Charakterystyczne kontenery służące do zbiórki używanej odzieży wpisały się w krajobraz zarówno miast, jak też wsi. Przeważają wśród nich pojemniki należące do Polskiego Czerwonego Krzyża. W ramach prowadzonego programu „Tekstylia”, organizacja ta w całym kraju ustawiła ponad 28 tys. pojemników. Mieszkańcy mogli do nich wrzucać używaną odzież, obuwie i tekstylia domowe.
Przez lata akcja spełniała swój cel. A chodzi tu zarówno o ograniczenie marnowania tekstyliów, promując ideę drugiego obiegu ubrań, jak też uzyskanie środków na działalność statutową. Zebrane rzeczy były segregowane, a te, znajdujące się w dobrym stanie, którym można było dać drugie życie, trafiały do sprzedaży w sklepach z używaną odzieżą.
W ostatnim czasie jednak pojawiły się z tym spore problemy. Wiele osób pojemniki na używaną odzież zaczęło traktować jak kosze na śmieci. Przedstawiciele PCK tłumaczą wprost, że wrzucane są tam odpady tekstylne i komunalne, a nawet stare meble, kartony, zużyte opony i inne nieodpowiednie przedmioty. Doszło nawet do tego, że z pojemników wyciągane są martwe zwierzęta.
Z pewnością duży wpływ na to miała zmiana przepisów co do segregacji odpadów komunalnych. Mianowicie chodzi o tekstylia, których nie można już wyrzucać do pojemników na odpady zmieszane. Obowiązek utworzenia kolejnej frakcji związany jest z unijnymi dyrektywami. Jednak nie narzucają one konieczności ustawiania specjalnych pojemników na stare ubrania. Tym samym mieszkańcy powinni je zawozić do Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych.
Jak to wygląda w praktyce, wystarczy zerknąć do pierwszej lepszej wiaty śmietnikowej. Obowiązek ten jest po prostu nierealizowany. Gdyż mało kto będzie jechał do PSZOK-u, aby oddać tam stare spodnie czy bluzkę. Dlatego lądują one dalej w pojemnikach na śmieci, czy też właśnie wrzucane są do kontenerów PCK. A te, są na używaną, a nie zużytą odzież.
Skala tego problemu stała się tak duża, że Lubelski Oddział Okręgowy Polskiego Czerwonego Krzyża postanowił o drastycznym ograniczeniu liczby kontenerów, w tym ich całkowitym usunięciu z części województwa lubelskiego. Pozostaną one jedynie w nielicznych miejscach. W takich, gdzie jeszcze zamiast śmieci, wyciągane są z nich nadająca się do ponownego wykorzystania odzież.
33 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciuchy po zmarłym dziadku (nie szmaty, dziadek umiał się ubrać) zawiozłem do Brata Alberta, tam nie chcieli, jeździłem po mieście żeby je wrzucić do kontenera PCK, ale wszystkie przepełnione… Całość poszła w kosz. Zabierzcie ten złom, bo tylko psuje krajobraz.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
i dobrze. bo nawet jeśli ktoś wrzucił stare ubrania lub inne przedmioty dla potrzebujących to one tam nie trafiały 😂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
nie zganiajcie winy na przepisy, wiejskie cwaniaki już wcześniej były, sama widziałam jak kierowca samochodu z nr rej LUB na obrzeżach w bardzo deszczowy poranek wystawił mocno zużyty materac przy kontenerze. do tego jeszcze widok żółtych worków ze śmieciami wepchniętych w kosze na śmieci przy przystankach mpk to prawie codzienność
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No nareszcie to gie zniknie z naszych ulic 💪👑
Co lepszy ciuch to trafia na sprzedaż, a takie staroście i dziadostwo idzie dla biednych i potrzebujących.
Wszystko powinno trafiać do ludzi potrzebujących ‼️🤷, a nie co gorszy sort.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A ubrania i tak nie trafiały do potrzebujących tylko do limpeksow. Tak długo jak ten kontener będzie stał w mojej okolicy tak długo będę tam wrzucać śmieci.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
… gdzie pisiory tam chlew