Tak jak po każdej większej ulewie mieszkańcy ul. Dzierżawnej i Wapiennej znów zmagają się z zalanymi uliczkami i posesjami. Te pierwsze zamieniły się w rwące błotniste potoki, w przypadku tych drugich, woda wdarła się do domów. Na miejscu pracują strażacy zarówno z Lublina jak też z jednostek OSP z okolicznych miejscowości.
Podtopienia w tej okolicy zdarzają się od wielu lat. Wpływ na to ma m.in. ukształtowanie terenu i położenie w pobliżu rzeki Bystrzycy, jednak mieszkańcy winią też elektrownię wodną, jaka działa przy pobliskim jazie. Jak wskazują, w wyniku spiętrzania rzeki, cały czas zamknięte są przepusty, przez co woda nie ma jak spływać i pozostaje właśnie na ich posesjach.
Również strażacy potwierdzają, że ich interwencje w tej okolicy są bardzo częste. Zwłaszcza po obfitych lub długotrwałych opadach deszczu lub w czasie wiosennych roztopów. Niejednokrotnie działania trwają wiele godzin, a zastępy przemieszczają się od posesji do posesji wypompowując wodę z zalanych piwnic czy budynków.








(fot. lublin112)
26 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Te lubelskie fawele powinny być już dawno zlikwidowane.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Znów zalało posesje. No i weź tu czlowieku módl się o deszcz bo susza…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A te domy nie są w strefie zalewowej Bystrzycy?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Są, bo to taka bida dzielnica. Tam stawiali „domy” najbiedniejsi z biednych, zanim bezdomność wynaleziono.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
działka była tańsza