We wtorek inspektorzy z Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Lublinie wspólnie z przedstawicielami Fundacji Viva przeprowadzili na terenie naszego regionu wspólne działania mające na celu sprawdzenie dobrostanu zwierząt przewożonych na rzeź. W pobliżu Parczewa zatrzymana została do kontroli ciężarówka, której kierowca zadeklarował, iż przewozi trzy zwierzęta. Znajdowały się one w dobrym stanie i nie było żadnych większych zastrzeżeń, co do warunków ich transportu.
Jednak w zamkniętej części ciężarówki były schowane trzy kolejne krowy. Zwierzęta znajdowały się w części pojazdu, którego otwory wentylacyjne były zamknięte. Okazały się one tzw. leżakami, czyli wycieńczonymi krowami mlecznymi, które nie są w stanie stać o własnych siłach.
Jak wyjaśniają przedstawiciele Fundacji Viva, jedno ze zwierząt było w szczególnie tragicznym stanie. Leżało na boku i ledwo oddychało, co wskazywało na agonię. Krowy były tak słabe, że trudno im było utrzymać głowy w górze. Jedna opierała głowę o kraty, a druga była krótko przywiązana do burty samochodu w taki sposób, że jej głowa praktycznie wisiała w powietrzu. Dwie z krów miały na nogach zawiązane pasy transportowe. Było więc jasne, że te zwierzęta nie weszły same na samochód, jak twierdził kierowca, tylko zostały na niego wciągnięte.
– Taki sposób załadunku i transportu oznacza dla zwierząt ogrom niewyobrażalnego cierpienia. Kierowca musiał być świadomy, w jakim stanie są zwierzęta, które wciąga na samochód, i że zadaje im cierpienie – mówi Cezary Wyszyński z Fundacji Viva! – Jest to kolejny przypadek transportu chorych zwierząt, który pokazuje, że to zjawisko jest regularną praktyką i jest poza realną kontrolą.
Na miejscu interweniowała policja oraz Powiatowy Lekarz Weterynarii. Ten ostatni stwierdził, iż trzy leżące zwierzęta są cierpiące i niezdolne do transportu. Jedna z krów była świeżo po wycieleniu, a zwierząt w tym okresie nie wolno transportować ze względu na osłabienie. Druga krowa, jak wykazało badanie, niedawno poroniła i również nie powinna być przewożona w takim stanie. W wyniku tego lekarz podjął decyzję o natychmiastowej eutanazji zwierząt celem skrócenia ich cierpień. Ich stan był tak opłakany, że nie było już dla nich ratunku.
Z kolei funkcjonariusze wydziału kryminalnego z Komendy Powiatowej Policji w Parczewie udokumentowali całe zdarzenia oraz przyjęli zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Członkowie Vivy dodają, że w trakcie czynności kierowca ciężarówki zaatakował jednego z nich, usiłując odebrać mu aparat fotograficzny, ponieważ znajdowały się na nim zdjęcia, które posłużą jako dowody w sprawie.
Zgodnie z prawem do ubojni mogą być przewożone tylko i wyłącznie zwierzęta zdrowe, będące w stanie samodzielnie się poruszać. O losie tzw. leżaków, czyli krów chorych lub posiadających urazy, decyduje lekarz weterynarii. Często zezwala on na ubój z konieczności, jednak odbywa się on wtedy na terenie gospodarstwa. Wówczas musi na miejsce przyjechać pracownik rzeźni i z zachowaniem specjalnych procedur dokonać uboju zwierzęcia. Nie każdy zakład się na to zgadza, dlatego też wciąż zdarzają się przypadki łamania prawa i transportu oraz uboju takich krów w rzeźniach.
Według wstępnych ustaleń to prawdopodobnie nie pierwszy raz, kiedy ten kierowca przewoził leżące zwierzęta. Mężczyźnie za znęcanie się nad zwierzętami grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
(fot. Fundacja Viva)
22 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tego uj. Ja spętać tym pasem i do sciany przytroczyć na tej pace i do rzeźni. On nie zasługuje na inne potraktowanie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bardzo dziękuję Fundacji Viva za zajęcie się tym procederem. Nagminnie transportowane są chore, leżące krowy. Gdyby było więcej kontroli transportów i rzeźni ( bo przecież rzeźnie ubijają te krowy) oraz duże kary to ludziom tego pokroju nie opłacałoby się przewozić leżących zwierząt.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A przepraszam bardzo, czy przy załadunku zwierząt do rzeźni nie powinien uczestniczyć lekarz weterynarii? To chyba on nadzoruje załadunek i określa czy krowy nadają się do transportu. Są przepisy. A lekarz na rozładunku na rzeźni pozwala na takie coś? No jakoś te zwierzęta muszą chyba zdjąć. Gdzie są lekarze i ich odpowiedzialność?! Kto dopuścił do tego transportu!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
chyba już się wyleczyłem z wołowiny…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ja od kilku lat wołowiny nie jem
tak samo jak zwierzęcych dzieci – prosiaczków, cielaczków
tylko kurczaki męczą moje sumienie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bo ludzie w mieście wszystko zjedzą, byleby tanio. Znam przypadki, gdy pracownicy prywatnych zakładów mięsnych zabierali padłe sztuki od producenta mówiąc : – to w kiełbasy pójdzie, wystarczy tylko doprawić. Pan za utylizację nie zapłacisz a my jeszcze dopłacimy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
teraz już wieta co żreta w mcburgerach – tylko mac bierze przednie ćwiartki najgorszy sort idzie na hamburgery
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ludzie to są kur… Powinno się strzelać do takich bez żadnego ostrzeżenia. Pieniądze tak zniszczyły ten świat, że nie ma już ratunku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
100% racji
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A potem Agrounia lata i krzyczy, że biedni rolnicy przecież nic złego nie robią…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A co ma Agrounia wspólnego z rolnikami? Powiedz to na wsi pod sklepem to się dowiesz.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
kazali mu wiesc krowy to wiezie on n ie weterynarz
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sztachetę z płotu wyrwać i okładać aż padnie cham jeden z drugim.Zero litości dla zwyrodnialców.