Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 18 na ul. Jana Pawła II, na wysokości Lidla. Kierujący pojazdem marki Peugeot jadąc w kierunku al. Kraśnickiej potrącił mężczyznę przechodzącego przez przejście dla pieszych.
Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego i policja. Pieszy z obrażeniami ciała został przetransportowany do szpitala. Na miejscu pracują funkcjonariusze lubelskiej drogówki, którzy ustalają dokładne okoliczności zdarzenia.
Kierujący peugeotem był trzeźwy. W rejonie wypadku występują utrudnienia w ruchu, częściowo nieprzejezdny jest jeden pas.
2017-10-28 18:29:57
(fot. nadesłane Grzegorz, lublin112.pl)




72 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pewnie jechał szybko, ale bezpiecznie. Jak zawsze. Tylko dlaczego np. w Niemczech można jeździć przepisowo, a u nas się nie da… Bo w głowie pustka i to się szybko nie zmieni.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak przepisowo hehe a przeważnie to Turcy których jest tam więcej niż Niemców 😛
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wcale sie nie dziwie. Czasami na przejsciu nic nie widac. Piesi dla wlasnego bezpieczenstwa powinni bacznie sie rozgladac. Bo to nie jest zlisliwiosc ze samochod rozjezdza pieszego tylko zwyczajny brak mozliwosci zobaczenia go. A pieszemu latwiej sie zatrzymac.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Potrącenie było na przejściu dla pieszych to bez względu czy było wtargnięcie pieszego czy nie to wina jest kierowcy i tego nikt nie zmieni. Przed przejściem trzeba uważać a szczególnie na tych tzw. „kapucynów” w kapturach na głowach i ze słuchawkami na uszach. Zdarza się, że jedzie samochód na sygnałach a taki pcha się na jezdnię.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Trzeba nie zapier…. na tym odcinku to i tragedii nie będzie, 100-120 albo i więcej to nie jest w tym miejscu dopuszczalna prędkość, przeskakiwanie na późnym pomarańczowym, byłem tam dzisiaj i pewnie to nie ostatni taki wypadek ze starym dziadygą
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A już pomijając fakt łamania prawa przez niektórych kierowców w postaci zapieprzania ok 100 na godz. – czy pieszy nie ma mózgu? Czy widząc zapieprzający samochód musi wejść na to przejście bo jak już wejdzie to ma pierwszeństwo? A co z zasadą ogr. zaufania? Czy rozsądek nie nakazuje rozejrzeć się i puścić idiotę a niech jedzie w cholerę, zamiast zakładać że się zatrzyma? Trzeba mieć pewność o tym że bezpiecznie przejdę przez jezdnię zamiast pewności o pierwszeństwie lub jego braku. Życie jest tylko jedno i nie jest warte pierwszeństwa przejścia/przejazdu albo racji lub jej braku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jedna z zasad mówi, nie widzisz, nie jedziesz 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Odnieś to raczej do piechura który ma możliwość zatrzymać się w miejscu do zera, a nie idzie pomimo tego że auto widać na prostej z daleka. To jest ewidentny przykład braku wyobraźni pieszych, którzy za kierownicą nie siedzieli nigdy i w takich warunkach nie mają pojęcia że ich zupełnie nie widać kiedy pojawiają się nagle na jezdni. Od jezdni odbijają się wszelkie refleksy i nikogo nie widać. A każdy myślący człowiek stara się być pewnym że jest widziany dla innych zanim wejdzie na jezdnię, inaczej nie przechodzi, przynajmniej ja tak robię, dlatego żyję i mam się dobrze. Trzeba być skończonym idiotą żeby dać się potrącić na przejściu, zwłaszcza na tak długiej prostej ulicy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Odnieś to raczej do piechura który ma możliwość zatrzymać się w miejscu do zera,”
Jak to jest, że kierowcy dojeżdżający do czerwonego światła, znaku STOP, czy znaku „ustąp pierwszeństwa przejazdu” jakoś nie mają problemu, żeby się zatrzymać, albo przynajmniej zwolnić, a kiedy dojeżdżają do przejścia dla pieszych, to nagle ten manewr staje się wręcz niemożliwy, niewykonalny? A może mają oni po prostu w d**** przejścia dla pieszych i ich użytkowników, na których PRZEMOCĄ (z racji gabarytów auta – mają przewagę) i z PEŁNĄ PREMEDYTACJĄ wymuszają pierwszeństwo, którego na przejściu NIE MAJĄ??
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja ci powiem jak to jest. Każdy normalny człowiek, ma z tyłu głowy taką zasadę, że nie pcha się pod większe pojazdy, lub takie, które mogą go poważnie uszkodzić (nie dotyczy rowerzystów). Dlatego kierujący zatrzymują sie na skrzyzowaniach, żeby własnie inny samochód w nich nie przypieprzył. Tacy piesi jak Ty, widocznie nie znają tej zasady i wchodzą na przejście bezrefleksyjnie 🙂
Druga sprawa, że pieszy ma pierwszeństwo dopiero NA przejściu, a nie może na nie wchodzić wprost pod nadjeżdżający pojazd.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Skoro kierowca nie widzi pieszego na osi przejścia – nie zatrzymuje się, jeśli pieszy wchodzi nagle przed maskę samochodu nie ma fizycznej możliwości zatrzymać samochodu, jechałeś kiedyś autem? Masz blade pojęcie o prowadzeniu? Myślę że nie bo pleciesz głupoty i wymądrzasz się. Przemocą to piesi wchodzą wprost pod koła licząc że inni będą myśleli za nich o ich własnym bezpieczeństwie. Poza tym nie rozumiesz zasady pierwszeństwa pieszego na przejściu, bo zanim co to nie MASZ PRAWA WEJŚĆ PRZED JADĄCY SAMOCHÓD a dopiero możesz myśleć o pierwszeństwie, masz psi obowiązek upewnić się czy możesz bezpiecznie wejść na przejście i przejść przez jezdnię a dopiero masz prawo wejść i skorzystać z pierwszeństwa. Jak to się dzieje że myślący ludzie nie dają się potrącić a same łosie włażą pod koła i potem płacz? W ogóle co to za cielęcy argument „Przemocą z racji gabarytów auta….” Gabaryty twojej głowy chyba z racji wodogłowia to przemoc na twoim intelekcie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dlatego, że to pieszy wchodzi na ulicę a nie samochód wjeżdża na chodnik !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sugerujesz zeby kazdy samochod zatrzymywal sie przed kazdym przejsciem ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W 100% sie zgadzam !