadząc rower drgim pasem jedzie CHAM w mercedesie ze 120k/h dziewczyna wyjżala zza naszego samochodu czy drugim pasem nie jedzie jakiś debil i ta odrobina wyobrażni uratowala jej życie,gdyby przejeżdżala na rowerze z pewnaścią by zginęła instruktor zrugał mnie jak burą suke powiedział mi że gdyby ta dziewczyna zginęła przycznił bym sie do jej śmierci i wtedy mi powiedział jadąc dwupasmówką przed zatrzymaniem się przed przejsciem dla pieszych spójrz w lusterko wsteczne czy jakiś sk..wiel nie jedzie zbyt szybko i nie zrobi krzywdy pieszemu. Piesi wchodząc nawet na zielonym powinni się upewnić czy wszystkie samochody sie zatrzymały bo to jest tylko maszyna która mogła ulec awarii i nie da się jej zatrzymać w miejscu. To tyle w temacie i życzę wszystkim kierowcom i pieszym odrobinę WYOBRAŻNI
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kochani – szanuję Waszą robotę, często niewdzięczną, trudną i niebezpieczną. Macie wydziały prewencji, sprzęt i ludzi. Ustawcie kamery na kładce nad Sowińskiego i filmujcie brać studencką – tych baranów – ślepo idących na przejście poniżej. A potem zaproście do obejrzenia filmu i każdemu po 50 zł bezwarunkowo!!!! Za to że wlazł nie oglądając się i nie zatrzymując. Róbcie tak samo na Nadbystrzyckiej i na Zana koło Leclerca. I założę się, że gdyby ta studentka taki mandacik zapłaciła to dziś by była z nami.