Do zdarzenia doszło kilkanaście minut przed północą na ul. Filaretów w Lublinie, w rejonie skrzyżowania z ul. Pana Tadeusza. Rozbite auto marki Toyota powiadomiło służby o zdarzeniu drogowym, w ramach systemu ecall. Dodatkowo sam kierujący zadzwonił na numer alarmowy.
Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna i policja. Jak ustalili na miejscu policjanci, kierujący toyotą na łuku jezdni stracił panowanie nad autem, które następnie wypadło z drogi i uderzyło w słup. Na szczęście w zdarzeniu nikt poważnie nie ucierpiał.
Kierujący został pouczony przez policjantów. Nie było większych utrudnień z przejazdem.





(fot. nadesłane Patryk i Damian)
14 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Znajomek, lub synek tatusia z pisu, no bo skąd? Z Piatnicy?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Widziałem tego szaleńca jak popisywał się pod makiem na Olimpie. Żenada!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Uważajcie Baco! Słup!
Eeee, co mi tam słup?!
Duup!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pouczenie?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jeżdżę codziennie i mnie nie pokonał…o co chodzi????
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I bardzo dobrze, że słup został pouczony.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czyżby ktoś z „plecami”? Prokuratura powinna zbadać sprawę.
Policja dawała pouczenia jak walczyli o podwyżki, ale chyba już dobrze płacą skoro pałowali strajkujących. Gnębili przedsiębiorców za otwieranie lokali i obywateli za brak maseczek.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kpina, a te wszystkie służby to psi h …jeżdżą , bez mandatu !!!,
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a mandacik gdzie się podział??? przy 40km/h stracił panowanie, a co by było gdyby jechał 50-60km/h???
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Utrata panowania nad autem jest jednoznaczna z nadmierną prędkością za to powinien być mandat .