Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Twierdził, że słyszał głosy. Rzucił się na matkę z kuchennym nożem, zadawał ciosy na oślep

Gdyby nie zdecydowana reakcja męża poszkodowanej, mogłaby zostać zabita przez własnego syna. 20-latek rzucił się na nią z nożem. Najbliższe lata spędzi w zamkniętym ośrodku psychiatrycznym.

Przed Sądem Okręgowym w Lublinie zakończył się proces 20-letniego Piotra B. z Lublina, który został oskarżony o usiłowanie zabójstwa własnej matki. Wszystko wydarzyło się 21 stycznia w jednym z mieszkań na Czechowie. Policja została powiadomiona o kobiecie, którą zaatakowano nożem. Kiedy funkcjonariusze przyjechali na miejsce, był tam już zespół ratownictwa medycznego, który udzielał pomocy poszkodowanej. Sprawcą, okazał się 20-letni syn kobiety.

Jak ustalili śledczy, kobieta leżała na kanapie i oglądała telewizję. W pewnym momencie podszedł do niej syn. Stanął nad matką i jak później wyjaśniała kobieta, „patrzył się w nietypowy sposób”. Nagle w jego ręku pojawił się nóż. 20-latek rzucił się na matkę i zaczął zadawać jej ciosy. Kobieta usiłowała się bronić, jednocześnie krzycząc wołała o pomoc. Napastnika obezwładnił jego ojciec, który w tym czasie przebywał w łazience. Następnie zadzwonił na pogotowie ratunkowe i czuwał przy żonie do czasu przyjazdu ratowników.

W trakcie przesłuchania Piotr B. tłumaczył, że nie pamięta co się dokładnie stało. Dodał też, że wcześniej „słyszał głosy”. Biegli lekarze psychiatrzy stwierdzili, że mężczyzna miał ograniczoną poczytalność. Jednak uznali, że może on odpowiadać za swoje czyny. Zwłaszcza, że już wcześniej był karany za przestępstwa o charakterze seksualnym, przeciwko mieniu oraz groźby. Życie jego matki udało się uratować, spędziła w szpitalu kilka dni, potem wyszła do domu.

Pomimo tego, że mężczyźnie groziło nawet dożywocie, sąd zdecydował się na nadzwyczajne złagodzenie kary. Wpływ na to miała znacznie ograniczoną poczytalność oskarżonego oraz jego deklaracja dotycząca chęci podjęcia leczenia, którą zaakceptowała jego matka. Dlatego też skazał Piotra B. na sześć lat pozbawienia wolności, jednak nie w zakładzie karnym, lecz w zamkniętym ośrodku psychiatrycznym. Wyrok nie jest prawomocny.

(fot. ilustr. pixabay.com)

13 komentarzy

  1. Janek
    Odpowiedz

    No raczej mu się nie polepszy przez te 6 lat ale co tam specjalna kasta wie lepiej.

  2. Icos
    Odpowiedz

    5g testują w Lublinie a może te głosy co słyszał sprawca były były projektem Mind Control

    1. Empatyczny
      Odpowiedz

      Tak mogło być….

  3. Dd
    Odpowiedz

    Ciekawe czy był poczytalny jak wyrażał chęć leczenia.

  4. mw
    Odpowiedz

    Kolejny d.bil po dopalaczach!

  5. ?
    Odpowiedz

    Po 6 latach to będzie wrak człowieka , psychotropy zrobią swoje.Wiem jak ludzie wyglądają w psychiatryku zamkniętym.
    No ale lepsze jest takie izolowanie niź wcale.

  6. staszek
    Odpowiedz

    Biedne dziecko ,gdzie taki surowy wyrok …6 lat w wariatkowie ,tam to już calkiem sfiksuje.Ja bym go upomniał że tak nie wolno i wypuścił ,w końcu nikogo nie zabił

    1. Ostra Krycha
      Odpowiedz

      Ty Maliniak juz wiecej nie podpisuj nic.

    2. KotekJarka
      Odpowiedz

      To kato pokolenie. Wyznawca kaczego. A Ty chętnie byś sie wypiął nie? *** grzyba.

  7. Qwa
    Odpowiedz

    Wyjdzie za sześć lat i zabije. Oby jakiegoś sędziego

    1. Jovitka
      Odpowiedz

      Nie taki to będzie teraz skarb w rodzinie. Wszyscy będą robić przekręty a na siebie będzie brał chłoptaś z żółtymi papierami bo bezkarny wobec prawa.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy