W sobotę 14 marca w sali gimnastycznej w Lubartowie odbyło się spotkanie z mieszkańcami regionu, podczas którego głos zabrał Przemysław Czarnek. Polityk rozpoczął wystąpienie od podziękowań za liczną obecność i zaangażowanie mieszkańców.
– Dzień dobry Polsko. Dzień dobry Polacy. Dzień dobry Lubelszczyzno. Dzień dobry tu w Lubartowie – przywitał zgromadzonych.
Podkreślił, że spotkania organizowane w różnych częściach kraju mają pokazywać rosnącą mobilizację społeczną. W jego ocenie w Polsce następuje przebudzenie obywatelskie.
– Dokładnie tydzień temu w hali Sokoła w Krakowie nastąpiła ta pobudka i jest przebudzenie. Widzimy to przebudzenie tu na Lubelszczyźnie i w całej Polsce – mówił.
Zdaniem polityka Polacy coraz częściej zabierają głos w sprawach publicznych, a jednym z najczęściej powracających tematów jest kwestia bezpieczeństwa państwa.
Bezpieczeństwo jak dom
W swoim wystąpieniu Czarnek wielokrotnie odwoływał się do metafory domu jako symbolu państwa i suwerenności.
– Bezpieczeństwo jest jak dom. Sąsiedzi mogą nam pomóc, mogą nas wesprzeć w trudnych chwilach, ale drzwi na klucz, na noc zamykamy my – podkreślił.
Według niego kluczową sprawą jest zachowanie decyzyjności w najważniejszych kwestiach państwowych. W jego opinii oddawanie kompetencji w ręce innych państw czy instytucji międzynarodowych oznaczałoby utratę kontroli nad własnym bezpieczeństwem.
– Jeśli pozwolimy, żeby klucze do naszego domu mieli inni i my już nie będziemy decydować o tym, kiedy je zamykamy, to stracimy nasz dom i nasze bezpieczeństwo – przekonywał.
Czarnek zaznaczył, że Polska powinna współpracować z sojusznikami, jednak zawsze musi pamiętać o własnym interesie narodowym.
Rosnące koszty życia
W trakcie spotkania polityk odniósł się również do problemów ekonomicznych, z którymi – jak mówił – mierzą się dziś polskie rodziny. Przywołał przykłady rosnących rachunków za energię elektryczną.
Opowiedział historię rodziny, która jeszcze niedawno płaciła około 250 zł za prąd, a obecnie rachunki sięgają już 450 zł. Z kolei inny przykład dotyczył emeryta, którego koszty energii wzrosły z 800 do 2800 zł miesięcznie.
– Polacy nie żyją w statystykach. Polacy żyją przy kuchennym stole i martwią się, jak opłacić rachunki – mówił.
Zdaniem Czarnka wskaźniki gospodarcze nie zawsze odzwierciedlają realne problemy ludzi.
– Polska i polskie rodziny to nie jest Excel. Polacy to są zwykli, normalni ludzie, ciężko pracujący – podkreślał.
Spór o finansowanie zbrojeń
Znaczną część wystąpienia poświęcono kwestii modernizacji sił zbrojnych oraz sporowi politycznemu wokół sposobu jej finansowania. Czarnek krytykował pomysł zaciągnięcia zagranicznej pożyczki na potrzeby armii, twierdząc, że takie rozwiązanie mogłoby ograniczyć suwerenność Polski.
– Ta pożyczka to jest po prostu oddanie kluczy od naszego domu w obce ręce i nigdy już tych kluczy nie odzyskamy – stwierdził.
Polityk przekonywał, że państwo dysponuje własnymi środkami finansowymi, które mogłyby zostać wykorzystane na rozwój obronności.
– W tej ustawie są konkretne polskie pieniądze bez zadłużania naszych dzieci i wnuków – mówił.
Podkreślał również znaczenie Narodowego Banku Polskiego oraz suwerenności monetarnej.
Wojna za wschodnią granicą
W kontekście bezpieczeństwa Czarnek przypomniał także o sytuacji geopolitycznej w regionie i trwającej wojnie na Ukrainie.
– My tu w Lubartowie, tu w Lublinie, tu na Lubelszczyźnie dokładnie to wiemy, dokładnie to czujemy. To zagrożenie, które jest kilkadziesiąt kilometrów stąd – mówił.
Według niego modernizacja armii i zwiększanie wydatków na obronność jest konieczne, aby Polska mogła skutecznie reagować na potencjalne zagrożenia.
Krytyka polityki klimatycznej
Podczas wystąpienia pojawił się także wątek unijnej polityki klimatycznej. Czarnek krytykował system opłat za emisję CO₂ oraz nowe regulacje dotyczące przemysłu.
Przytoczył przykład przedsiębiorcy produkującego ogrodzenia, który – według jego relacji – będzie musiał zapłacić wielomilionową opłatę wynikającą z unijnych regulacji klimatycznych.
– To jest opłata za to, że poza Unią Europejską produkują stal i zostawia większy ślad węglowy – mówił.
Zdaniem polityka tego typu regulacje wpływają na wzrost kosztów produkcji, a w konsekwencji także na ceny dla konsumentów.
Energetyka i powrót do węgla
Czarnek odniósł się także do kwestii przyszłości polskiej energetyki. W jego opinii Polska powinna w większym stopniu korzystać z własnych zasobów naturalnych, w tym węgla.
Wspomniał o planach uruchomienia nowego szybu węglowego w Ostrowie Lubelskim, który – jak podkreślił – miałby stać się ważnym elementem rozwoju regionu.
– Każde normalne państwo wykorzystuje to, co ma. My mamy węgiel – mówił.
Jednocześnie zaznaczył, że w przyszłości ważną rolę mogą odegrać także elektrownie jądrowe, choć ich budowa potrwa jeszcze wiele lat.
Problemy służby zdrowia
Podczas spotkania pojawił się również temat sytuacji w ochronie zdrowia. Czarnek mówił o problemach finansowych placówek medycznych w regionie. Według jego relacji Narodowy Fundusz Zdrowia zalega znaczące kwoty wobec szpitali, co powoduje trudności w funkcjonowaniu niektórych placówek.
– Szpitale powiatowe padają na naszych oczach, bo dziura w NFZ jest tak potężna – stwierdził.
Polityk przywołał także rozmowy z mieszkańcami, którzy – jak relacjonował – skarżą się na rosnące kolejki do lekarzy i zamykane przychodnie.
„Przebudzenie” społeczne
Na zakończenie swojego wystąpienia Czarnek ponownie nawiązał do idei społecznego przebudzenia, o którym mówił na początku spotkania.
– Przebudzenie nastąpiło w Krakowie. Widzimy je w różnych miejscach Polski. Widzimy je także tutaj w Lubartowie – podkreślił.
Według niego coraz więcej osób angażuje się w sprawy publiczne, a debata o przyszłości państwa staje się coraz bardziej intensywna.
Kandydat na premiera
W ostatnich dniach pojawiły się informacje dotyczące przyszłości politycznej Przemysława Czarnka. Na początku marca podczas konwencji Prawa i Sprawiedliwości w Krakowie prezes partii Jarosław Kaczyński ogłosił, że to właśnie były minister edukacji ma zostać kandydatem ugrupowania na premiera w kolejnych wyborach parlamentarnych.
Oznacza to, że jeśli PiS wygra wybory i zdobędzie większość umożliwiającą utworzenie rządu, to Czarnek miałby stanąć na jego czele. Decyzja ta jest elementem strategii politycznej partii przed nadchodzącą kampanią wyborczą i ma wskazywać osobę, która w przyszłości mogłaby przejąć odpowiedzialność za kierowanie rządem.
Źródło: Przemysław Czarnek
34 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wielki Polak ,patryjota
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chwilowy srandydat na sremiera🤣🤣🤣