Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Po 7 latach zapadł wyrok w sprawie zawalenia się kamienicy w Lublinie. W trakcie remontu zniszczono ścianę nośną

Od zawalenia się kamienicy przy ul. Lubartowskiej w Lublinie minęło już ponad 7 lat. Właściciel budynku oraz szef firmy budowlanej, która wykonywała prace remontowe, właśnie usłyszeli wyroki w tej sprawie.

fot. lublin112.pl

Przed Sądem Rejonowym Lublin-Zachód zakończył się proces w sprawie katastrofy budowlanej, jaka miała miejsce 24 maja 2017 roku przy ul. Lubartowskiej w Lublinie. Wtedy to w godzinach popołudniowych rozległ się huk i runęła część kamienicy. Były to kondygnacje od dachu, aż po pierwsze piętro w jednym pionie budynku. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe. Do godzin wieczornych trwało przeszukiwanie gruzowiska, w akcji brali udział ratownicy nie tylko z całego Lublina, lecz również z Warszawy i Łodzi.

Na szczęście w zdarzeniu nikt nie zginął. W jednym ze zniszczonych mieszkań strażacy natrafili na częściowo przysypanego gruzem mężczyznę. Jednak był on przytomny i nie odniósł poważniejszych obrażeń ciała. Od początku podejrzewano, że przyczyną zawalenia się budynku mogły być prace budowlane, jakie wykonywano w jednym z lokali na parterze. Na ten trop wskazywali również mieszkańcy.

Prowadzone przez śledczych czynności potwierdziły owe hipotezy. Jak wskazała prokuratura, jeden ze współwłaścicieli budynku, bez uprzedniego zgłoszenia, zlecił wykonanie prac remontowych, w trakcie których doszło do zniszczenia ściany nośnej. W wyniku tego nieumyślnie sprowadzili zdarzenie zagrażające mieniu w wielkich rozmiarach. Drugim z oskarżonych jest szef firmy budowlanej, która wykonywała prace. Zdaniem prokuratury, mężczyźni działali wspólnie i w porozumieniu.

W grudniu 2021 roku akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany do sądu. Teraz zapadł wyrok. Sędzia wskazał, że przystępując do prac z użyciem narzędzi udarowych, nie został zweryfikowany stan techniczny lokalu. A nie był to przecież nowy budynek, lecz licząca ponad 100 lat kamienica, która znajdowała się w złym stanie. Dodatkowo zamiar przeprowadzenia prac budowlanych nie został zgłoszony do odpowiednich urzędów, a pracownicy wykonujący roboty nie mieli doświadczenia przy tego typu inwestycjach.

Ostatecznie sędzia uznał, że zły stan techniczny budynku nie był jedyną przyczyną katastrofy. Zwłaszcza, że zawaliła się tylko ta cześć, w której prowadzono prace. Skrzydła kamienicy nie zostały naruszone. Tym samym 44-letni Michał K. i 45-letni Andrzej B. zostali uznani za winnych. Pierwszy z nich w ramach kary ma zapłacić 30 tys. zł grzywny i 60 tys. zł nawiązki na rzecz pokrzywdzonych lokatorów kamienicy, drugi odpowiednio 6 i 30 tys. zł. Do tego dochodzi po 25 tys. zł w ramach zwrotu kosztów postępowania. Wyrok jest nieprawomocny.

24 komentarze

  1. Kazik
    Odpowiedz

    60 tyś zł odszkodowania zapłacili ludziom za brak miejsca do życia?🤦🤣
    Jprd .. gdzie my żyjemy?

  2. Nieudacznicy
    Odpowiedz

    No no no niezła reforma sprawiedliwości przez pisiorów, mieli 8 lat, nie zrobili nic oprócz zajęcia stołków. Wydłużył się tylko znacznie czas załatwienia spraw, no ale o tym posłowie kantHAK i Kaleka jakoś nie wspominają.

  3. pikap
    Odpowiedz

    Koszty sądowe? W porównaniu do odszkodowania dla pokrzywdzonych? Ja…..lę!

    1. Żenada
      Odpowiedz

      A co myślisz, że biegły sądowy wyda opinię za darmo? Poświęci czas, wykorzysta swoją wiedzę i doświadczenie za friko?

  4. Jan
    Odpowiedz

    7 lat procesu – to się w głowie nie mieści. Drugie to wyrok ?? to śmiech!!

  5. Tom
    Odpowiedz

    Póki wyrok nie jest prawomocny, mam nadzieję, że prokutarura zaskarży wyrok. Jako świadek „prac remontowych”, mieszkaniec z pobliża i zarazem przedsiębiorca, który również zajmuje się budowami domów, stwierdzam, że trzeba być imbecylem z kiślem zamiast mózgu aby zrobić to co zrobiła firma remontowa w tym budynku. Kamienica się zawaliła bo pracująca tam firma wycięła kilka metrów bieżących komina w lokalu po sklepie na parterze, który jednocześnie stanowił podporę stropów na każdym z pięter. W ten sam sposób pewna firma wykonała „remont” w kamienicy przy targowej 4 w lokalu na parterze, gdzie wówczas mieścił się bar. Na szczęście przy targowej 4 nic się nie zawaliło ale ściany nośne wewnętrze są odspojone od ścian nosnych wewnętrznych.

  6. loki
    Odpowiedz

    Te kamienice to jakaś porażka, już dawno powinny być rozebrane…

  7. Iwona
    Odpowiedz

    7 lat i w zasadzie to groszowa kara. Śmiech na sali.

  8. qq na muniu
    Odpowiedz

    chyba mają kogoś w Dojnej zmianie

  9. Krashan Bhamradżanga
    Odpowiedz

    7 lat 🤣.
    Wolne sądy to nie pusty slogan.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia