Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

To nagranie pokazuje, że nawet jak masz zielone światło, należy spodziewać się wszystkiego (wideo)

Warto pamiętać, że nie zawsze zielone światło oznacza jedź, gdyż nie dla każdego czerwone znaczy stój. Przekonał się o tym kierowca z tego nagrania.

Jedną z podstawowych zasad na drogach, o której uczą już podczas kursów na prawo jazdy, jest to, aby kierować się głównie zdrowym rozsądkiem i intuicją, niż przepisami ruchu drogowego. Chodzi o zasadę ograniczonego zaufania. Nie brakuje bowiem osób, które z różnych powodów łamią przepisy. Czasami świadomie, często jednak w grę wchodzą pośpiech, roztargnienie, stan psychofizyczny, a nawet wiek lub brak doświadczenia. Wtedy to dochodzi do niebezpiecznych, a czasami nawet niezwykle groźnych sytuacji. Tak jak ta, przedstawiona na nagraniu.

Pan Rafał jadąc al. Solidarności w kierunku Warszawy wjeżdżał na rondo Kuklińskiego, czyli skrzyżowanie z al. Kompozytorów Polskich i ul. Lubomelską. Miał zielone światło, więc nie spodziewał się, że nadjeżdżająca z jego lewej strony kobieta za nic będzie miała przepisy ruchu drogowego i pomimo powtórzonego na kilku sygnalizatorach czerwonego światła, nie zwróci na ten fakt uwagi. W wyniku tego doszło do zderzenia obu pojazdów.

Jak wyjaśniał nam autor nagrania, jest długoletnim kierowcą, mającym prawo jazdy ponad 20 lat. W tym przypadku przekonał się, że nie zawsze zielone światło znaczy jedź, gdyż nie dla każdego czerwone oznacza stój.

– Mnie to zgubiło, dlatego też warto, aby każdy przypomniał sobie zasadę ograniczonego zaufania. Jest wtedy szansa, że uniknie tego typu zdarzeń. A każdy „super kierowca”, który będzie to komentował, sam siebie sprawdzi, czy zawsze jak dojeżdża do skrzyżowania i ma zielone, zwraca uwagę, czy ktoś mu nie wjedzie przed maskę – dodaje pan Rafał.

Na szczęście tym razem w zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń ciała. Sprawczyni kolizji była też trzeźwa. Tego, czym fakt niezauważenia czerwonego światła tłumaczyła kobieta, nie będziemy przytaczać, aby oszczędzić jej już niepochlebnych określeń. Została ukarana mandatem karnym, przez kolejne lata będzie też pamiętać o zdarzeniu płacąc o wiele wyższe składki na ubezpieczenie swojego pojazdu.

(wideo – nadesłane – Rafał)

33 komentarze

  1. Dionizy
    Odpowiedz

    Czasem stres , zmęczenie , noc i złe warunki na drodze sprawiają że dzieją się różne rzeczy . Jesteśmy tylko Ludźmi . Uważajcie na siebie . Dobrze że nikt nie ucierpiał w tym wypadku .

  2. Isztfan
    Odpowiedz

    Jaka jest żeńska forma imienia Janusz?

    1. Pabloo(oryginał)
      Odpowiedz

      Grazynka

    2. Hehe hihi
      Odpowiedz

      Ameba

  3. bazyl
    Odpowiedz

    Zabać łajzie kwity na kilka miesięcy, to będzie wiedziała że stosowanie „daltonizmu” na skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną drogo kosztuje i jest zabronione.

  4. M
    Odpowiedz

    „Jedną z podstawowych zasad na drogach, o której uczą już podczas kursów na prawo jazdy, jest to, aby kierować się głównie zdrowym rozsądkiem i intuicją, niż przepisami ruchu drogowego. ” chyba wam się coś grubo pomyliło… uczą aby GŁÓWNIE stosować się do PoRD, które zawiera art. 4 „Zasada ograniczonego zaufania „, a następnie wspierać się zdrowym rozsądkiem i intuicją.

  5. Alfa
    Odpowiedz

    Pewnie miała okres.

  6. Русский тролл
    Odpowiedz

    Warto by piesi stosowali tę zasadę.

  7. jaro
    Odpowiedz

    To prawko kulsony powinny zabrać skoro tłumaczenie było durne a naruszenie przepisów aż za bardzo rażące. Trudne do zrobienia było czy jak ?

    1. Dociekliwy
      Odpowiedz

      Dokładnie. Za takie akcje powinno być prawko zabierane na miejscu i sprawa kierowana do sądu. Tu nie ma czego tłumaczyć. Jakby trochę się pospieszył i dostał w bok, to może już tego nagrania by nie udostępnił.

      1. Kajfasz
        Odpowiedz

        Ja od dawna powtarzam, że mandat to można dać za zmianę pasa ruchu bez kierunkowskazu, za niezatrzymanie się na zielonej strzałce albo za nieprawidłowe parkowanie.

        Ale za doprowadzenie do dzwona wskutek ZIGNOROWANIA czerwonego światła, prawo jazdy powinno być odbierane natychmiast a sprawa kierowana do sądu, co powinno skutkować kilkutysieczną grzywną i kilkuletnim zakazem prowadzenia pojazdów mechanicznych. I różnica pomiędzy spowodowaniem wypadku a kolizji powinna być tylko taka, że za to drugie nie groziłoby więzienie.

  8. megilub
    Odpowiedz

    nigdy nie jechałam prosto z tego pasa…bo na tym rondzie zdarzały się nieraz cuda…

    1. Kuba
      Odpowiedz

      Ja nigdy nie jadę prosto z tego pasa, bo zawsze ktoś skręca w lewo, w Lubomelską i nie ma to sensu 🙂
      Najszybszy w tym kraju bywa prawy.

  9. nopa
    Odpowiedz

    ostatnio było głośno o takiej jednej co nie zauważyła znaku stop, ta miała znacznie więcej szczęścia.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy