Śledczy cały czas ustalają dokładne okoliczności wtorkowego wypadku, gdzie na ulicy Diamentowej w Lublinie samochód osobowy zderzył się z jednym z filarów wiaduktu. W zdarzeniu śmierć na miejscu poniósł 36-letni pasażer, który siedział na miejscu obok kierowcy. Wiadomo już, że rozpędzone auto zbliżając się do wiaduktu kolejowego, na łuku jezdni wypadło z drogi i przejechało przez pas zieleni dzielący jezdnie a następnie prawą stroną przedniej części pojazdu uderzyło w betonowy filar wiaduktu. Trzy osoby, kierowca a także dwaj pasażerowie siedzący z tyłu trafili do szpitala. Wszyscy przeszli skomplikowane operacje, jednak jedna osoba wciąż walczy o życie. 26-letni kierowca doznał w zdarzeniu najmniejszych obrażeń ciała.
Dla śledczych bardzo ważnym ustaleniem była trzeźwość kierującego pojazdem. Wstępne badania potwierdziły, że nie spożywał on przed wypadkiem alkoholu. Jednak do badań została pobrana od niego krew. Jej analiza pozwoli ustalić, czy mężczyzna nie znajdował się pod wpływem środków odurzających. Jak nas poinformowano, ze wstępnych ustaleń wiadomo, ze zarówno kierowca jak i pasażer siedzący z przodu nie mieli zapiętych pasów bezpieczeństwa. Obecnie śledztwo w sprawie wypadku wszczęła Prokuratura Rejonowa Lublin Południe. Jeszcze na miejscu zdarzenia, obecny tam prokurator zadecydował o przekazaniu zwłok ofiary do Zakładu Medycyny Sądowej, gdzie ma w czwartek zostać przeprowadzona sekcja. Wyjaśni ona m.in. przyczyny śmierci 36-latka.
Jak do tej pory nie udało się przesłuchać kierowcy. Nie pozwalają na to lekarze, tłumacząc się poważnym stanem rannego. Dodatkowo analizą zdarzenia zajmuje się biegły. Ma on ustalić ze szczegółami dokładne okoliczności i przyczyny tego wypadku. Analiza pozwoli również określić przypuszczalną prędkość z jaką poruszało się BMW. Wstępne ustalenia policji wskazują jednoznacznie, że zawiniła właśnie prędkość. Kierujący jadąc w kierunku ul. Wrotkowskiej nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze w wyniku czego auto na łuku wyniosło poza pas jezdni. Kierowca nie dał rady zapanować nad pojazdem dlatego m.in. doszło do wypadku.
(fot. lublin112)
2014-08-13 19:16:56
71 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A może w salonach BMW przy zakupie i przy każdej rejestracji auta tej marki kierowcy powinni obligatoryjnie oglądać zdjęcia i filmy z takich wypadków?
Może strach okazałby się lepszym nauczycielem jazdy niż wszelkie szkółki i tory treningowe?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
tak nie kupujcie bmw tylko rolnicze pasaty i audi TYLKO BMW TYLKO TYLNI NAPED
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W szkole uczą, że napęd może być tylnY. „Tylni” to jakieś wiejskie narzecze posiadaczy BMW jak widać. Co ciekawe wieśniak wytyka wieśniactwo innym… To jak 150-kilogramowy tłuścioch wyśmiewający się ze 130-kilogramowego grubasa, że jest gruby.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gdyby nie nadmierna prędkość i brawura nie byłoby tej całej historii !!! Codziennie tędy jeżdze i dobrze wiadomo że jadąc od Jana Pawła nie jedzie sie 50 czy 60km/h ,ten lekki zakret przed tunelem jest tak wyprofilowany że jadąc nawet 90km/h auto jest wypychane do lewej strony , czyli centralnie w kierunku tych filarów ! Wiadomo że tego dnia nawierzchnia była mokra po opadach , wiec przy nadmiernej prędkości o wypadek nie trudno , ale tak to jest właśnie jak ma się porządne auto i mniemanie dobrego kierowcy ! Gdyby kierowca zastosował sie do warunków na drodze nie byłoby takiej tragedii ! 26lat , szybkie BMW , brawura i być może chęć zaimponowania kolegom skończyła się tak a nie inaczej a mogła i gorzej gdyby któś jechał od strony Wrotkowskiej i znalazł sie w tym czasie pod tunelem !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zakręt może i jest źle wyprofilowany, ale jest przystosowany do jazdy 50/h jakby patrzeć przepisowo, a nie 100 i więcej
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kupił tatuś świniowus i synio załatwił młodego chłopaka.Który może zostawił żonę bez pradzy i trójkę dzieci na utrzymaniu.A taki „PAN KIEROWCA”,dostanie 2 na 5 lat w zawiasach a i tak będzie jeździł dalej tylko że teraz bez prawka.I tak właśnie wygląda Polskie (bez)prawie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Prędkość była ok tylko zakręt za ciasny… A tak na poważnie na tym łuku śmiało ide busem ok 70km/h fakt że jakby łuk był wyprofilowany to nie wynosiło by tak do zewnętrznej. Cóż niektórzy bezmyślnie zawierzają tym co pokazują w reklamach na temat systemów bezpieczeństwa. Sama elektronika nie zastąpi umiejętności (których niema gdzie sie zdobywać bo tor zlikwidowany)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przestroga dla tych co nie zapinają pasów bezpieczeństwa!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ile by nie jechał to w tym miejscu jest złe wyprofilowana droga, wyrzuca z zakrętu wprost na ten filar przy większych prędkościach, na filarach nie ma a powinny być jak w większości krajów europejskich, zabezpieczenia beczki z wodą lub jakieś balustrady.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
G..o prawda! Przy prędkości obowiązującej na terenie zabudowanym absolutnie nie ma takich zachowań, nawet na mokrej nawierzchni. Jakbyś się uczył trochę fizyki, to byś takich bzdur nie pisał. Poczytaj sobie troszeczkę dziecko o sile odśrodkowej, a może pewne rzeczy zrozumiesz, albo i nie …
… „beczki z wodą” – chyba Ci instalacja siada pod deklem. Co to, tor rajdowy? To jest droga miejska!! Pokaż mi w którym mieście przy tego typu wiaduktach jest takie zabezpieczenie? Ja jeżdżąc często na Śląsku, gdzie mnóstwo jest jeszcze takich wiaduktów jakoś nie zauważyłem.
Jedyne tutaj rozwiązanie to podziurawić z powrotem jezdnię i będzie spokój! ;-D
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
lex, bardzo logiczne. Obojętne z której strony jechał, brał zakręt w prawo (przeleciał przez pas zieleni – przy zakręcie w lewo wyrzuciło by go prosto w przyczółek – tak działa siła odśrodkowa). Wprost na filar, jak piszesz, zderzenie byłoby lewą stroną samochodu, a uderzył prawą. Może więc nie zgadujmy co się stało.
Wiele jest komentarzy na temat wyprofilowania łuku. TO JEST OBSZAR ZABUDOWANY, NA KTÓRYM OBOWIĄZUJE PRĘDKOŚĆ 50 KM/H – koniec kropka. Ulice dwujezdniowe w tym terenie mają na celu zwiększenie przepustowości, a nie zwiększenie prędkości transportowej. Polskie przepisy dopuszczają podwyższenie prędkości w obszarze zabudowanym jedynie do 70 km/h. Tu takiego podwyższenia nie ma.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
wystarczy dostosować prędkość do warunków jazdy a nie zapie…….i wszyscy będą szczęśliwi i zdrowi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
niestety już tak jest że do zazwyczaj pasażer ginie a nie kierowca tzn. ta osoba która jest temu winna
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
myślenia nic nie zastąpi
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szkoda osoby która zginęła na miejscy, szkoda pasażerów ale kierowcy mi nie szkoda, nawet jak przeżyje powinni mu to podkreślać że przez niego zginęła niewinna osoba. Musiał nieźle cisnąć autko patrząc po uszkodzeniach. Szkoda tylko że takich ludzi co nie myślą i cisną swoje autka myśląc że są bogami na ulicy jest coraz więcej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Warto zadać pytanie czy pasażerowie byli świadomi przekraczania prędkości, zgodzili się na to i nie upomnieli kierującego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
O, to to. Szczęściem można nazwać to, że nikt nie jechał z naprzeciwka i nie doszło do zderzenia czołowego. Nieszczęściem z kolei jest to, że zginęła nie ta osoba, która powinna.
Teraz życzę pawianowi równie dużej brawury i luzu podczas spotkania z rodziną zabitego oraz wizyt w różnorakich sądach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No 50 to on na bank nie jechał patrząc po uszkodzeniach i że pasażer zginął
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kierowca wyszedł z najmniejszymi szkodami ….. .