Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Pieszy potrącony na al. Witosa walczy o życie. Auto wygląda jak po dachowaniu

- Szalał całą drogę a potem chciał mnie bić - tak jazdę młodego kierowcy, który potrącił na al. Witosa pieszego, opisywali świadkowie. Pieszy walczy o życie.

Do poważnego wypadku doszło w piątek tuż po godzinie 19 na al. Witosa w Lublinie. Jadące z bardzo dużą szybkością auto, potrąciło przechodzącego przez przejście dla pieszych mężczyznę. Z pierwszych, dopiero wstępnych ustaleń funkcjonariuszy lubelskiej drogówki wynika, że kierujący hondą 27-letni mężczyzna, jadąc od strony Świdnika, na przejściu dla pieszych na wysokości PTHW potrącił mężczyznę. Siła uderzenia była tak wielka, że w samochodzie został częściowo zerwany dach a auto zatrzymało się kilkadziesiąt metrów dalej.

Na miejscu interweniowało pogotowie ratunkowe oraz policja. Pieszy został przetransportowany do szpitala. Jego stan jest określany jako krytyczny. Mężczyzna doznał licznych złamań a także bardzo wielu obrażeń. Obecnie trwa walka o jego życie.

Jak nam wyjaśniali świadkowie zdarzenia, kierowca który potrącił pieszego od kilku kilometrów jechał bardzo brawurowo. – Nie zwracał uwagi na nic, zajeżdżał drogę, łamał chyba wszystkie obowiązujące przepisy. Tutaj też wyprzedzał auto, które przepuszczało pieszego, znajdującego się już za środkiem jezdni – usłyszeliśmy. Kolejny kierowca zaś tłumaczył, że usiłował zwrócić uwagę kierowcy na jego szaleńczą jazdę. – Gdy zatrzymaliśmy się na Felinie na światłach, pokazałem mu, żeby się stuknął w głowę. To ten pokazał żebym zjechał na pobocze a on będzie mnie bił – dodał świadek.

W miejscu wypadku są spore utrudnienia w ruchu. Całkowicie zablokowana jest al. Witosa w kierunku centrum. Kierowcy powinni kierować się objazdem drogą serwisową wzdłuż al. Witosa, bądź też ul. Dekutowskiego a następnie Drogą Męczenników Majdanka. Utrudnienia mogą potrwać do godziny 22.

(fot. lublin112)
2015-02-13 20:14:06

192 komentarze

  1. obiektywny
    Odpowiedz

    Jako kierowca zawodowy myślę, że mogę się tutaj wypowiedzieć.
    Sprawca wypadku jest tutaj tylko jeden i jest to kierowca Hondy, zwłaszcza, że są świadkowie i ślady na drodze, które wskazywały, z jaką prędkością się poruszał. Inna sprawa to ta, że na prawdę trzeba być nieroztargniętym (lub niepełnosprawnym), aby nie zobaczyć w nocy świateł i nie usłyszeć jadącego, prawdopodobnie na wysokich obrotach, auta, ale to fakt do pominięcia, bo pieszy niestety, ale ma prawo być tzw. świętą krową na przejściu dla pieszych i na to zawsze trzeba brać poprawkę. Kolejna sprawa to właśnie ta, dlaczego w tak niewralgicznym miejscu jest usytuowane przejście dla pieszych? To nie jest pierwsze zdarzenie w tym miejscu i na pewno nie ostatnie, dopóki piesi będą tamtędy przechodzić. Co do kary – na pewno zatrzymanie prawa jazdy na czas określony + grzywna i w razie w. wyrok za nieumyślne spowodowanie śmierci, to w zupełności wystarczy, aby taka osoba stała się na drodze bardziej bezpieczna, niż 95% z Nas, o ile po czymś takim w ogóle będzie mieć chęci i samozaparcie do wsiadania „za kółko”, bo myślę, że po tym, co zrobił też będzie ciężko mu się otrząsnąć.
    Jedno jest pewne – sprawca zostanie ukarany tak, jak na to sobie zasłużył (przynajmniej taką mam nadzieję), a pokrzywdzonemu życzę jak najlepiej oraz powrotu do pełni sił.
    Pozdrawiam.

    1. Janko
      Odpowiedz

      Obiektywny to jesteś tylko z nazwy, bo obiektywny nie jesteś. Piszesz „… pieszy niestety, ale ma prawo być tzw. świętą krową na przejściu dla pieszych i na to zawsze trzeba brać poprawkę…”. Ciągle powielana bzdura, a przez takie bzdurne przeświadczenie ludzie giną. Przepisy jasno mówią również o tym, jak pieszy powinien się zachować przy przechodzeniu przez jezdnię. A pomijając nawet przepisy, to jest jeszcze zdrowy rozsądek i instynkt samozachowawczy – niestety tego jak ktoś nie ma, to w końcu coś złego go spotka.
      Jeszcze odnośnie tych przepisów, żeby nie być gołosłownym:

      Przekraczanie drogi na przejściach bez sygnalizacji świetlnej odbywa się według następujących zasad:
      zatrzymanie na skraju chodnika,
      spojrzenie w lewo,
      spojrzenie w prawo,
      ponowne spojrzenie w lewo,
      rozpoczęcie przechodzenie przez jezdnię – gdy droga wolna,
      ponowne spojrzenie w prawo na środku jezdni, by upewnić się czy nie nadjeżdża pojazd i równym krokiem przejście dalej.

      Zabrania się:
      1.wchodzenia na jezdnię:
      a. bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,
      b. spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi; 2.przechodzenia przez jezdnię w miejscu o ograniczonej widoczności drogi;
      3.zwalniania kroku lub zatrzymywania się bez uzasadnionej potrzeby podczas przechodzenia przez jezdnię lub torowisko;
      4.przebiegania przez jezdnię

      To tak z grubsza – jakbyś miał wątpliwości:
      http://kodeks-drogowy.org/ruch-drogowy/ruch-pieszych

      1. Michał
        Odpowiedz

        Tak czytam to wszystko i znowu napisze że pieszy wg was to jest ta oferma co nie ma żadnych praw i ma każdemu ustępować a najlepiej nie chodzić tylko latać. Widać po aucie że nie jechało przepisowo. Pieszy wszedł na jezdnie bo jeden go puścił spojrzał i zobaczył auto gdzieś w znacznej odległości oceniając że zdąży przejść. Gdyby ten idiota z Hondy miał trochę mózgu to by do tej tragedii nie doszło. To kierujący powinien ustąpić pierwszeństwa pieszemu!!! Swoją drogą co chwilę słyszymy o takich zajściach i się dziwię że za takie coś grozi 8 lat więzienia. JAZDA PO PIJAKU LUB TAKIE COŚ POWINNY BYĆ KARANE JAK ZABÓJSTWO. ALBO TAK JAK NIEKTÓRZY PISZĄ UPUBLICZNIANIE DANYCH, WYSTAWIANIE W MIEJSCU PUBLICZNYM NA POŚMIEWISKO A WIECZORAMI PRACA W KAMIENIOŁOMACH NA ZADOŚĆ UCZYNIENIE DLA OFIAR BĄDŹ ICH RODZIN.

      2. Greg
        Odpowiedz

        @Janko,
        Super, że cytujesz kodeks. Natomiast kodeks jest pisany w ramach określonych przepisów. Sadząc po uszkodzeniach pewnie gościu jechał 100-120km/h, to pieszy nie ma szans zorientować się i prawidłowo ocenić odległości w jakiej znajduje się pojazd na sąsiednim pasie. Zwyczajnie prędkość samochodów w mieście jest podyktowana ruchem pieszych, a nie samochodów. Ograniczenia są po to żeby pieszy nawet przy słabej widoczności mógł prawidłowo ocenić w jakiej odległości od przejścia dla pieszych znajduje się pojazd. W momencie kiedy samochód przekracza dopuszczalną prędkość znacząco zabiera się pieszemu możliwość prawidłowej oceny sytuacji i wyzywa od świętych krów. Często pieszymi są ludzie, którzy nigdy nie siedzieli za kierownicą i to dodatkowo utrudnia prawidłową ocenę sytuacji zwłaszcza przy nadmiernej prędkości samochodu. Skoro znalazłeś i cytujesz kodeks drogowy to pozwól, że przytoczę fragment, którego chyba nie zauważyłeś. Z tej samej strony.
        Art. 26.
        1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.
        Kierującemu pojazdem zabrania się:
        wyprzedzania pojazdu na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim, z wyjątkiem przejścia, na którym ruch jest kierowany;
        omijania pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu;
        jazdy wzdłuż po chodniku lub przejściu dla pieszych.

        http://kodeks-drogowy.org/ruch-drogowy/ruch-pojazdow/przecinanie-sie-kierunkow-ruchu

        To tak, żebyś wybiórczo pod swój komentarz nie wybierał fragmentów kodeksu doczytaj całość.

        1. nobs
          Odpowiedz

          przejscia którego nie widac po zachodzie slonca?prlowskiego .

        2. Janko
          Odpowiedz

          Znam resztę, za to do ciebie najwyraźniej nie dociera fakt, że w starciu pieszy vs rozpędzona kupa blachy, to ten pierwszy będzie zawsze bardziej stratny. Dlatego piesi bardziej powinni dbać o siebie i tyle w temacie. Nie chodzi tu o wybiórczość, czy ty to rozumiesz w ogóle? Przepisy, przepisami, a życie ma się tylko jedno. Dlatego pisałem też o instynkcie samozachowawczym, tego nie zastąpią żadne przepisy.
          W aucie może się zepsuć układ hamulcowy, uwagę kierowcy może coś rozproszyć (zadzwonił telefon, pasażer go zagadał, czy też mogą go oślepić światła aut jadących z naprzeciwka), może też zasłabnąć, albo autem będzie jechał jakiś nieodpowiedzialny idiota… Do tego auto porusza się kilka, albo nawet kilkanaście metrów na sekundę i nie zatrzymasz go w miejscu. Pieszy ma na wszystko więcej czasu i może się w każdej chwili zatrzymać w miejscu – dlatego ma większy wpływ na to, co się może stać.
          Piszę to nie tylko jako kierowca, ale i pieszy. Pieszy który już kilka razy uniknął potrącenia dzięki temu, że poczekałem, zatrzymałem się mimo swego pierwszeństwa, bądź nawet odskoczyłem. Niestety widzę z obserwacji, że piesi w większości dostają jakiegoś małpiego rozumu na przejściach dla pieszych i pakują się pod auta, dosłownie wskakując przed maskę. Tak jakby miało ich chronić jakieś pole siłowe. Podejrzewam, że to właśnie dlatego, że ciągle się słyszy że pieszy ma zawsze pierwszeństwo, co akurat nie jest prawdą – no i jest jak jest…
          W sumie to rób jak chcesz – to twoje życie/zdrowie, ale nie wytykaj mi tu wybiórczości, skoro nie jesteś chyba tego wszystkiego pojąć. No i obyś kiedyś komuś nie wlazł pod koła i nie narobił problemu.

          1. Borys

            Pieszy w starciu z autem praktycznie nie ma żadnych szans.
            W innych cywilizowanych krajach przepisy jasno mówią, że pieszy zbliżający się do przejścia ma pierwszeństwo. Zostało to zrobione w celu wyrównania szans na przeżycie człowieka w starciu z kupą blachy, przez zmuszenie kierowców do takiej jazdy aby przed przejściem mogli w każdej chwili się zatrzymać. Czy to takie trudne dla polskich kierowców? Chyba tak, bo wolą zwalać całą odpowiedzialność na pieszych. Ten chłopak z hondy z pewnnie przez następne 4 do12 lat w kryminale z pewnością przemyśli to co zrobił.

          2. Janko

            @pittuz – zdrowy rozsądek to podstawa. Ale patrząc na ciebie, to co tu wymagać, skoro nawet nie potrafisz czytać ze zrozumieniem…
            Ty nawet nie wiesz co to jest logika, więc zamilknij.

          3. pittuz

            To stój i czekaj na każdym skrzyżowaniu swoim złomem bo ciężarówki jadą. Bez względu na pierwszeństwo. Przecież takiego kierowcę ciężarówki może coś rozproszyć, a większy jest to ciężej mu zahamować niż tobie. Tak że, nie wskakuj swoim złomkiem przed ciężarówkę bo nie chroni cię pole siłowe i zostaniesz zmieciony. Ale rób jak chcesz, twoje życie, twoje zdrowie, twój złomek. I nie wytykaj mi tu wybiórczości skoro nie jesteś w stanie tego wszystkiego pojąć. I żebyś nie wjechał komuś pod koła i nie narobił problemów.

            Ot logika znafcy PorD

  2. Yuri
    Odpowiedz

    Pieszy pewnie miał słuchawki w uszach i szedł zadowolony z siebie

    1. daga
      Odpowiedz

      No tak szkoda, że nie był jasnowidzem i nie przewidział, że akurat debil w hondzie będzie chciał wyprzedzać na przejściu no tak przecież to takie normalne każdy to potrafi przewidzieć!

  3. ja
    Odpowiedz

    K***a, przecież te ślady hamowania mają z 50 metrów. Niestety, ale wątpię, żeby pieszy to przeżył….
    Kara śmierci to mało.

    1. nobs
      Odpowiedz

      ja ciekawe czy ty bys zyl jakby przeswietlic twoja cala historie kierowcy

  4. elle
    Odpowiedz

    Zamiast pisać głupoty i udawać eksperta lepiej pomódlcie się za tego pieszego, który teraz walczy o życie…

    1. lucyfer
      Odpowiedz

      elle—–To się módl , kto ci zabrania . Ja mogę tylko współczuć rodzinie , a ty jesteś ekspertem od modlitwy.

  5. MM
    Odpowiedz

    Widać po uszkodzeniach auta, że szybkość była zje****sta. musiał być na jakimś dopingu , normalny człowiek tak się nie zachowuje na drodze, jak świadkowie twierdzą.Szkoda że to on się nie wyeliminował , tylko kogoś chciał.

    1. nobs
      Odpowiedz

      jestes pewien ze nie jechales nigdy z taka predkoscia

      1. Adamo
        Odpowiedz

        ja jechałem najszybciej 215 km/h ale nie po mieście tylko po autostradzie

  6. miko
    Odpowiedz

    do takich gamoni przemawia tylko klucz do kół – jeden strzał zanim przyjedzie pogotowie

  7. kierowca-pieszy
    Odpowiedz

    Pomijając wszystkie aspekty czyja to wina…
    Tego przejścia tam nie powinno być! 100-150 m dalej jest przejście wiaduktem.

    1. olo
      Odpowiedz

      A dlaczego przejścia tam nie powinno być? Masz tam ograniczenie do 70KM/H to tyle co na wielu ulicach w mieście więc w czym problem? W tym że ktoś tam jedzie 140KM?H bo jest debilem, takie prędkości to na ekspresówce albo autostradzie tam gdzie nie ma przejść, a tutaj jest miasto.

      1. nobs
        Odpowiedz

        w miescie normalnym, nie polskim sa wiadukty dla pieszych a tu jest p r l

      2. Pop
        Odpowiedz

        Czemu nie powinno być przejścia? Przeczytaj artykuł jeszcze z 5 razy, chwilę pomyśl, napij się wody, to się dowiesz!!!

        Ograniczenie do 50 km/h czy 100 km/h nie ma znaczenia – jak jest kładka, przejście podziemne lub przejście ze światłami, to nie powinno być obok (bardzo blisko) przejść, zwłaszcza jak ulica ma więcej niż jeden pas.

  8. mike
    Odpowiedz

    szkoda tego pieszego, dzisiaj wychodzisz z domu i nie wiesz czy do niego wrócisz. W tym przypadku powinien mieć zabrane prawo jazdy do końca życia i posiedzieć 25 lat… bo to jest morderca ! widać jak daleko za przejściem się zatrzymał, to ile on musiał pruć ??? i każdy kto nie zgadza się ze mną niech postawi się na miejscu rodziny tego potrąconego człowieka … morderca i tyle…

  9. Michał
    Odpowiedz

    Gdyby wprowadzili takie przepisy jak w Norwegii i takie mandaty i jakby gnój za mandat musiał hondzie sprzedać to by nie było takich kozaków na drogach.

    1. olo
      Odpowiedz

      Słuchajcie, każdy jeździ tym na co go stać, jeden ma lepsze autko a drugi gorszę ale swoje, a trzeci jeździ MPK, takie życie i nie widzę sensu wyśmiewania, masz auto premium to się ciesz. Są ludzie gdzie się cieszą z auta za 50k i w zupełności im to wystarcza.

    2. andy
      Odpowiedz

      benzyna więcej warta niż ta hondzia

    3. gargamel
      Odpowiedz

      kasy za hondzie na mandat raczej nie wystarczy, 🙁 jest warta 500 zł na złomie bo to raczej lekki samochód

  10. asd
    Odpowiedz

    Prawko zabrać? Kara śmierci, jak to co mówią świadkowie to prawda to on jakiś chory psychicznie był, kto takiemu pozwolił za kierownice wsiąść? Chyba bym gościa naklepał gdybym tam był ale to tylko z emocji, nie wytrzymałbym. Co z tego że prawko straci? prawo jazdy = życie? Tak to wszyscy widzicie? Stawiacie na równi kawałek plastiku z życiem? Chyba nie tak to powinno wyglądać.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy