Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Strażnicy miejscy w pierwszej kolejności zajmują się COVID-19. Palenie śmieciami w piecach zeszło na drugi plan

Wczoraj Czytelnik poinformował nas, że pomimo kontaktu ze strażą miejską, nikt nie chciał podjąć interwencji związanej ze spalaniem śmieci. Jak się okazuje, strażnicy miejscy w pierwszej kolejności realizują zadania związane z chorobą COVID-19.

W poniedziałek skontaktował się z nami Czytelnik, który przekazał informację, że straż miejska nie podjęła interwencji związanej z paleniem śmieci w piecach.

– Polecam zająć się tematem palenia śmieciami w piecach na osiedlach domków. W sobotę chciałem zgłosić na straży miejskiej ten fakt i powiedziano mi ze mocą decyzji wojewody mają zajmować się tylko tematami COVID-19 i nie mogą podjąć interwencji, a policja również odmówiła bo nie ma sprzętu – napisał do nas Czytelnik.

Jak się okazuje, decyzją wojewody lubelskiego strażnicy miejscy zostali skierowani do działań związanych z zapobieganiem rozprzestrzeniania się choroby zakaźnej COVID-19.

– W związku z poleceniem wydanym przez Wojewodę Lubelskiego od dnia 13 października nasi funkcjonariusze realizują zadania w zakresie zapobiegania rozprzestrzenianiu się choroby zakaźnej COVID-19. Zadania te realizujemy zgodnie ze wskazaniami Komendanta Miejskiego Policji w Lublinie. M.in. są to kontrole dotyczące realizacji nakazów, zakazów i obowiązków wynikających z przepisów prawa powszechnie obowiązującego, głównie w związku z nakazem zasłaniania ust i nosa w przestrzeni publicznej oraz wspólne patrole z Policją – poinformował nas zastępca komendanta straży miejskiej Paweł Bakiera.

Strażnicy jednak zapewniają, że będą interweniować w przypadkach ujawnienia procederu spalania śmieci.

– Zgodnie z poleceniem wojewody realizujemy zadania w zakresie zapobiegania rozprzestrzenianiu się choroby zakażnej, niemniej jednak strażnicy będą reagować w sytuacjach realnego zagrożenia bezpieczeństwa mieszkańców. W wyjątkowych sytuacjach, kiedy mogą być spalane szkodliwe dla zdrowia odpady, będziemy prowadzić kontrole pod kątem czystości powietrza i uciążliwości dla mieszkańców, zachowując palne zasady bezpieczeństwa przy kontroli – wyjaśnia Paweł Bakiera.

(fot. lublin112.pl)

22 komentarze

  1. Obserwator
    Odpowiedz

    Nie mogłem się dzisiaj wypróżnić – napiszę do lublin112. Oczy bolą jak się czyta niektóre artykuły powstałe po informacji czytelnika.

    1. czujny
      Odpowiedz

      Nie zrozumiałeś/as tej ironii ale nie każdy jest na tyle inteligentny.

  2. czujny
    Odpowiedz

    Skoro masz maseczkę to nie czujesz syfu w powietrzu i nie ma problemu. Logiczne.

    1. Mieszczuch
      Odpowiedz

      Jakiego syfu? widzę, że inteligent. Nie dajesz się manipulować odnośnie pandemii, ale dajesz się manipulować zielonym, że niby syf w powietrzu, że za dużo aut itd.
      Człowieku powietrze w naszym regionie jest jedno z najmniej zanieczyszczonych w kraju, Lubelszczyzna słynąca z rolnictwa. Dużo samochodów? Korki w miastach? Jakie korki? Jeśli 5 min na jednej ulicy w Lublinie postoisz to już dla ciebie pewnie korek, warszawiak czy krakowiak to w życiu tak przejezdnych ulic nie widział.

    2. .
      Odpowiedz

      ale pył pm10 i pm2,5 dalej przenikają do twojego pustego łba powodując alergie i choroby kancerogenne

  3. Ja
    Odpowiedz

    Chore to. Czyli zatrzymajmy wszystko bo jedna choroba nagle jest na świecie. Cwaniaczki stające na trawie, przejściach i chodnikach na pewno się cieszą.

    1. Franio
      Odpowiedz

      Ja też ostatnio mocno czepiałem się Straży Miejskiej za to, że przymykają oczy i nie reagują na zgłaszane wykroczenia. Jednak ostatnio byłem (i jestem nadal) kilka razy świadkiem tego, że Strażnikom udało się na kilka ulicach przegonić samochody z chodników. Teraz wszystkie stoją ładnie na jezdni, przy krawężniku i:
      -można przejść chodnikiem
      -można przejechać jezdnią
      -chodniki nie są niszczone, a samochodem nie trzeba wjeżdżać na krawężnik
      -ruch pojazdów jezdnią, nie jest znacząco utrudniony, jest nawet trochę uspokojony
      Wszystkim wyszło to na dobre.

      1. Mieszczuch
        Odpowiedz

        Oj Franiu fajny żart.
        Ja też byłem świadkiem rok temu jak raz straż miejska wlepiła mandaty stojącym na chodniku na jednym z osiedli Lublina i jeden dzień był spokój, na drugi już każdy znowu parkował tam auto.
        Tydzień później straż miejska zrobiła podobnie i znów jeden dzień spokoju i później już nie reagowali i jak każdy parkował gdzie mu się żywnie podoba tak dalej parkuje od lat.
        Dwa razy zrobili akcje i mandaty wlepiali bo kasy chyba szukali tylko a tak serio to te akcje nie mają żadnego sensu bo rezultat krótkotrwały.

      2. ...
        Odpowiedz

        Tylko te trupy od kowida na ulicy tamują wszystko ?

        1. dr Pavulon
          Odpowiedz

          Obecna „pandemia” dla „służb” to pretekst do nicnierobienia….

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy