Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Podjęli decyzję o odbudowie spalonego warsztatu. Kto tylko może przychodzi i pomaga (zdjęcia)

Pomimo bardzo dużych strat wywołanych przez pożar nie poddali się i od razu rozpoczęli porządkowanie terenu, aby przywrócić warsztat do stanu używalności. Dzięki temu będą mogli też zwrócić pieniądze klientom, którzy w pożarze stracili swoje auta.

Od kilku dni trwają prace związane z usuwaniem skutków pożaru, jaki wybuchł w warsztacie samochodowym w podlubelskiej Kalinówce. Jak już informowaliśmy, ogień został zauważony w miniony czwartek po godzinie 19. Początkowo płonął jeden ze znajdujących się na placu pojazdów.

Jednak płomienie bardzo szybko objęły kolejne, znajdujące się tuż obok auta, po czym rozprzestrzeniły się na warsztat. W momencie dojazdu na miejsce zdarzenia pierwszych strażaków, paliła się już elewacja budynku. Łącznie spaleniu uległo 13 samochodów: 6 całkowicie i 7 częściowo, do tego częściowemu zniszczeniu uległ budynek warsztatu.

Straty zostały oszacowane przez strażaków na 250 tys. złotych, jednak wszystko na to wskazuje, że mogą być one większe. Jednak właściciele warsztatu od razu postanowili odbudować wszystko to, co zniszczył ogień. Jak podkreślają, dzięki szybkiemu przybyciu strażaków, sytuacja nie jest beznadziejna. Przede wszystkim, co najważniejsze, konstrukcja budynku jest nienaruszona.

Dlatego od kilku dni trwa porządkowanie budynku. Wiadomo już, że remontu wymagają ściany, częściowo została zniszczona instalacja elektryczna, a także elewacja ściany frontowej. Do wymiany są również wszystkie bramy.

– Jednak nie poddajemy się. Dzięki licznej pomocy przyjaciół, udało się już opróżnić i posprzątać halę. Chcemy jak najszybciej wrócić do pracy i robić to co umiemy najlepiej, czyli naprawiać auta. Nie zamierzamy się na nic oglądać, odbudujemy to prędzej czy później – usłyszeliśmy.

Jak nam wyjaśniono, bardzo duża pomoc nadeszła ze strony znajomych i przyjaciół, którzy poświęcili swój czas, aby pomóc w porządkach. Podstawowym celem jest bowiem przywrócenie warsztatu do stanu używalności oraz rozliczenie się z klientami, którzy w pożarze stracili swoje auta.

Jednak, aby warsztat znów mógł zacząć działać, pozostało jeszcze wiele do zrobienia, będzie to też wymagało sporych środków finansowych. Prowadzona jest również zbiórka, która ma pomóc w odbudowie warsztatu.

– Dziękujemy operatorowi numeru alarmowego 112, A15 który pomimo trudnej lokalizacji, ustalił miejsce gdzie mają dotrzeć strażacy, a także strażakom ze Świdnika, Lublina, Wilczopola, Piask oraz Bełżyc, za szybkie przybycie i dobrą robotę. Dzięki wam, ocalało na tyle dużo, że damy radę wszystko odbudować – dodają właściciele warsztatu.

(fot. lublin112.pl)

24 komentarze

  1. Marian
    Odpowiedz

    raczej z OC warsztatu skoro auto stało na jego terenie i było w naprawie więc wina mechanika. Tylko pytanie czy warsztat miał OC? A powinien bo za błędy wtedy odpowiada ubezpieczyciel i klient ma spokojną głowę, że mu ktoś iny poprawi po partaczu!

  2. Janek
    Odpowiedz

    Jeszcze takie pytanie, bo nie jestem w temacie. Czy z polisy auta, które spowodowało ten pożar a było ubezpieczone OC (od odpowiedzialności cywilnej) nie można rozliczyć tej szkody?

