Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Pracownicy ZUS zapowiadają strajk ostrzegawczy. Związkowcy mówią o niskich płacach i presji ze strony pracodawcy

Pracownicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych zapowiadają strajk ostrzegawczy, który ma odbyć się 17 czerwca 2026 roku w godzinach od 8:00 do 10:00. Organizacje związkowe przekonują, że powodem protestu są niezadowalające propozycje płacowe, brak porozumienia z pracodawcą oraz potrzeba wypracowania realnych, systemowych rozwiązań dotyczących wynagrodzeń.

fot. lublin112.pl

Strajk ostrzegawczy w ZUS

Związek Zawodowy Pracowników ZUS poinformował o planowanym strajku ostrzegawczym pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Akcja ma być odpowiedzią na sytuację płacową w instytucji oraz – jak wskazują związkowcy – na brak satysfakcjonujących propozycji ze strony pracodawcy.

Zgodnie z informacjami przekazanymi w materiałach organizacyjnych, strajk ostrzegawczy zaplanowano na 17 czerwca 2026 roku. Protest ma potrwać dwie godziny – od 8:00 do 10:00.

Organizatorzy podkreślają, że do udziału w akcji zapraszani są wszyscy pracownicy, niezależnie od przynależności związkowej. Celem protestu ma być zwrócenie uwagi na kwestie wynagrodzeń, warunków pracy oraz przyszłości instytucji.

Związkowcy odpowiadają na komunikat pracodawcy

W komunikacie skierowanym do pracowników ZUS związek odniósł się do stanowiska pracodawcy przesłanego 2 czerwca. Według strony związkowej przekaz ten miał „po raz kolejny” próbować przerzucić odpowiedzialność za brak porozumienia płacowego na organizacje związkowe.

– To nie związki zawodowe blokują zawarcie porozumienia. Prawda jest taka, że Zarząd od miesięcy ignoruje postulaty pracowników i przedstawia propozycje, które nie rozwiązują problemu niskich wynagrodzeń – wskazano w stanowisku Związku Zawodowego Pracowników ZUS.

Związkowcy odrzucają również zarzut, że działają we własnym interesie. Jak podkreślają, ich zadaniem jest reprezentowanie pracowników, którzy wykonują odpowiedzialną i wymagającą pracę, a ich wynagrodzenia – w ocenie organizacji – coraz bardziej odbiegają od realiów gospodarczych.

Spór o podwyżki i jednorazowe środki

Jednym z kluczowych punktów sporu pozostaje propozycja podwyżki w wysokości 220 zł brutto. Strona związkowa ocenia ją jako niesatysfakcjonującą i niewystarczającą wobec wzrostu kosztów życia.

– Przedstawianie kwoty 220 zł brutto jako znaczącej podwyżki wprowadza pracowników w błąd. W praktyce oznacza to około 160 zł netto – kwotę, która nie rekompensuje nawet części wzrostu kosztów życia – czytamy w komunikacie.

Związkowcy przekonują, że odrzucenie tej propozycji było konieczne, ponieważ ich celem są realne podwyżki, a nie rozwiązania, które – jak twierdzą – miałyby poprawić przede wszystkim wizerunek pracodawcy.

W komunikacie odniesiono się także do kwestii wyrównań i dodatkowych środków finansowych. Organizacja związkowa zarzuca Zarządowi Zakładu wywieranie presji na pracowników poprzez sugerowanie, że brak zgody na proponowane warunki może opóźnić wypłatę pieniędzy.

– Należy powiedzieć to jasno – godne pieniądze są należne pracownikom od 1 stycznia 2026 r. Są efektem pracy ponad 43 tysięcy osób i nie powinny być wykorzystywane jako narzędzie nacisku w negocjacjach – podkreślono.

„Nie walczymy o konflikt dla samego konfliktu”

Związek zwraca również uwagę na sposób przedstawiania informacji o dostępnych środkach na wynagrodzenia. Według organizacji najpierw miała być mowa o 2000 zł brutto, następnie o 3400 zł brutto, a obecnie o 4000 zł brutto jednorazowej nagrody.

W ocenie związkowców pokazuje to, że ZUS dysponuje środkami możliwymi do zaangażowania, a ich wysokość zależy od determinacji pracowników, solidarności załogi oraz skuteczności nacisku społecznego.

Organizacja nie zgadza się też z tezą, że odrzucenie porozumienia osłabia pozycję Zarządu Zakładu w staraniach o dodatkowe środki. Zdaniem związku jest odwrotnie – stanowcza postawa pracowników i organizacji związkowych ma skłonić rząd do poważnego potraktowania problemu wynagrodzeń w ZUS.

– Nie walczymy o konflikt dla samego konfliktu. Walczymy o szacunek dla pracy wykonywanej przez pracowników ZUS oraz o godne wynagrodzenia – zaznaczają związkowcy.

Apel o solidarność pracowników

W materiałach zapowiadających protest pojawia się apel o wspólne działanie i solidarność. Organizatorzy podkreślają, że każda forma zaangażowania ma znaczenie, a tylko działając razem pracownicy mogą skutecznie zwrócić uwagę na problemy, z którymi mierzą się na co dzień.

Na plakacie informującym o strajku pojawiają się hasła: „Godne wynagrodzenia”, „Lepsze warunki pracy” oraz „Przyszłość naszej instytucji”. Związkowcy zapowiadają, że protest ma być legalną formą nacisku i elementem działań prowadzonych w ramach sporu zbiorowego.

ZUS: związki zawodowe odrzuciły podwyżki i dążą do strajku

Według Zarządu ZUS odrzucenie propozycji płacowej przez organizacje związkowe oznacza nie tylko brak porozumienia w sprawie wzrostu wynagrodzeń, ale również wstrzymanie możliwości wypłaty jednorazowych nagród dla pracowników. Ostatnia propozycja pracodawcy zakładała podwyżkę w wysokości 220 zł brutto oraz dodatkową nagrodę w kwocie 4000 zł brutto na pracownika, która — jak wskazuje zarząd — mogłaby zostać wypłacona po uzyskaniu stosownych zgód. Pracodawca podkreśla, że zgodnie z obowiązującym w ZUS Zakładowym Układem Zbiorowym Pracy podwyżki wynagrodzeń są elementem corocznych negocjacji ze związkami zawodowymi, dlatego bez ich akceptacji nie może samodzielnie podjąć decyzji o zwiększeniu pensji.

Stanowisko zarządu przedstawił członek zarządu ZUS Paweł Jaroszek, który ocenił, że zaproponowane rozwiązania były maksymalne w ramach obecnego budżetu Zakładu.

– Zarząd ZUS przedstawił realne i odpowiedzialne rozwiązania finansowe. Zaproponowaliśmy możliwe podwyżki i nagrody, które są maksimum tego, co moglibyśmy wypłacić w ramach obecnego budżetu Zakładu. Chcieliśmy zagwarantować naszym pracownikom wyższe pensje już w tym miesiącu z wyrównaniem od stycznia. Niestety, całkowite odrzucenie porozumienia płacowego przez związki zawodowe blokuje realne możliwości zwiększenia wynagrodzeń pracowniczych – informuje Paweł Jaroszek.

Zarząd ZUS wskazuje również, że oczekiwana przez stronę związkową podwyżka w wysokości 1200 zł brutto na etat oznaczałaby zwiększenie budżetu wynagrodzeń o ponad 1 mld zł tylko w tym roku, co — w ocenie Zakładu — wykracza poza jego obecne możliwości finansowe.

Mimo braku porozumienia Zarząd ZUS deklaruje gotowość do dalszych rozmów ze stroną związkową. Jednocześnie zapewnia, że bieżące funkcjonowanie instytucji nie jest zakłócone, a wypłata świadczeń oraz obsługa klientów odbywają się normalnie.

– Zakład cały czas pracuje bez zakłóceń, wypłata świadczeń oraz obsługa klientów odbywa się na bieżąco. Robimy wszystko, aby toczący się spór ze związkami nie był odczuwalny dla naszych klientów – podkreśla Paweł Jaroszek.

Źródło: Związek Zawodowy Pracowników ZUS\ZUS

29 komentarzy

  1. Jerzy co w DPSie leży
    Odpowiedz

    Proponuję strajk włoski. A co, jak szaleć to szaleć.

  2. Iwona
    Odpowiedz

    Wredne, nadąsane paniusie na Zana, raz jedna na urlopie, raz druga i tak w kółko. Naście stanowisk, a otwarte 3. Ostatnio byłam to czekałam ponad godzinę bo dwa okienka czynne w tym jedno dla firm! I jeszcze im źle! Karwa mać! I jeszcze nagrody! No żesz nie wytrzymam! Za co te nagrody?! Do roboty się wziąć, rozpieprzyć te związki zawodowe, które z naszych podatków się pasą a nie strajki sobie urządzać! Tfu! Cholera jasna!

  3. Arnold boczek
    Odpowiedz

    O 5 po8 a ja zmęczona jakby było 15 po ,to może kawkę Pani Krysiu o to już będzie piąta, tak se pracownice zus rozmawiaja

  4. ngawa
    Odpowiedz

    ,,Panie w okienkach ciężko pracują.” oszukują, wprowadzają w błąd, jak coś jest opłacalne dla interesanta, ze stratą dla ZUSu to robią wszystko, by zakłamać rzeczywistość! I ciekawa sprawa, Panie obsługujące petentów nie mają identyfikatorów! Dlaczego? w innych firmach, bankach, na poczcie mogą nosić identyfikatory, w Zusie nie! Wiecie dlaczego?

  5. Bober.
    Odpowiedz

    Nie ma co mówić są też miłe panie co doradzą ,cierpliwe , pracują sumiennie najgorsze są pindy wyfiukowane zachowują się jakby tam pracowały za karę

  6. kuba
    Odpowiedz

    Jak wprowadzali komputery to miała być reorganizacja – mniej zatrudnionych. Okazało się, że „starzy” pracownicy zostali, zatrudniono nowych do obsługi komputerów plus pracowników do konserwacji – napraw awarii.

  7. Greg
    Odpowiedz

    Średnie zarobki brutto w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych wahają się najczęściej od około 6000 zł do 9100 zł miesięcznie, przy czym dolna granica dla nowych pracowników zaczyna się w okolicach poziomu płacy minimalnej. Ostateczna kwota zależy ściśle od stanowiska, stażu pracy oraz regionu. Plus premie kwartalne, trzynastka i inne dodatki. Jak za mało to można zmienić pracę

  8. xc
    Odpowiedz

    to tecpomad 200k przedwczesnych zgonòw w plandemie nie wystarczyło na wypłaty…

  9. i już
    Odpowiedz

    Ciężka praca w ZUS-ie, mam łzy w oczach. Z radości. Przecież trudno to pracą nazwać. Pisanie jednym palcem na klawiaturze a po dziesięciu latach doświadczenia dwoma. Po jednym z każdej dłoni. Ile te biedactwa zarabiają, że tak narzekają ? Zgadza się – zapewne muszą tam przesiedzieć 8 godzin dziennie. Tylko ile z tego to praca? Zapraszam do prywaciarza 9 godzin dziennie + wszystkie soboty. Urlop najlepiej rozpisać i nie korzystać. Są tacy którzy muszą tak pracować w nagrodę za błędy życiowe. Ale może ktoś z ZUS-u wolałby się zamienić skoro tak im tam źle?

  10. jasiek
    Odpowiedz

    Wprowadźcie strajk włoski. Wreszcie będziecie robili swoja robotę jak należy.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy