Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Policja sprawdza osoby grupujące się nad Zalewem Zembrzyckim (zdjęcia)

Policjanci prowadzą kontrole na terenie miasta i interweniują wobec grupujących się osób. Patrole spotkać można m.in. nad Zalewem Zemborzyckim.

W związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa, służby sanitarne robią co mogą, aby nie dopuścić do epidemii. Dlatego też wprowadzono szereg działań, które mają na celu zmniejszenie ryzyka zakażenia kolejnych osób. Ministerstwo zdrowia apeluje do mieszkańców, aby często myć dłonie wodą z mydłem lub dezynfekować je środkiem na bazie alkoholu, dbać o higienę miejsc, w których przygotowuje się posiłki, nie dzielić się jedzeniem np. chipsami z jednej paczki, zachować bezpieczną odległość od rozmówcy a przede wszystkim unikać skupisk ludzi.

Wszystko dlatego, że osoba chora rozprzestrzenia wirusa poprzez kaszel, kichanie, a nawet w trakcie rozmowy. Zakazić się można również poprzez wzięcie do rąk rzeczy, która miała kontakt ze śliną osoby chorej, a następnie dotknięcie nosa, oczu, uszu lub ust. Są też przypadki, że osoba nie wykazująca jakichkolwiek objawów koronawirusa, zakaziła swoich bliskich.

W niedzielę pisaliśmy o apelu jednego z lubelskich lekarzy, który jak wyjaśniał, kiedy zobaczył zdjęcia znad Zalewu Zemborzyckiego, załamał ręce. Wielu mieszkańców Lublina postanowiło spędzić tam bowiem popołudnie. Oba parkingi, zarówno ten przy ośrodku Słoneczny Wrotków, jak też drugi, w lesie, zapełnione były samochodami. Pojazdy stały też na poboczu wzdłuż ul. Osmolickiej. Na ścieżce pełno ludzi, wśród nich nawet rodzice z małymi dziećmi w wózkach. Widok ten przypominał normalny dzień, kiedy to mieszkańcy Lublina tłumnie ruszają nad zalew na spacery.

– Nie mówi się, żeby nie wychodzić wcale na dwór, jednak należy robić to tak, żeby nie mieć kontaktu z innymi osobami. Nie wiemy przecież, czy osoba którą mijamy praktycznie się o nią ocierając, nie jest nosicielem wirusa. Jest pełno miejsc, gdzie można pospacerować nie narażając się na zagrożenie zakażeniem. Albo my się uspokoimy, albo niebawem sytuacja zacznie się wymykać spod kontroli – wyjaśniał ordynator.

W dniu wczorajszym otrzymaliśmy informację, że nad Zalewem również zauważyć można było pojedyncze grupy osób. Jednak już nie na tak dużą skalę, jak dzień wcześniej. Jednak były również przypadki, że niektórzy nic sobie nie robili z apeli o unikanie gromadzenia się. M.in. grupa młodych osób postanowiła zrobić imprezę przy grillu. Szybko jednak na miejscu pojawili się policjanci. Jak ustaliliśmy, funkcjonariusze regularnie sprawdzają miejsca, gdzie może się gromadzić młodzież i podejmują wobec nich interwencje.

(fot. nadesłane – Paweł)

37 komentarzy

  1. niemyty Wacek
    Odpowiedz

    co gestapo ma do młodzieży ? przecież jest jedynie zakaz zgromadzeń powyżej 50 osób /o co kaman

    1. Aneta
      Odpowiedz

      O to chodzi, że jest to grupa kilku młodych osób, każda z tych osób wróci za chwilę do swoich domów, do swoich rodziców, dziadków, czy innych z kim mieszkają. Wystarczy, że jedna osoba jest zarazona, przekaże wirusa pozostałym, a oni nie świadomi przekażą go w swoich domach.

  2. GIS
    Odpowiedz

    Alkohol zabija wirusa !!! Oby wódki nam nie zabrakło 🙂 ale przecież wszystkich moonshinerów nie zamkną więc damy radę a abstynenci wymrą jak dinozaury hahaha

    1. Łysy z włosami
      Odpowiedz

      Eeeejjj, ja nie piję. Nacieram się i kąpie w księżycówce 😛

      1. doktor
        Odpowiedz

        Więc nie masz się czego obawiać :))) Pozdro !!! A dla smutasów przekaz >>> wirus no nie powód do śmiertelnej powagi, uważajcie na siebie i innych ale trochę humoru tylko podbija odporność udowodnione ! Więc spokojnie jak na wojnie ale uważajcie na zabłąkane kule 🙂

  3. As
    Odpowiedz

    Na Ruskiej ich nie ma jak trzeba pogonić chandlarzy fajek.

    1. Pola.
      Odpowiedz

      Niedługo już pewnie fajek nie będzie.

    2. jerbie
      Odpowiedz

      Skocz i zobacz czy słownikami tam nie handlują.

      1. Kk
        Odpowiedz

        Nie masz nic do powiedzenia to się pisowni czepiasz dzbanie

      2. jeremi
        Odpowiedz

        ale masz problem

  4. Szafik82
    Odpowiedz

    Niech policja pojedzie pod sklepy,gdzie całe rodziny wchodzą i robia zakupy.Na boiska szkolne,gdzie młodzież gra w piłkę.Takich przykladow jest mnóstwo.Dlaczego oni są zawsze tam,gdzie nie są potrzebni???

    1. gangrena
      Odpowiedz

      Polecam też autobusy MPK w których występują regularnie nielegalne skupiska człowieków…
      Ale mydlenie oczu… bo histeryczna część społeczeństwa domaga się żeby inni też siedzieli w piwnicach jak oni… sr…jąc w po nogach ze strachu… a papieru jak na lekarstwo…

      1. tadzik
        Odpowiedz

        My zaniepokojone dziki pytamy czy w związku z koronawirusem planuję się odstrzał człowieków…?

        1. Kogut
          Odpowiedz

          W końcu jakaś wypowiedź na poziomie. My ptaki po doświadczeniach ptasiej grypy dołączamy do pytania.

  5. jaga
    Odpowiedz

    „OCIERAJĄC SIĘ O NIĄ”- czy ten pan jest normalny??? Teraz ludzie się mijają z daleka, nikt się do nikogo nie zbliża, nawet ludzie za bardzo w swoją stronę nie patrzą, więc o co chodzi????

    1. Qtas
      Odpowiedz

      Też mnie to zastanawia. Nawet nad Zalew nie muszę jechać żeby zobaczyć jak ludzie odsuwają się od siebie i patrzą podejrzliwie. Nie chcę tu insynuować, ale może ten pan ma jakiś inny problem z tym ocieraniem, albo właśnie jego brakiem…

      1. Olaolaolaaaaa
        Odpowiedz

        Gwarantuje Ci ze ma wszystko jak trzeba. I na dodatek rację

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy