Tragiczny wypadek na Węgrzech. Nie żyją polscy pielgrzymi wracający z Bośni i Hercegowiny
09:58 16-08-2026 | Autor: redakcja
Do tragicznego wypadku doszło minionej nocy, około godz. 1:00, w rejonie miejscowości Mezőkeresztes. Polski autokar poruszał się autostradą M3 w kierunku Nyíregyházy.
Jak poinformował Podkarpacki Urząd Wojewódzki w Rzeszowie, pojazdem wracali do kraju uczestnicy pielgrzymki z Podkarpacia. Według aktualnie przekazanych informacji śmierć poniosło 12 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych.
– Ambasada w Budapeszcie uruchomiła infolinię w sprawie wypadku autokarowego: +36 20 472 9502. Chwilami może być przeciążona – przekazał szef MSZ Radosław Sikorski.
Poszkodowani trafili do szpitali
Ranni zostali przewiezieni do szpitali m.in. w Egerze i Miskolcu. Na miejscu działania prowadziły węgierskie służby ratunkowe.
– Według informacji przekazanych przez węgierską policję prawdopodobną przyczyną wypadku było zjechanie autokaru z drogi – przekazał Podkarpacki Urząd Wojewódzki.
Zwołano sztab kryzysowy
Polski konsul pozostaje w stałym kontakcie z węgierskimi służbami i monitoruje sytuację. Wojewoda podkarpacki Teresa Kubas-Hul kontaktuje się z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwem Spraw Zagranicznych oraz polskimi i węgierskimi służbami konsularnymi i ratunkowymi.
W związku z tragedią zwołano sztab kryzysowy.
– To ogromna tragedia. Łączymy się w bólu z rodzinami i bliskimi ofiar – podkreślono w komunikacie Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego.
Na Węgry dotarł autokar zastępczy, który przetransportuje do Polski uczestników tragicznego wypadku – przekazał Polsat News przedstawiciel firmy przewozowej obsługującej wycieczkę. Według ustaleń stacji do wypadku doszło podczas powrotu pielgrzymów z Medziugorie. Pasażerami autokaru byli mieszkańcy Strzyżowa i okolic na Podkarpaciu.
To nie pierwszy śmiertelny wypadek z pielgrzymami odwiedzających nieuznane przez KK miejsce „objawień”. Przypadek???
Gdyby zostali w domu to by żyli. Czy wiara wymaga aż tylu poświęceń?
Jeździsz na wakacje?na wycieczki??oni jechali gdzie jechali i co komu do tego
taka różnica , że pomodlic można sie w domu
Nie komentuję tego gdzie jechali, odniosłem się do konkretnego zdarzenia. Na wakacje lub dłuższe weekendy wyjeżdżam dość często po paręset km w jedną stronę.
Kuba. Gdyby ciebie nie było na świecie to byłoby tu o jeden głupi komentarz mniej.
… czytamy tytuł – katastrofa autokaru
i nie czytając treści możemy na 90% przyjąć że był to autokar z pielgrzymami z Polski
który to już raz?
dlaczego tak tragiczny?
*, pytasz dlaczego taki tragiczny, myślę że Bóg chciał udzielić upomnienia dla innych, zeby w jego imię nie szlajali się po świecie bo On jest wszędzie.
Tak przynajmniej tołkowano mi do łba na daaawnych lekcjach religii.
Prawdziwa blonndynka. A jednak w kawałach o blondynkach, że są po prostu głupie jest sama -prawda. W twoim biustonoszu też jest Bóg? A w sedesie?
ty swoim komentarzem dałaś dowód dennego poziomu
Taki tragiczny, bo tamtejsza matka boska nie lubi turystów z Polski
Bo polscy Janusze z firmy JANUSZ POL-TRANS tak właśnie podchodzą do kwestii bezpieczeństwa zazwyczaj. Po co serwisować, czy wymieniać części? Wg. nich jeśli coś się nie rozleciało na kawałki to znaczy, że jest dobre i jeszcze pojeździ.
Niezapinanie pasów to grzech.
Zapnij pasy.
15 sierpnia pielgrzymi z całej Polski idą do Częstochowy a tamci jadą do Medjugorie modlić siię do zjawy, demona ktory papla glupoty. piękne owoce, ktory to juz autokar?
Je**ij się w ten swój pusty łeb durniu.
Job, tak cię pięknie i po katolicku uczono na lekcjach religii, czy tak sam z siebie ?
To „miejsce objawień” nie ma akceptacji Watykanu i to nie pierwszy wypadek pielgrzymki w tym kierunku
Ogólnie, w odniesieniu do autokarów, jak jeżdżę po Polsce to często na krętych, jednopasmowych drogach wyprzedzają mnie autokary, a ja wolno nie jeżdżę…
To zobacz jak jeżdżą kierowcy autokarów w Turcji, Afryce czy na bliskim wschodzie. Jak na a przewoził Turek, krętymi drogami gór Taurus, to powiedziałem ostatni raz i już nigdy nie wsiądę.
Jesteśmy w Polsce a nie za granicą.
Zawsze winny jest człowiek, bo na jakimś etapie popełnił błąd. A tu widzę specjaliści od wróżenia z baranich kiszek snują jakieś fantazje o działaniu Opatrzności.
Bóg tak chciał…
Też tak uważam