  3. Janek
    Odpowiedz

    Proszę nie opluwać jadem wszystkich dookoła, stało się nieszczęście a w komentarzach jak zwykle festiwal głupoty. Z tego nieszczęścia trzeba wciągnąć wnioski na przyszłość. Jak zadbać o zabezpieczenie/ubezpieczenie biznesu. Jak zapobiegać podobnym zagrożeniom w przyszłości.
    „Człowiek uczy się na własnych błędach.Mądry uczy się na cudzych.Głupiec popełnia ciągle te same,licząc na inne rezultay.”

  4. Łukasz
    Odpowiedz

    Mojemu koledze spaliła się tam fura,ale płakać za nią nie bedzie, bo to i tak szrot był 🙂
    Co do usług tych Panów z warsztatu to różnie bywa. To zależy kiedy i czy chce im się robić, czyli tak jak w wiekszości warsztatów.

    1. Kamil
      Odpowiedz

      Hym bardzo interesujące. Jeżeli jest tak jak opisujesz to dlaczego Twój kolega poraz kolejny pozostawił tam auto do naprawy. Jest wiele warsztatów w okolicy a jednak wybrał ten.

      1. Łukasz
        Odpowiedz

        A gdzie jest napisane,że zostawił poraz kolejny ??? Akurat on był tam pierwszy raz 🙂

        1. Kamil
          Odpowiedz

          W takim razie opinia na temat usług jest bez podstawna , wyssana z palca .

  5. Damian
    Odpowiedz

    Ciekawe czy warsztat uczciwy? Jak znam życie to wątpię

    1. Sebsko
      Odpowiedz

      Nie znasz życia

    2. 88888
      Odpowiedz

      To nie lubelska patologia.

    3. Marek Ward
      Odpowiedz

      Ciekawe czy autor komentarza ma coś więcej w zanadrzu, niż tylko swoją „znajomość życia”. Bo jak wnioskuję z wypowiedzi, żadnych doświadczeń z tym warsztatem nie ma. Ale pojechać po kimś przecież zawsze można. Nawet w obliczu ludzkiej tragedii. Bo co by się nie stało, niewątpliwie jest to tragedia

  6. faja
    Odpowiedz

    Szkoda właściciela czy mechaników.Nie wiem jak tam,ale w 95% mechanicy w Lublinie to naciągacze.Ściemniają jak mogą.Na szczęście trochę znam się na naprawach i nie daję się tworzonym z kosmosu teoriom i kosztom.Moja taktyka to słucham jak cielę na końcu sprowadzam na ziemię ku ich zdziwieniu i pokrętnym prostowaniu naopowiadanych bzdur.

  7. Policjant
    Odpowiedz

    Dramat, że ludzie nie ubezpieczaja takich rzeczy…

    1. Max
      Odpowiedz

      Dramatem to jest co sie dzieje w chwili, kiedy przychodzi do wypłaty odszkodowania. Oczywiście wiecznie ubezpieczenie czegoś „nie obejmuje”, a jaj już „musi obejmować” to chociaż obetną, bo zawsze sobie coś znajdą. Nie ma się co dziwić, że ludzie nie wykupują.

    2. QWERTY
      Odpowiedz

      Skąd wiedza, że warsztat nie był ubezpieczony? W tej branży brak ubezpieczenia to samobójstwo.

      1. znajomy
        Odpowiedz

        Bo Panie Qwert nie był. Pisali o tym znajomi właściciela. A ja potwierdzę ten fakt.

  8. Niewiemkimjestem
    Odpowiedz

    Z tych spalonych to jeszcze można odzyskać numery vin.Wystarczy by odpowiedni chłopcy poszli w miasto po nowe skorupy.

    1. QWERTY
      Odpowiedz

      „Skorupy” to oni już mają…

  9. Taka prawda
    Odpowiedz

    A mi k… to nikt nikt pomoże

  10. rychu
    Odpowiedz

    Tak tak Franiu ,twój rower jest na pewno wiecej wart niż te „szroty ” …pewnie jakbyś ty posiadał warsztat ,naprawiał byś tylko auta od 100tys wzwyż …jak się czyta te twoje wypociny i kilka wpisów pod rzad ,to aż dziw bierze że tacy chorzy ludzie jak ty ,nie są leczeni przymusowo

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy