Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Rowerzysta wjechał wprost pod peugeota. Mężczyzna zginął na miejscu

Kolejny tragiczny wypadek na drogach naszego regionu. W jednej z miejscowości koło Lublina zginął rowerzysta potrącony przez samochód osobowy.

Do wypadku doszło w niedzielę o godzinie 18:18 w miejscowości Motycz w gminie Konopnica. Na drodze powiatowej nr 2227 łączącej Kozubszczyznę z Motyczem samochód osobowy potrącił rowerzystę. Na miejscu interweniowała straż pożarna z Kozubszczyzny, Pawlina i Lublina, Lotnicze Pogotowie Ratunkowe oraz policja.

Jak wstępnie ustalono obaj uczestnicy wypadku poruszali się w tym samym kierunku, w stronę Kozubszczyzny. W pewnym momencie jadący chodnikiem cyklista zjechał na jezdnię wprost przed peugeota. Kierowca auta nie miał szans na jakąkolwiek reakcję i potrącił rowerzystę. Następnie pojazd wpadł do rowu i przewrócił się na bok.

 

Pomimo prowadzonej reanimacji nie udało się uratować życia rowerzysty. Ofiarą jest mężczyzna w wieku 76 lat. Badanie alkomatem wykazało, że kierowca peugeota był trzeźwy. Na miejscu pracują policjanci, którzy pod nadzorem prokuratora ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Występują utrudnienia w ruchu. Droga w tym miejscu jest całkowicie zablokowana.


2018-07-08 20:09:19
(fot. lublin112.pl, nadesłane Grzegorz, wideo Lubelski Reporter 998)

68 komentarzy

  1. Gość
    Odpowiedz

    Popieram, należy pamiętać o każdym.

  2. Gość
    Odpowiedz

    Rzeczywiście te przepychanki nie wrócą zmarłemu życia….Ale niech to zdarzenie będzie przestrogą dla innych!!! A może zamiast butelki z piwem ktoś zapali znicz , gdzie skończyło się życie?To jednak był człowiek…jaki by nie był.

  3. Klient
    Odpowiedz

    Zginął człowiek, a zazdrośni ludzie oczerniają sklep….
    Proponuję odwiedzić pobliskie sklepy np. Alicję i porównać jakość obsługi a przede wszystkim czystość w sklepie.
    Na tyle razy co byłem na zakupach to nie widziałem osób pijących piwo pod sklepem dlatego też jako stały klient uważam, że oskarżenia powyższe są bezpodstawne i pisane przez osoby zazdroszczące dobrze rozwijającego się biznesu.
    Gratuluję właścicielce dobrze prowadzonej działalności, a wszystkim osobom próbującym podważyć dobre imię SKRZATA proponuję puknąć się w głowę.

    1. Prawdziwyklient
      Odpowiedz

      No… Więc tak… A może wystarczy porostu pojechać na najblizszy posterunek policji i porostu wypytac się w ktorym tychże sklepów jest lub było więcej interwencji i wszystko wyjdzie na jaw gdzie pijączki lubią postać z piwem… Oczywiście odpiwiedz jest jest latwa dla mnie jako prawdziwego klienta sklepu panstwa L. … Dla mnie sklep tych panstwa zawsze był i będzie naj w tej okolicy… Tyle w tym temacie…

      1. buhaha
        Odpowiedz

        Był i zawsze będzie naj ale w sprzedawaniu
        nieletnim fajek i alkoholu oraz picia na zapleczu… To zrozumiem

        1. anonimo
          Odpowiedz

          niestety ale sama kiedys bylam swiadkiem jak chcieli kupic tam alkohol ale Pani sprzedawczyni zapytała o dowód no i nie sprzedała alkoholu…. wiec poszli do konkurencji w mleczarni… po kilkunastu minutach młodzież wracała z piwem w siatkach… dziwne? nie sądzę… a Ty „buhaha” zastanów się co piszesz…

          1. ja

            A ja mam lepszy pomysł,moze ci wszyscy obserwatorzy zycia „za dwa grosze” zajma sie swoim życiem, przestana oczerniać jeden sklep jak i drugi i dadzą spocząc w spokoju czlowiekowi prze ktorego cały ten głupi watek sie zaczął.

    2. Gość
      Odpowiedz

      Stały kliencie, widocznie rzadko bywasz w tym sklepie? Smakoszy trunków z procentem można spotkać o każdej porze dnia…..Albo sam nim jesteś?

    3. Brunek
      Odpowiedz

      Potwierdzam! Jestem tam często z dziećmi na lodach i jestem zachwycony poziomem sklepu!

  4. Tom
    Odpowiedz

    Otoz to. 76 letni dziadek jadacy na rowerze po chodniku na wsi to nie rowerzysta tylko dziadek na rowerze. Tak samo mogl wyjsc na jezdnie idac pieszo. Nie siejcie taniej propagandy i nie psujcie opinii rowerzystom.

  5. R11L
    Odpowiedz

    rower na chodniku – wyobraźnia – rower na drodze – czytać drogę! polecam każdemu nauczyć się czytać drogi ,to podstawa do poruszania się po drogach. Kodeks jest zbiorem przepisów a nauka czytania drogi to nauka ludzkich zachowań w życiu i na drodze. Czytajcie drogę i nie zasłaniajcie się kodeksem bo on życia nie wraca a czasami lepiej czemuś zapobiec na swoją i czyjąś korzyść!

  6. Jan
    Odpowiedz

    wypadek miał miejsce około 100 od skrzyżowania więc kierowca nie mógł jechać jak to nie którzy napisali 90-100 km/h, po drugie jechał z dziećmi.

  7. Anty Franiowcy
    Odpowiedz

    Franio nie ma nic do dodania od siebie?
    Dzisiaj już takiego cwaniaka widziałem na czechowie, droga rowerowa obok, a ten środkiem trzypasmówki cisnie na tej swojej kolażówce. Następnie gdy wszyscy stali na czerwonym, wjechał sobie przez przejście na droge rowerową pomiędzy przechodzącymi ludźmi. Mądre to? Czy może liczy, że ktoś go w końcu ustrzeli i jak przezyje to dostanie duże odszkodowanie…
    Ukrócić rowerzystom tą swawolę, nie dośc że stważają zagrożenie dla wszystkich innych uczestników ruchu, to jeszcze zawsze uważają że to nie ich wina, przecież nic nie zrobili, jechali prawidłowo. Tak właśnie prawidłowo znają PRD…

  8. mistyk
    Odpowiedz

    czy tak czy siak zabil i tyle za nauczke dobrze ze wpadl do rowu i porozwalał samochod o ile to można nazwac samochodem jakiess plastiki pod podwoziem jak jakiś resorek pełgot i tyle

    1. GK
      Odpowiedz

      Powinieneś się cieszyć że za głupotę nie utylizują, niestety ta przypadłość nie boli właściciela tylko wszystkich którzy mają z nim doczynienia

  9. 8888
    Odpowiedz

    Udany samobój, swoją drogą bardzo plastikowy od spodu ten peżot…?

  10. jun
    Odpowiedz

    pytanie też ile jechał tym peżotem, bo jadąc 50 trudno kogoś zabić, ale jadąc 90 prędzej

    1. ja
      Odpowiedz

      Biegli i tak ustalą prędkość ale odległość od skrzyżowania do sklepu jest zbyt mała by normalnie przyspieszając osiągnąć tam więcej niż 70 km/h. Chyba, że w trybie sportowym. Jedno jest pewne, wina rowerzysty jest ewidentna, zjechał z chodnika wprost pod samochód a gdyby jechał prawidłowo jezdnią kierowca zachowywałby się inaczej.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia