W minioną sobotę mieszkanka Świdnika znalazła pisklę kosa i zawiadomiła o tym fakcie Straż Miejską. Jak się okazało podczas weekendu trudno było znaleźć bezpieczne miejsce dla pisklęcia, więc ptak trafił pod opiekę aplikantki ze Straży Miejskiej w Świdniku.
Mały kos otrzymał profesjonalną pomoc, m.in. był żywiony przez dwa dni specjalistycznym pokarmem dla piskląt. Następnie w dobrej kondycji został przetransportowany do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Romanówce.
2018-05-19 13:04:34
(fot. Głos Świdnika)

18 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie kosa tylko kwiczoła. Nie wypadło z gniazda, tylko wyszło poza (bo lęg już się nie mieścił) oczekując na rodziców z żarciem. Pani porwała dziecko rodzicom i narobiła paniki. Powinna dostać 500 zł mandatu.
Ludzie nie dotykajcie podlotów ptasich i małych sarenek rodzice cały czas maja na nie oko!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pisklę kosa to nie dorosły kwiczoł, owszem podobieństwo może mylić, ale to jest zdecydowanie młody kos. Sam 10 lat temu odratowałem takiego wylota z gniazda. Kosy nie pozostawiają poza gniazdem piskląt do wykarmienia, bo tyle by było z ich potomstwa.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oczywiście że to jest młody kwiczoł, nie dalej jak wczoraj widziałem identycznego z rodzicami (dorosłymi kwiczołami) na trawniku. One już wychodzą z gniazd, nie należy ich ruszać!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a tym czasie małe liski chodziły głodne