Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Pędził pod prąd po ruchliwej ulicy, doprowadził do kolizji i uciekł. Trwają poszukiwania kierowcy audi (wideo)

Jadąc pod prąd nie zwracał wcale uwagi na poruszające się z naprzeciwka auta. Ich kierowcy ratowali się ucieczką przed czołowym zderzeniem. Uciekł też z miejsca kolizji.

fot. nadesłane - Kamil

Do zdarzenia doszło we wtorek wieczorem na ul. Jana Pawła II w Lublinie. Kierowcy poruszający się odcinkiem między ul. Jantarową a Granitową dostrzegli pędzące wprost na nich audi. Jego kierowca jechał pod prąd z prędkością ok. 60-70km/h.

Pojazdy gwałtownie zjeżdżały na prawy pas aby uniknąć zderzenia. Nie wszystkim się to jednak udało. W pewnym momencie kierowca audi doprowadził do kolizji z jednym z aut. Nie zrobiło to jednak na nim wrażenia, gdyż nawet nie zwolnił tylko dalej kontynuował swoją szaleńczą jazdę.

– Poruszającym się przede mną kierowcom udało się zjechać. Ja nie miałem się jak schować się na drugi pas, gdyż był on zajęty. Zacząłem więc hamować, lecz widząc, że audi nie zwalnia, w ostatniej chwili odbiłem na prawą stronę. Udało mi się uniknąć czołowego zderzenia, które mogłoby zakończyć się tragicznie, jednak do kolizji z tym pojazdem doszło – wyjaśnia nam poszkodowany kierowca.

O wszystkim zaalarmowana została policja. Funkcjonariusze drogówki sprawdzili okoliczne okolice jednak pojazdu nie udało się zatrzymać. Teraz trwają jego poszukiwania.

Zamontowana w jednym z aut kamera nagrała jadące pod prąd audi, niestety jednak nie widać na nagraniu numerów rejestracyjnych. Stąd też apel poszkodowanego kierowcy do świadków zdarzenia o kontakt. Chodzi przede wszystkim o osoby posiadające inne nagrania, z których uda się odczytać te dane, lub też zapamiętały numer rejestracyjny pojazdu.

– Zależy nam na odnalezieniu sprawcy. Chodzi o to, aby odpowiedział on za swój czyn i stracił prawo jazdy, a tym samym nie stanowił zagrożenia dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu – dodaje mężczyzna.

Anonimowość jest zagwarantowana.

52 komentarze

  1. Mietek
    Odpowiedz

    W Afryce nie ma czegoś takiego jak jazda pod prąd , nie jest znane tam takie pojęcie. Jazda prawym pasem każdej jezdni jest dozwolona.

    1. Al Pachinko
      Odpowiedz

      Afryka dzika dawno odkryta, ale to jednak cywilizowany świat jest, chociaż patrząc na to co się tu czasem wyprawia mam wątpliwości.

    2. Franio
      Odpowiedz

      1. W krajach postbrytyjskich jest ruch lewostronny.
      2. W RPA można jechać autostradą pod prąd?

    1. Franio
      Odpowiedz

      Operator też nie ogarnia ustawień czasu…

  2. .......................,
    Odpowiedz

    Jest monitoring na światłach, więc nie rozumiem skąd problem w ustaleniu tablic.

  3. poinformowany
    Odpowiedz

    Spieszy się na jutrzejsze święto co organizują nawet z mszą.

  4. lima
    Odpowiedz

    Pytanie – po jasną cholerę są kamery praktycznie na każdym słupie w tym mieście.

    1. Stanisław Paluch Czosnkowy
      Odpowiedz

      Bo na coś trzeba wydać pieniądze z budżetu czyt. rodzina, znajomy albo szwagier decydenta odpowiedzialnego za zakup i instalację owych kamer musi zarobić.

  5. Franio
    Odpowiedz

    Przynajmniej mistrzowie lewego pasa nauczą się jeździć prawym. Podobno lewy pas służy tylko do wyprzedzania. Skoro przed rozpoczęciem wyprzedzania należy się upewnić, czy są ku temu dogodne warunki, to ten kto decyduje się wyprzedzać (choć lewym pasem ktoś jedzie pod prąd) sam jest sobie winien.

  6. ewa
    Odpowiedz

    Nie mówi się kontynuował dalej,albo jechał dalej,albo po prostu,kontynuował

    1. 777
      Odpowiedz

      W jednym zdaniu zrobiłaś więcej błędów niż we wszystkich komentarzach razem wziętych.

  7. Jasiek
    Odpowiedz

    Przecież nawet jak straci prawo jazdy to i tak dalej będzie jeździł.
    Przykre ale prawdziwe

  8. ada
    Odpowiedz

    Stracić prawo jazdy? pewnie już dawno mu zabrano za jazdę na bani

  9. Franio
    Odpowiedz

    Ile to ja razy czytałem, że: „nie ma gdzie zaparkować, a gdzieś trzeba”. Może tutaj było podobnie. Prawa jezdnia była zajęta, i nie dało się przejechać, a jakoś przejechać musiał.

    1. lima
      Odpowiedz

      może zdejmij czapeczkę z łba bo za bardzo uciska

      1. Franio
        Odpowiedz

        Ja koła na nowo nie odkrywam. Stosuję tylko logikę typową dla tego forum. Może po prostu „MUSIAŁ gdzieś zaparkować”.

        1. Pabloo (oryginał)
          Odpowiedz

          Franciszku, pewnie mu się czas jazdy na Tacho kończył ???

      2. Franio
        Odpowiedz

        A Ty zjedź tym swoim 20-letnim złomem z chodnika. Miejsce pojazdów jest na jezdni, a nie chodniku.

        1. lima
          Odpowiedz

          Zabolało pastuchu – tak miało być

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia