Do zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 17 na al. Solidarności w Lublinie. Na wjeździe do miasta od strony Warszawy samochód osobowy uderzył w bariery energochłonne. Na miejscu interweniowała straż pożarna i policja.
Jak wstępnie ustalono, kierująca hondą kobieta jechała w stronę centrum. W pewnym momencie wjechała w znajdującą się na jezdni kałużę. Wtedy straciła panowanie nad pojazdem, zaś auto uderzyło w bariery energochłonne.
Okazało się, że na drodze zebrała się deszczówka, gdyż studzienki były zapchane skoszoną kilka dni wcześniej trawą. O wszystkim powiadomiono służby miejskie, kanalizacja została już udrożniona.
Kierująca autem nie odniosła żadnych poważniejszych obrażeń ciała. Nie było też większych utrudnień w ruchu.





(fot. nadesłane)
36 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie uczyli, że przed kałużą zwalniamy?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
bidna babina
nie dość, że jeździ takim bździdłem, to jeszcze w kałużę wjechała i katastrofa
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak że tego… Skoszona trawa jest winna niedostosowania prędkości do warunków jazdy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
tak, że tego …w punkt
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zimówki…? 😀