W listopadzie oraz grudniu 2018 r. na terenie powiatu włodawskiego, funkcjonariusze straży granicznej , zauważyli spuszczanie do rzeki granicznej, przez rurę ściekową, płynów o intensywnym zapachu.
Podejrzewając, iż może dojść do zanieczyszczenia rzeki Bug, w obu przypadkach, niezwłocznie powiadomiono o tym fakcie: Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Chełmie.
Podczas kontroli prowadzonej przez pracowników WIOŚ potwierdzono odprowadzanie do rzeki Bug ścieków przemysłowych o wysokich przekroczeniach stężeń parametrów określonych w pozwoleniu.
W sprawie nałożono grzywnę w postaci mandatu karnego, zaś dokumentację z czynności kontrolnych przekazano do Prokuratury Rejonowej we Włodawie.
Nadbużański Oddział Straży Granicznej niestety nie udzielił nam informacji o jaką firmę chodzi.
(fot. NOSG)
6 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No wiesz abc z tymi.padnietymi krowami to jest wiecej kitu sciemy niz prawdy bo ja mozna ubic cokolwiek w warsztacie samochodowym ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mandat? Serio????? Powinien iść siedzieć!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zanieczyszczenie środowiska, sól drogowa, padnięte krowy, negatywne kontrole sanepidu… zwykły człowiek nie dowie się czego unikać. Kolejny dowód, że państwo chroni przestępców.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W przypadkach kradzieży drewna z lasu znajdują się obrońcy złodzieja mówiący o tym, że las jest wspólny, więc we „wzięciu” sobie drewna nie ma niczego złoego.
Rzeki także są wspólne, więc czy wylewanie ścieków/wrzucanie śmieci powinno być dozwolone?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pewnie jak zwykle dostanie 500 zl i bedzie sie smial
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
500PLN to najwyższy możliwy mandat. Pewnie dostał 100 złotych mandatu, ale i tak lepsze to niż pouczenie.