Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Transport chorych krów, tzw. leżaków, zatrzymano koło Parczewa. Lekarz zdecydował się na uśpienie zwierząt (drastyczne zdjęcia)

Kontrola transportu krów wykazała, że oprócz zdrowych, w ciężarówce znajdują się zwierzęta w stanie agonalnym. Były to tzw. leżaki, czyli krowy niezdolne do samodzielnego poruszania się. Ich przewóz do rzeźni jest zakazany.

We wtorek inspektorzy z Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Lublinie wspólnie z przedstawicielami Fundacji Viva przeprowadzili na terenie naszego regionu wspólne działania mające na celu sprawdzenie dobrostanu zwierząt przewożonych na rzeź. W pobliżu Parczewa zatrzymana została do kontroli ciężarówka, której kierowca zadeklarował, iż przewozi trzy zwierzęta. Znajdowały się one w dobrym stanie i nie było żadnych większych zastrzeżeń, co do warunków ich transportu.

Jednak w zamkniętej części ciężarówki były schowane trzy kolejne krowy. Zwierzęta znajdowały się w części pojazdu, którego otwory wentylacyjne były zamknięte. Okazały się one tzw. leżakami, czyli wycieńczonymi krowami mlecznymi, które nie są w stanie stać o własnych siłach.

Jak wyjaśniają przedstawiciele Fundacji Viva, jedno ze zwierząt było w szczególnie tragicznym stanie. Leżało na boku i ledwo oddychało, co wskazywało na agonię. Krowy były tak słabe, że trudno im było utrzymać głowy w górze. Jedna opierała głowę o kraty, a druga była krótko przywiązana do burty samochodu w taki sposób, że jej głowa praktycznie wisiała w powietrzu. Dwie z krów miały na nogach zawiązane pasy transportowe. Było więc jasne, że te zwierzęta nie weszły same na samochód, jak twierdził kierowca, tylko zostały na niego wciągnięte.

– Taki sposób załadunku i transportu oznacza dla zwierząt ogrom niewyobrażalnego cierpienia. Kierowca musiał być świadomy, w jakim stanie są zwierzęta, które wciąga na samochód, i że zadaje im cierpienie – mówi Cezary Wyszyński z Fundacji Viva! – Jest to kolejny przypadek transportu chorych zwierząt, który pokazuje, że to zjawisko jest regularną praktyką i jest poza realną kontrolą.

Na miejscu interweniowała policja oraz Powiatowy Lekarz Weterynarii. Ten ostatni stwierdził, iż trzy leżące zwierzęta są cierpiące i niezdolne do transportu. Jedna z krów była świeżo po wycieleniu, a zwierząt w tym okresie nie wolno transportować ze względu na osłabienie. Druga krowa, jak wykazało badanie, niedawno poroniła i również nie powinna być przewożona w takim stanie. W wyniku tego lekarz podjął decyzję o natychmiastowej eutanazji zwierząt celem skrócenia ich cierpień. Ich stan był tak opłakany, że nie było już dla nich ratunku.

Z kolei funkcjonariusze wydziału kryminalnego z Komendy Powiatowej Policji w Parczewie udokumentowali całe zdarzenia oraz przyjęli zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Członkowie Vivy dodają, że w trakcie czynności kierowca ciężarówki zaatakował jednego z nich, usiłując odebrać mu aparat fotograficzny, ponieważ znajdowały się na nim zdjęcia, które posłużą jako dowody w sprawie.

Zgodnie z prawem do ubojni mogą być przewożone tylko i wyłącznie zwierzęta zdrowe, będące w stanie samodzielnie się poruszać. O losie tzw. leżaków, czyli krów chorych lub posiadających urazy, decyduje lekarz weterynarii. Często zezwala on na ubój z konieczności, jednak odbywa się on wtedy na terenie gospodarstwa. Wówczas musi na miejsce przyjechać pracownik rzeźni i z zachowaniem specjalnych procedur dokonać uboju zwierzęcia. Nie każdy zakład się na to zgadza, dlatego też wciąż zdarzają się przypadki łamania prawa i transportu oraz uboju takich krów w rzeźniach.

Według wstępnych ustaleń to prawdopodobnie nie pierwszy raz, kiedy ten kierowca przewoził leżące zwierzęta. Mężczyźnie za znęcanie się nad zwierzętami grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

(fot. Fundacja Viva)

22 komentarze

  1. Don Coyote
    Odpowiedz

    Tego uj. Ja spętać tym pasem i do sciany przytroczyć na tej pace i do rzeźni. On nie zasługuje na inne potraktowanie.

  2. Aurelia
    Odpowiedz

    Bardzo dziękuję Fundacji Viva za zajęcie się tym procederem. Nagminnie transportowane są chore, leżące krowy. Gdyby było więcej kontroli transportów i rzeźni ( bo przecież rzeźnie ubijają te krowy) oraz duże kary to ludziom tego pokroju nie opłacałoby się przewozić leżących zwierząt.

  3. [email protected]
    Odpowiedz

    A przepraszam bardzo, czy przy załadunku zwierząt do rzeźni nie powinien uczestniczyć lekarz weterynarii? To chyba on nadzoruje załadunek i określa czy krowy nadają się do transportu. Są przepisy. A lekarz na rozładunku na rzeźni pozwala na takie coś? No jakoś te zwierzęta muszą chyba zdjąć. Gdzie są lekarze i ich odpowiedzialność?! Kto dopuścił do tego transportu!!!

  4. jasio
    Odpowiedz

    chyba już się wyleczyłem z wołowiny…

    1. Ewa33
      Odpowiedz

      ja od kilku lat wołowiny nie jem
      tak samo jak zwierzęcych dzieci – prosiaczków, cielaczków
      tylko kurczaki męczą moje sumienie

  5. jerzy
    Odpowiedz

    Bo ludzie w mieście wszystko zjedzą, byleby tanio. Znam przypadki, gdy pracownicy prywatnych zakładów mięsnych zabierali padłe sztuki od producenta mówiąc : – to w kiełbasy pójdzie, wystarczy tylko doprawić. Pan za utylizację nie zapłacisz a my jeszcze dopłacimy.

  6. Marian
    Odpowiedz

    teraz już wieta co żreta w mcburgerach – tylko mac bierze przednie ćwiartki najgorszy sort idzie na hamburgery

  7. boratpolska
    Odpowiedz

    Ludzie to są kur… Powinno się strzelać do takich bez żadnego ostrzeżenia. Pieniądze tak zniszczyły ten świat, że nie ma już ratunku.

  8. kolololo
    Odpowiedz

    A potem Agrounia lata i krzyczy, że biedni rolnicy przecież nic złego nie robią…

    1. jerzy
      Odpowiedz

      A co ma Agrounia wspólnego z rolnikami? Powiedz to na wsi pod sklepem to się dowiesz.

  9. erty
    Odpowiedz

    kazali mu wiesc krowy to wiezie on n ie weterynarz

  10. Nik
    Odpowiedz

    Sztachetę z płotu wyrwać i okładać aż padnie cham jeden z drugim.Zero litości dla zwyrodnialców.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy