Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Ul. Abramowicka: Zderzenie motocyklisty z ciężarówką do przewozu aut. Jedna osoba ranna

W niedzielę wieczorem na ul. Abramowickiej doszło do zderzenia motocyklisty z ciężarówką do przewozu samochodów. Ranny mężczyzna trafił do szpitala.

Do zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 21:30 na ul. Abramowickiej, na wysokości salonu renaulta. Na tył, stojącej na pasie ruchu ciężarówki do przewozu samochodów, najechał motocyklista, jadący w kierunku centrum Lublina. Na miejscu interweniowała straż pożarna, pogotowie ratunkowe i policja.

Ranny mężczyzna trafił do szpitala z poważnymi obrażeniami ciała. W rejonie zdarzenia na kilkadziesiąt minut wprowadzono ruch wahadłowy.

Funkcjonariusze lubelskiej drogówki ustalają dokładne przyczyny wypadku. Jak ustaliliśmy unieruchomiony pojazd stał od prawie dwóch godzin na pasie ruchu drogi wojewódzkiej nr 835. Zabezpieczony był trójkątem ostrzegawczym.

2014-12-14 23:46:58
(fot. lublin112.pl)

26 komentarzy

  1. gal Anonim
    Odpowiedz

    Do Świadek.Dasz sobie obciąć interes i powiesz wtedy ze nie było trójkąta.Nie wyzywaj kogoś tylko dlatego ze uczciwie pracuje.Jak będziesz wiedział co nawywijał „motocyklista” to może kretynie zmienisz zdanie.Tak cię boli to gdzie ktoś trzyma cięzarówki.Ty na swojej ulicy postaw sobie krowę i jej pilnuj wtedy będziesz miał zajęcie

  2. gal Anonim
    Odpowiedz

    Gdyby wszyscy czytali uważnie ,że autotransporter stał unieruchomiony to znaczy ,że się zepsuł i kierowca zawodowy który takim pojazdem się porusza wie ,że w takiej sytuacji wystawia się trójkąt ostrzegawczy i tak uczynił.Debili którzy nie mają o czym pisać zachęcam do tego by zajęli się czymś pożytecznym a nie pisaniem takich pierdół.Są świadkowie i to oni składali zeznania na miejscu , co widzieli.W każdej sytuacji na drodze ma prawo się zepsuć auto nawet na rondzie i gdyby to duże auto można byłoby usunąć jak osobówkę to kierowca by tak zrobił.Poszukajcie winy w motocykliście co robił w zimie na motorze?

  3. Swiadek
    Odpowiedz

    najpierw ..uj stawial na zarembiny te lory a teraz stawia na abramowickiej

    1. Apolinazja Obsrajło z domu Hipko
      Odpowiedz

      Jak tak jest jak napisałeś „świadku” – to znaczy, ze laweciarz uwziął się na motocyklistów i czai się na nich jak jakiś Gargamel, albo inny zły duch.

  4. Swiadek
    Odpowiedz

    na 99 procent nie bylo trojkata ostrzegawczego a pozatym ten wlasciciel kupil sobie plac manewrowy to czego nie wjechal, do piachu chama co tam postawil tą lawete

  5. Aneta
    Odpowiedz

    Sory ,ale nie jestem jedna z was i jak widze kolizję badz wypadek to nie stoje jak debil i nie zwalniam zeby stwarzac niebezpieczenstwo (jeśli udzielona była już pomoc) ,a trojkata nie bylo na pewno gdyby byl to musial by stac zgodnie z przepisami na srodku drogi przy wysepce i trzeba by bylo omijac go lewa strona wysepki ci ktorzy jechali tamtedy potwierdza ze trojkata nie bylo a ci ktorzy pisza zeby pisac i oczerniac innych niech ida tam skad zekomo ja wygladalam przez okno!

  6. dzordzi
    Odpowiedz

    aż łancuch spadł ;P

  7. Kuba
    Odpowiedz

    Motocyklisto!
    Spójrz na licznik!
    Sprawdź dwa razy!
    Samochody są wszędzie!

    A odnośnie „mądrych” wywodów na temat trójkąta – 1. podobno trójkąt był, 2. laweciarze i tak spody lawet oklejają taśmą odblaskową, żeby ich z daleka widać było, z resztą prostokąt odblasku widać na pierwszym zdjęciu do materiału.

    1. piwosz
      Odpowiedz

      Nie 'z resztą’ a 'zresztą’. Z resztą się zgadzam.

  8. JacekG
    Odpowiedz

    Byłem świadkiem zdarzenia, kamerka w samochodzie nie uchwyciła uderzenia, jednak zarejestrowała „dźwięk” uderzenia.
    Jechałem z naprzeciwka.
    Widziałem motocykl jadący w stronę Lublin, był dobre 50-100 metrów do ciężarówki.
    Skręcałem w lewo kawałek PRZED lawetą.
    Usłyszałem tylko pusty HUK i zobaczyłem lecący kask i części motocykla.
    Wsteczny i szybko do chłopaka.
    Nie reagował, po chwili (na szczęście) zaczął „skamleć”.
    Zabezpieczyliśmy miejsce z świadkami z drugiego samochodu i wezwaliśmy służby.
    Świadek z drugiego samochodu zeznał, że „…motocykl wjechał w lawetę bezpośrednio, bez jakiegokolwiek hamowanie…”
    Była lekka mżawka, jeżeli kask miał szybkę to niestety, mógł nie widzieć zestawu, pomimo tego że stał pod latarnią.

    Nawet nie hamował.
    Nie zahaczył, tylko uderzył bezpośrednio w tył naczepy.

  9. Wiklinowy nocnik
    Odpowiedz

    trzeba być niezlym tumanem zeby motocyklem wjechac w stojąca ciężarówkę! no ale niektórzy maja talent… zabrac prawko dożytownio….

    1. olmo44
      Odpowiedz

      na benzera 80 nie trzeba mieć prawa jazdy

  10. krecik
    Odpowiedz

    Jak ja jechalem o 19:27 to trójkat stal i jeszcze lampe pulsacyjną bardzo widoczny chodzacy do okola tego auta kierowca ustawial,moze zaraz ktos to pokradl?Mijalem tez tego motocykliste probowal go stawiac na kolo,co za ludzie bez wyobrazni tylko wspolczuc

    1. mędrcy- wszędzie mędrcy
      Odpowiedz

      Jechać w grudniu, w zimnie, w deszczu motocyklem? Pogratulować, a raczej współczuć BRAKU rozumu.
      Swoją drogą KRECIK – zderzenie około 21:30, ty jechałeś dwie godziny wcześniej i widziałeś motocyklistę? gdzie? Pod Biłgorajem?
      Pierdo.enie głupot.

    2. kl
      Odpowiedz

      No to znaczy się przyroda sama usunęła kretyna z drogi… czysty darwinizm.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy